Jak dowiedział się DGP, rząd rozpoczął prace mające na celu naprawienie błędów wobec osób, które przechodziły na emerytury w czerwcu w latach 2009–2019. Nowe regulacje są konieczne, bo wnioski o przeliczenie świadczeń po listopadowym wyroku TK spotykają się z odmową ZUS.

Na zmianę prawa czeka prawie 100 tys. osób, które przechodziły na emerytury w czerwcu w latach 2009–2019. Ich właśnie dotyczy wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 15 listopada 2023 r. (sygn. akt P 7/22). TK uznał w nim za niezgodne z ustawą zasadniczą pominięcie tych osób przy nowelizacji przepisów z 2021 r. Wykonanie wyroku trybunału wymaga teraz pilnej interwencji ustawodawcy. Jak bowiem pokazuje praktyka, w ostatnim czasie ZUS nie uwzględnia wniosków emerytów o przeliczenie świadczeń, a wznowienie postępowań w związku z tym orzeczeniem w większości przypadków było wykluczone.

– To jest sprawa honoru, by w związku z zaniżeniem emerytur tym ludziom wypłacić wyrównania. Zdaję sobie sprawę, że mamy budżet z olbrzymim deficytem, ale to po prostu trzeba zrobić. Pora, by rząd zrobił to, co do niego należy. Choć oczywiście to powinien był zrobić już rząd Mateusza Morawieckiego, który przyjął błędną nowelizację – uważa dr Tomasz Lasocki, adiunkt na Uniwersytecie Warszawskim, ekspert Federacji Przedsiębiorców Polskich z zakresu ubezpieczeń społecznych.

Geneza orzeczenia

Nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2021 r. poz. 1621) miała rozwiązać problem uzyskiwania niższych świadczeń przez czerwcowych emerytów poprzez umożliwienie im skorzystania z waloryzacji kwartalnej. Rozwiązała go jednak tylko połowicznie.

– Przepisy wprowadzono we wrześniu 2021 r. i co do zasady działają one na przyszłość. Zadziałały one też z mocą wsteczną, ale tylko w odniesieniu do czerwca 2021 r. Takie wybiórcze podejście do mocy wstecznej tych regulacji nie mogło się obronić – zauważa dr Tomasz Lasocki.

Obecnie czerwcową emeryturę ustala się tak jak majową, jeśli jest to korzystniejsze dla ubezpieczonego. Taką samą zasadę przyjęto także wcześniej dla czerwca 2020 r. w ramach doraźnego działania przepisów antycovidowych. Dlatego orzeczenie TK odnosi się do świadczeń z lat 2009–2019. Trybunał uznał, że obecne regulacje są niezgodne z konstytucyjną zasadą równości w zakresie, w jakim nie odnoszą tej zasady do emerytur przyznanych na wniosek zgłoszony przed 1 czerwca 2021 r.

Wnioski do ZUS

Formalnie w związku z wyrokiem TK istnieje możliwość wznowienia postępowania administracyjnego (na podstawie kodeksu postępowania administracyjnego, dalej: k.p.a.). W tym jednak przypadku możliwość ta była przydatna tylko dla rocznika 2019 r., bo wznowienia nie można żądać po pięciu latach od doręczenia decyzji. Ponadto należało skorzystać z niej w ciągu miesiąca od wejścia w życie orzeczenia TK, de facto do 16 grudnia ub.r.

