Z analizy przepisów wynika, że tak. Ale rynek niczego nie przesądza. Czeka na stanowisko Ministerstwa Finansów i Polskiego Funduszu Rozwoju. Trzeba rozstrzygnąć, co z osobami np. na urlopach macierzyńskim, rodzicielskim czy wychowawczym.
Problem tkwi w definicji osoby zatrudnionej, zawartej w ustawie o pracowniczych planach kapitałowych. – To jedna z kluczowych definicji w ustawie. Wyznacza ona krąg osób zarobkujących, które będą uczestnikami PPK. Od liczebności tej grupy będzie też zależeć to, kiedy dana firma zostanie objęta obowiązkiem utworzenia PPK – mówi Marcin Cetnarowicz, radca prawny, partner w SSW Pragmatic Solutions.
Na pozór definicja zawarta w art. 2 pkt 18 ustawy o PPK wygląda niewinnie, bo do kategorii osób zatrudnionych zalicza m.in. pracowników, osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub zlecenia oraz członków rad nadzorczych podlegających obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym z tych tytułów w rozumieniu ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. – Zgodnie z tym przepisem osobami zatrudnionymi są więc m.in. pracownicy i zleceniobiorcy, jeżeli podlegają z tych tytułów obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym. Kluczowe jest tutaj jednak stwierdzenie „z tych tytułów”. Pobieranie zasiłku macierzyńskiego lub korzystanie z urlopu wychowawczego to odrębne tytuły do ubezpieczeń.
Przykładowo, jeżeli pracownik rozpoczyna korzystanie z urlopu macierzyńskiego, już nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom ze stosunku pracy, tylko właśnie z tytułu pobierania zasiłku macierzyńskiego. Oznacza to, że formalnie nie jest on „osobą zatrudnioną” w rozumieniu przepisów o PPK – tłumaczy Krzysztof Gąsior, adwokat, partner w Zawirska-Gąsior Radcowie Prawni i Adwokaci. Dodaje, że gdyby przyjąć literalne brzmienie przepisów, to można dojść do wniosku, że do kręgu osób zatrudnionych nie powinniśmy zaliczać przebywających na urlopach macierzyńskich, rodzicielskich czy wychowawczych. – W konsekwencji takie osoby nie powinny być wówczas brane pod uwagę przy obliczaniu stanu zatrudnienia, od którego zależy termin objęcia danego podmiotu przepisami ustawy. Pracodawca nie musi i wręcz nie powinien w ich imieniu zawierać umów o prowadzenie PPK – referuje mec. Gąsior.
Urlopy: macierzyński, na warunkach urlopu macierzyńskiego, rodzicielski, wychowawczy i ojcowski są odrębnym od stosunku pracy tytułem do ubezpieczenia i tytuł ten nie jest uwzględniony w ustawowej definicji osoby zatrudnionej. Czy autorzy ustawy zapomnieli o osobach korzystających z uprawnień rodzicielskich?
Nie wydaje się, aby ustawodawca zapomniał o osobach przebywających na komentowanych urlopach. Należy bowiem zwrócić uwagę, że osoby te w okresie urlopu nie świadczą pracy, a zatem nie otrzymują również wynagrodzenia za pracę.
Jeżeli uznamy, że osoba na macierzyńskim nie jest osobą zatrudnioną i nie zawrzemy dla niej umowy o prowadzenie PPK, to nie wiadomo, jak po jej powrocie do pracy liczyć termin na zawarcie takiej umowy. Do czasu opublikowania jednoznacznego stanowiska wątpliwości pozostaną.
Takie właśnie zdecydowane stanowisko prezentuje Grzegorz Kott, radca prawny z kancelarii Wierzbowski Eversheds Sutherland. – Osoby zatrudnione przebywające na urlopach macierzyńskich, rodzicielskich i wychowawczych nie powinny być wliczane do stanu zatrudnienia u danego pracodawcy, przesądzającego datę, z którą zostanie on objęty przepisami o PPK. Dopóki osoby te będą przebywać na tych urlopach, pracodawca nie będzie również musiał zawierać na ich rzecz umów o prowadzenie PPK i odprowadzać wpłat do PPK – przekonuje. Dodaje przy tym, że osoba przebywająca na urlopie wychowawczym czy też pobierająca zasiłek macierzyński co prawda podlega obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym, ale nie z tytułu bycia pracownikiem, lecz z tytułu przebywania na urlopie czy też pobierania zasiłku. – Wyjątkiem będzie jednak sytuacja, w której pracownik łączy urlop rodzicielski z wykonywaniem pracy u danego pracodawcy, gdyż w takiej sytuacji będzie on kwalifikowany jako osoba zatrudniona – zauważa.
Również w ocenie Cetnarowicza osób przebywających na urlopach wychowawczych lub pobierających zasiłek macierzyński nie powinno się obecnie uwzględniać przy obliczaniu stanu zatrudnienia decydującego o terminach na utworzenie PPK. Jednak jego zdaniem ustawodawca powinien docelowo uwzględnić je w definicji osoby zatrudnionej. – Osoby takie pozostają przecież z pracodawcą w stosunku pracy. Nie widzę więc szczególnych względów, dla których nie miałyby być one brane pod uwagę przy ustalaniu liczebności załogi na potrzeby określenia terminu do uruchomienia PPK – przekonuje.
– Na chwilę obecną trudno jest stwierdzić, czy powyższa interpretacja przepisów – wynikająca z ich literalnego brzmienia – jest zgodna z zamiarem ustawodawcy, czy jest to wynik pewnego niedopatrzenia legislacyjnego. Lektura całej ustawy skłania do drugiej z tych opcji – podsumowuje Gąsior. A co na to MF i PFR? Wystąpiliśmy do nich z prośbą o zajęcie stanowiska. Na razie uzyskaliśmy od resortu finansów informację, że nie ma jeszcze wypracowanej opinii w tej sprawie, ale uzgodnienia są w toku i ich efekt powinniśmy poznać w przyszłym tygodniu.
Zaraz po tym jak PFR Portal PPK (spółka zależna Polskiego Funduszu Rozwoju) udostępnił serwis www.mojeppk.pl, pobrałem zamieszczone na nim materiały informacyjne o PPK. W pakiecie dokumentów znalazłem m.in. „Przewodnik pracodawcy”, w którym podjęto próbę wyjaśnienia, jakie osoby – w rozumieniu ustawy o pracowniczych planach kapitałowych (z 4 października 2018 r., Dz.U. poz. 2215) – zaliczane są do kategorii osób zatrudnionych. Definicja osoby zatrudnionej to jedna z kluczowych definicji w całej ustawie. Wyznacza ona krąg osób zarobkujących, które będą uczestnikami PPK. Od liczebności tej grupy będzie także zależeć to, kiedy dany pracodawca zostanie objęty obowiązkiem utworzenia PPK. Na stronie 16. „Przewodnika” można było przeczytać, że do osób zatrudnionych w rozumieniu ustawy o PPK wliczamy także osoby przebywające na urlopie macierzyńskim i urlopie wychowawczym. Informacja ta nieco mnie zaskoczyła, ponieważ definicja osoby zatrudnionej zawarta w art. 2 pkt 18 ustawy o PPK jest dość jasna i – w przeciwieństwie do wielu innych przepisów ustawy – nie wywołuje w praktyce poważniejszych wątpliwości. Zgodnie z tym przepisem osobą zatrudnioną jest osoba, która podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, przy czym nie z jakiegokolwiek tytułu, ale jednego z tytułów wprost wymienionych w tym przepisie. Chodzi o osoby:
• będące pracownikami, z wyjątkiem pracowników młodocianych, a także przebywających na urlopach górniczych i urlopach dla pracowników zakładu przeróbki mechanicznej węgla (nota bene – sektor górniczy zawsze wylobbuje sobie jakieś szczególne zasady…);
• wykonujące pracę nakładczą (tu dodatkowym warunkiem jest pełnoletność);
• będące członkami rolniczych spółdzielni produkcyjnych lub spółdzielni kółek rolniczych;
• wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy-zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (tu także dodatkowym warunkiem jest pełnoletność);
• pełniące za wynagrodzeniem funkcję członka rady nadzorczej.
Powyższy wykaz jest zaczerpnięty wprost z art. 6 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (z 13 października 1998 r., t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 300), który wymienia łącznie 21 kategorii osób podlegających obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowemu. W świetle tego przepisu przebywanie na urlopie wychowawczym lub pobieranie zasiłku macierzyńskiego (co jest równoznaczne z przebywaniem na urlopie macierzyńskim, na warunkach urlopu macierzyńskiego, rodzicielskim lub ojcowskim) jest odrębnym od stosunku pracy tytułem do obowiązkowego ubezpieczenia emerytalnego i rentowego. Tytuł ten nie został jednak uwzględniony w definicji osoby zatrudnionej wyrażonej w art. 2 pkt 18 ustawy o PPK, w związku z czym osoby na tego rodzaju urlopach nie są osobami zatrudnionymi w rozumieniu ustawy o PPK. A zatem nie powinno się ich uwzględniać przy obliczaniu stanu zatrudnienia decydującego o terminach na utworzenie PPK. Konkluzja ta jest całkowicie przeciwna temu, co napisano we wspomnianym „Przewodniku pracodawcy”.
Mając na uwadze, że materiały zamieszczone na stronie www.mojeppk.pl są firmowane przez PFR Portal PPK i w związku z tym mogą mieć dużą siłę rażenia, poczułem się w obowiązku, aby zgłosić zauważoną nieścisłość bezpośrednio do autora „Przewodnika”. Przy okazji zamierzałem przetestować sprawność działania formularza służącego do kontaktu i zadawania pytań dotyczących PPK.
Trzeba przyznać, że odpowiedź z adresu e-mail: ppkinfo@pfr.pl nadeszła błyskawicznie, bo w ciągu kilkudziesięciu minut. Problem w tym, że odpowiedź pozostawiała wiele do życzenia, a wręcz była wewnętrznie sprzeczna. Z jednej strony prawidłowo wskazano, że przez osoby zatrudnione należy rozumieć osoby wymienione w art. 2 pkt 18 ustawy podlegające obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym w rozumieniu ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Kilka zdań dalej podano już jednak, że osobami zatrudnionymi są wszystkie osoby, za które są odprowadzane obowiązkowe składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (co nie jest prawdą, ponieważ są takie tytuły do obowiązkowego ubezpieczenia emerytalnego i rentowego, które nie są uwzględnione w art. 2 pkt 18) ustawy o PPK). Konkludując, stwierdzono – moim zdaniem błędnie – że do kategorii osób zatrudnionych zaliczamy także osoby przebywające na urlopach macierzyńskim i wychowawczym. Postanowiłem, że nie dam się zbyć taką odpowiedzią. W kolejnym e-mailu zwróciłem uwagę na to, że urlopy (wychowawczy, macierzyński, na warunkach urlopu macierzyńskiego, rodzicielski lub ojcowski) są odrębnym od stosunku pracy tytułem do ubezpieczenia i tytuł ten nie jest uwzględniony w ustawowej definicji osoby zatrudnionej. Na tak postawione zagadnienie otrzymałem najpierw odpowiedź o przekazaniu mojego zapytania do innego działu, a w następnych e-mailach poinformowano mnie, że moje pytanie zostało przekazane do konsultacji do ministerstwa. Na pytanie, które zadałem 16 stycznia, do dziś (tj. 25 lutego) nie otrzymałem odpowiedzi. Dziwne, bo mimo to w kolejnych wersjach „Przewodnika pracodawcy” udostępnianych na stronie www.mojeppk.pl (obecnie już jako „Niezbędnik pracodawcy”) usunięto zakwestionowaną przeze mnie informację.
Początkowo wydawało mi się, że moje zapytanie jest dość oczywiste i szybko otrzymam informację zwrotną potwierdzającą, że w materiale wystąpił po prostu błąd, który zostanie poprawiony w kolejnej wersji przewodnika. Wprawdzie – z oczywistych względów – w tego rodzaju materiale, którego celem ma być dotarcie do większości pracodawców w Polsce, nie ma miejsca na jakiekolwiek błędy. Z drugiej strony – jesteśmy tylko ludźmi, błąd może się przytrafić każdemu.
Jednakże teraz, gdy mimo upływu sześciu tygodni i moich trzech uprzejmych e-maili przypominających się w temacie nie otrzymałem merytorycznej odpowiedzi, zacząłem zastanawiać się, czy nie jest tak, że autorzy ustawy o PPK po prostu zapomnieli o osobach korzystających z uprawnień rodzicielskich?
Zwróćmy uwagę, że brzmienie art. 2 pkt 18 ustawy o PPK uległo istotnej zmianie w trakcie konsultacji społecznych projektu ustawy. W pierwotnej wersji projektu ustawy z 8 lutego 2018 r. przepis ten (ujęty wówczas jako art. 2 pkt 16) stanowił, że osobą zatrudnioną jest m.in. pracownik podlegający obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym w rozumieniu ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Gdyby taka definicja została utrzymana, to pracownicy korzystający z urlopów wychowawczych czy macierzyńskich załapaliby się na status osoby zatrudnionej. Jednakże w trakcie konsultacji społecznych dołożono do tego przepisu dopisek „z tych tytułów”. Dopisek ten ma istotne znaczenie, ponieważ bez niego definicja osoby zatrudnionej objęłaby także np. osoby samozatrudnione. Osoba samozatrudniona wykonuje najczęściej pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy-zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i jednocześnie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym (wprawdzie z tytułu pozarolniczej działalności gospodarczej, a nie z tytułu danej umowy, ale jednak). Dopisek „z tych tytułów” miał usunąć powyższą wątpliwość i wyraźnie wykluczyć osoby samozatrudnione z zakresu definicji osoby zatrudnionej. Wydaje mi się, że przy dokonywaniu tej korekty mogło umknąć autorom ustawy, że wykluczy ona z definicji osoby zatrudnionej także osoby przebywające na urlopach macierzyńskich, rodzicielskich czy wychowawczych.
Jakie to ma znaczenie praktyczne?
Po pierwsze, trzeba wyraźnie zaznaczyć, że nie jest tak, że objęcie tych osób zakresem definicji osoby zatrudnionej od razu powodowałoby, że zaczęłyby one gromadzić oszczędności w PPK. Wpłaty do PPK mają być bowiem naliczane od wynagrodzenia, a wynagrodzenie – zgodnie z definicją zawartą w art. 2 pkt 40 ustawy o PPK – nie obejmuje podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe osób przebywających na urlopie wychowawczym oraz pobierających zasiłek macierzyński lub zasiłek w wysokości zasiłku macierzyńskiego. Oznacza to, że nawet jeżeli osoby te byłyby pełnoprawnymi osobami zatrudnionymi, to ich wynagrodzenie (w rozumieniu ustawy o PPK) wynosiłoby zero, a zatem nie byłoby z czego naliczać i odprowadzać składek. Rozwiązanie to jest zapewne podyktowane tym, że:
• pracownik przebywający na urlopie wychowawczym nie otrzymuje żadnego świadczenia z tego tytułu, zatem pracodawca nie miałby z czego pobrać wpłaty do PPK przypadającej na pracownika. Konsekwentnie trudno byłoby oczekiwać od pracodawcy finansowania wpłat przypadających na niego. Teoretycznie możliwe byłoby finansowanie wpłat do PPK przez ZUS (budżet państwa), który finansuje składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe na rzecz takich osób, jednakże w sposób oczywisty stanowiłoby to dodatkowe, istotne obciążenie administracyjne i finansowe dla tej instytucji i budżetu państwa;
• pracownik przebywający na urlopie macierzyńskim lub rodzicielskim wprawdzie otrzymuje zasiłek, z którego można byłoby pobrać przypadające na niego wpłaty do PPK, jednak ponownie pojawia się problem, kto – pracodawca czy ZUS – miałby odpowiadać za pobranie i odprowadzenie tej wpłaty oraz kto – pracodawca czy ZUS – miałby sfinansować drugą część wpłaty? Przecież zasiłek, nawet jeżeli fizycznie wypłacany przez pracodawcę, finansowany jest przez ZUS (budżet państwa). W takim układzie chyba również trudno byłoby oczekiwać od pracodawcy finansowania przypadających na niego wpłat do PPK.
Niemniej jednak wydaje się, że osoby przebywające na urlopach wychowawczych lub pobierające zasiłek macierzyński powinny być uwzględnione w definicji osoby zatrudnionej. Osoby takie pozostają z pracodawcą w stosunku pracy. Nie widzę szczególnych względów, dla których nie miałyby być one brane pod uwagę przy ustalaniu liczebności załogi na potrzeby ustalenia terminu do uruchomienia PPK.
W praktyce może wystąpić wątpliwość, jak w świetle ustawy o PPK postąpić w sytuacji, gdy osoba zatrudniona wypracowała wymagany staż pracy, pracodawca zawarł w jej imieniu umowę o prowadzenie PPK, po czym zaczęła gromadzić oszczędności na rachunku w PPK, a następnie osoba ta udaje się na urlop macierzyński (rodzicielski) lub wychowawczy. Jak traktować taką osobę? Czy jeżeli otrzyma ona premię roczną (stosunkowo często zdarza się, że osoba będąca już na macierzyńskim lub wychowawczym otrzymuje np. premię roczną lub kwartalną za okres, w którym jeszcze świadczyła pracę), to od kwoty premii należy pobrać i odprowadzić wpłaty do PPK, czy nie? W takiej sytuacji – jak się wydaje – należałoby przyjąć, że mimo iż taka osoba wymyka się definicji osoby zatrudnionej, to jest już stroną umowy o prowadzenie PPK, a zatem jest uczestnikiem tego systemu (w rozumieniu art. 2 pkt 33 ustawy o PPK). A zatem skoro ma status uczestnika PPK, to znaczy, że ma do niej zastosowanie większość kluczowych przepisów ustawy o PPK, w tym m.in. przepisy o dokonywaniu wpłat do PPK.