Zwolnienie to tylko jeden ze sposobów na udokumentowanie choroby. Jeśli zostało nieprawidłowo wystawione albo nie ma go w ogóle, sąd i tak może przyznać świadczenie.
Reklama
Zasady wystawiania zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy są bardzo szczegółowo uregulowane przepisami ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (dalej: ustawa zasiłkowa) oraz aktami wykonawczymi. Zgodnie z ogólną zasadą tylko prawidłowo wystawiony druk jest podstawą do otrzymania zasiłku. Gdy będzie zawierał błędy, ubezpieczony może zostać świadczenia pozbawiony. Jednak takie szczegółowe uregulowania w efekcie okazują się zbędne, bo zasiłek można dostać nie tylko na podstawie nieprawidłowego zaświadczenia, lecz także nawet wtedy, gdy chory nigdy takiego druku nie otrzymał. Sądy zwracają bowiem uwagę, że zasiłek przysługuje za niezdolność do pracy, a nie za posiadanie bezbłędnie wypełnionego druku. Tymczasem ZUS jest tymi przepisami związany i zasiłku przyznać nie może, ubezpieczeni się więc odwołują i liczba spraw w sądzie rośnie.
Ubezpieczony nie może być karany

Reklama
Jak wynika z analizy orzecznictwa, sądy uznają, że skutków błędu popełnionego przez osobę trzecią (lekarza) nie można przerzucać na ubezpieczonego. Nie musi on przecież znać przepisów i wyławiać błędów w otrzymanym druku. Tym bardziej nie można nakładać na niego obowiązku sprawdzania, czy dany lekarz posiada upoważnienie do wystawiania zaświadczeń. Zwracają uwagę, że sama ustawa zasiłkowa nie przewiduje sankcji dla ubezpieczonych za przedstawienie nieprawidłowego zwolnienia. Taka sankcja grozi tylko lekarzowi, który może utracić prawo do wystawiania zaświadczeń o niezdolności do pracy.
W wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia z 19 listopada 2013 r., sygn. akt X U 600/13, czytamy m.in., że „Sąd uznał, że wprawdzie przedmiotowe zwolnienie lekarskie zostało wydane niezgodnie z obowiązującymi przepisami, jednak biorąc pod uwagę całokształt okoliczności sprawy, wnioskodawca nie powinien ponosić tego negatywnych konsekwencji (...)”, i dalej: „zdaniem sądu wnioskodawca w żadnym razie nie jest winien tego, że zwolnienie lekarskie nie spełniało przewidzianych prawem wymogów formalnych”. Podobne stanowisko sąd ten zajął w wyroku z 25 lutego 2014 r., sygn. akt X U 390/13, wskazując, że niezachowanie wymaganych przez przepisy prawa wymogów formalnych zaświadczenia nie może skutkować negatywnymi konsekwencjami dla ubezpieczonego w zakresie przysługiwania zasiłków chorobowych. Podkreślenia przy tym wymaga, że ubezpieczeni w tych sprawach skutecznie zakwestionowali niekorzystne decyzje ZUS pozbawiające ich prawa do zasiłku z ubezpieczenie chorobowego. Płynie więc z tego prosty wniosek – nieważne, kto i jak wystawi zaświadczenie, sąd i tak w większości przypadków stanie po stronie ubezpieczonego. [przykład]
Każdy dowód może wystarczyć
Taka możliwość istnieje, bo przed sądem nie ma ograniczeń dowodowych, a zaświadczenie lekarskie to przecież tylko jeden z dowodów na istnienie niezdolności do pracy. W tym miejscu warto przywołać stanowisko Sądu Apelacyjnego w Katowicach wyrażone w wyroku z 23 sierpnia 2001 r., sygn. akt III AUa 107/01, w którym stwierdzono, że w postępowaniu sądowym toczącym się z odwołania ubezpieczonego od negatywnej decyzji organu rentowego w sprawie przyznania prawa do zasiłku chorobowego nie istnieją żadne – poza wynikającymi z przepisów kodeksu postępowania cywilnego (dalej: k.p.c.) – ograniczenia dowodowe w wykazywaniu okoliczności wpływających na prawo do świadczenia lub jego wysokość.
Zaświadczenie lekarskie nie jest jedynym dokumentem stanowiącym podstawę do wypłaty zasiłku chorobowego, a zatem w postępowaniu sądowym strona może dowodzić istnienia swoich praw także innymi środkami dowodowymi przewidzianymi przez k.p.c. Skoro zatem istnieje możliwość przyznania prawa do zasiłku chorobowego osobie, która nie legitymuje się zaświadczeniem lekarskim, ale udowodni w sposób przewidziany w k.p.c, że była niezdolna do pracy i że podlegała ubezpieczaniu chorobowemu, to tym bardziej należy stwierdzić, iż istnieje taka możliwość wobec osoby, która takie zaświadczenie posiada, tylko zostało ono błędnie wystawione.
Nawet bez druku
W tym wyroku pojawia się stwierdzenie, że możliwe jest przyznanie zasiłku osobie, która zaświadczenia w ogóle nie posiada. Takie przypadki są odosobnione, ale się zdarzają. Sądy orzekające w tego typu sprawach podnoszą kilka kwestii. Podkreślają, że jednym z warunków uzyskania prawa do zasiłku chorobowego jest niezdolność do pracy, a nie posiadanie zwolnienia lekarskiego. Zaświadczenia lekarskie są jedynie dowodem potwierdzającym czasową niezdolność do pracy z powodu choroby ubezpieczonego. Niezdolność tę ubezpieczony może potwierdzić zaświadczeniem lekarskim, jednak jego brak nie pozbawia go jeszcze prawa do zasiłku chorobowego (por. np. wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z 25 maja 2016 r., sygn. akt VII Ua 50/16, na mocy którego utrzymano wyrok sądu pierwszej instancji). Sąd może więc sam ustalić, chociaż nie będzie to możliwe w każdym przypadku, czy w danym okresie ubezpieczony rzeczywiście był niezdolny do pracy, np. powołując biegłego. Zaświadczenie nie jest mu do niczego potrzebne.
Interes ubezpieczonego
Można się pokusić o stwierdzenie, że w orzecznictwie sądowym w sprawach ubezpieczeniowych zasadniczo uwzględnia się przede wszystkim interes ubezpieczonego. Tak jest także w tym przypadku. Podobnie jak w sprawach emerytalno-rentowych, postępowanie przed ZUS jest obwarowane wieloma wymogami, co prowadzi do wydawania wielu decyzji odmownych. Gdy zaś sprawę rozpoznaje sąd, ma już dużo większą swobodę w orzekaniu, przez co w wielu przypadkach zaskarżone rozstrzygnięcia są zmieniane na korzyść ubezpieczonych. Praktyka pokazuje więc, że warto podejmować wszelkie prawnie dopuszczalne próby uzyskania zasiłku, mimo negatywnej decyzji ZUS. Nieprawidłowe zaświadczenie albo nawet jego brak nie stoją na przeszkodzie, aby sąd zasiłek jednak przyznał.
!Zaświadczenie lekarskie to tylko jeden ze sposobów na udowodnienie niezdolności do pracy, sąd może uznać także inne dowody.
PRZYKŁAD
Lekarz bez uprawnień
Pani Anna zachorowała i udała się do swojego lekarza po zaświadczenie o niezdolności do pracy. Lekarz druk wystawił, a pani Anna złożyła go u pracodawcy. Nie otrzymała jednak spodziewanego zasiłku, ale decyzję ZUS, w której odmówiono jej prawa do tego świadczenia. W uzasadnieniu napisano, że lekarz pani Anny jakiś czas temu stracił prawo do wystawiania zaświadczeń, w związku z czym złożony przez nią druk jest nieprawidłowy.
Pani Anna odwołała się do sądu, który zmienił zaskarżoną decyzję i zasiłek przyznał. W uzasadnieniu napisał, że nie ma wątpliwości co do tego, czy pani Anna była rzeczywiście niezdolna do pracy. Jako ubezpieczona nie może ponosić negatywnych skutków utraty uprawnień przez lekarza.
Podstawa prawna
Art. 53 i 60 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczeniach społecznych w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 372).
Ustawa z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 101 ze zm.).