Jak jednak wskazuje Konrad Giedrojć, adwokat prowadzący indywidualną praktykę we Wrocławiu, osoby, których dotyczy wyrok TK, mogą składać wniosek o przeliczenie emerytury na podstawie art. 114 ust. 1 pkt 6 ustawy emerytalnej (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1251 ze zm.). W orzecznictwie sądowym przyjmuje się bowiem, że gdy dochodzi do stwierdzenia niezgodności z konstytucją przepisów będących podstawą wydania decyzji, można mówić o obiektywnym błędzie organu i zastosować ten przepis. – W mojej opinii ZUS powinien wydawać decyzje uwzględniające taki wniosek i przeliczać emeryturę z zastosowaniem dodatkowej waloryzacji. Przeliczenie powinno spowodować wzrost świadczeń od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Niestety praktyka pokazuje, że ZUS takich wniosków nie uwzględnia – zauważa. Poprosiliśmy ZUS o oficjalne stanowisko w tej sprawie, jednak do chwili zamknięcia wydania nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

Mecenas Giedrojć wskazuje, że decyzje odmowne ZUS uzasadnia w dwojaki sposób. Albo twierdzi, że wyrok TK dotyczy wyłącznie osób, które zgłosiły wcześniej wniosek o ponowne ustalenie wysokości emerytury na podstawie niekonstytucyjnego art. 17 nowelizacji i którym ZUS wówczas odmówił. Ale przecież ci, którzy nie byli objęci tą ustawą, z datą wsteczną żadnych wniosków nie składali. Albo też ZUS stwierdza, że wniosek o przeliczenie emerytury jest wnioskiem o wznowienie na podstawie art. 145a k.p.a. (tymczasem art. 114 ustawy emerytalnej ma pierwszeństwo zastosowania jako lex specialis).

– W mojej opinii ZUS szuka pretekstów, aby nie wykonać wyroku TK, bo zwyczajnie nie ma na to pieniędzy. Cierpią na tym emeryci, bo większość osób jednak przyjmie uzasadnienie ZUS i nie złoży odwołania do sądu – wskazuje Konrad Giedrojć.

Jego zdaniem organ powinien jeszcze raz, na nowo obliczyć świadczenie z uwzględnieniem dodatkowej waloryzacji kapitału początkowego i składek, a także uwzględnić dalszą zmianę wysokości świadczenia (w wyniku np. rocznej waloryzacji emerytury). Świadczenie w wyższej wysokości przysługuje teoretycznie od samego początku, jednak w art. 133 ustawy emerytalnej jest ograniczenie, zgodnie z którym wypłata następuje jedynie za okres trzech lat poprzedzających datę złożenia wniosku o przeliczenie. – W praktyce więc emerytura w nowej wysokości powinna być wypłacana od miesiąca złożenia wniosku, a za okres maksymalnie trzech lat poprzedzających powinno zostać wypłacone wyrównanie stanowiące różnicę pomiędzy wyższą emeryturą należną a niższą rzeczywiście pobraną w tym okresie – zauważa mec. Giedrojć.

To również przemawia za interwencją ustawodawcy, bo nawet gdyby sam ZUS uwzględniał wnioski emerytów (albo gdyby na ich korzyść w tych sprawach orzekały sądy i ZUS zostałby zmuszony do zmiany stanowiska), to wyrównanie mogłoby nie objąć całego okresu, w jakim świadczenie było zaniżone.

Resort już działa

Problem również w tym, że wyrok TK dotyczy tylko emerytur czerwcowych przyznanych na wniosek. Jednak, jak zauważył już sam trybunał, ustawodawca powinien dokonać odpowiednich zmian w odniesieniu do wszystkich poszkodowanych, którzy po nowelizacji nie mogli skorzystać z możliwości przeliczenia czerwcowej emerytury. Eksperci wskazują, że dotyczy to emerytur przyznanych w czerwcu z urzędu, oraz rent rodzinnych, dla których podstawą obliczeń była emerytura czerwcowa osoby zmarłej.

– Ten wyrok to tylko punkt wyjścia. I samo jego wykonanie nie załatwi problemu emerytur czerwcowych – podkreśla dr Lasocki.

Jak informuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w odpowiedzi na pytania DGP, trwają prace i analizy mające na celu określenie możliwego sposobu rozwiązania problemu zaniżonych emerytur czerwcowych. Z wypowiedzi resortu wynika zatem, że działania te nie ograniczają się tylko do wykonania listopadowego wyroku TK. ©℗

Skutki orzeczenia trybunału w liczbach / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe