Ubezpieczona, która dzień spóźniła się z opłaceniem dobrowolnej składki chorobowej, nie może z tego powodu być pozbawiona prawa do świadczeń. Tak orzekł Sąd Najwyższy.
Reklama
Kobieta wspólnie z rodzicami zajmowała się prowadzeniem firmy. Z tego tytułu podlegała od 10 marca 2012 r. dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu. Za marzec, kwiecień i maj opłaciła składki na ubezpieczenia społeczne, w tym chorobowe. Natomiast należność za czerwiec opłaciła dzień po terminie, tj. 17 lipca 2012 r. Przy czym ubezpieczona od 14 do 17 lipca przebywała w szpitalu w związku z zagrożeniem przedwczesnym porodem.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił kobiecie zasiłku chorobowego za okres nieprzerwanej niezdolności do pracy od 3 lipca 2012 r. Argumentował, że spóźniła się z opłaceniem składki, co skutkowało wygaśnięciem z mocy prawa korzystania z tego świadczenia.

Reklama
Kobieta odwołała się do sądu I instancji. Ten wskazał, że w uzasadnionych przypadkach ZUS – na wniosek ubezpieczonego – może wyrazić zgodę na opłacenie składki po terminie (art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 121 ze zm.). Sąd ocenił, że taka wyjątkowa sytuacja zachodzi w niniejszej sprawie. Zaznaczył, że opóźnienie w opłaceniu składki nastąpiło z przyczyn niezawinionych przez odwołującą się. Skład orzekający zwrócił też uwagę, że tylko kobieta dokonywała w firmie przelewów elektronicznych. W efekcie sąd I instancji orzekł, że ubezpieczona ma prawo do zasiłku chorobowego i macierzyńskiego.
Organ rentowy odwołał się do sądu II instancji, który orzekł, że zgoda na opłacenie po terminie składki na ubezpieczenia społeczne może być udzielona w uzasadnionych przypadkach, a jej wyrażenie nie stanowi reguły, lecz raczej dotyczy sytuacji wyjątkowych. Można ją zastosować, gdy opóźnienie było niezawinione przez płatnika lub gdy stanowiło zdarzenie jednostkowe. Tymczasem w aktach organu rentowego znajdowały się wnioski datowane na 5 marca i 30 sierpnia 2012 r., w których ubezpieczona domagała się wcześniej przywrócenia terminu do opłacania składek na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe. Z tych pism wynikało, że powódka nagminnie miała problemy z terminowym regulowaniem składek na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe (łącznie stwierdzono 68 uchybień terminu). Sąd oddalił żądania ubezpieczonej.
Pełnomocnik kobiety wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (SN). Ten orzekł, że każdy wniosek o przywrócenie terminu musi być rozpatrywany indywidualnie. Z kolei sposób załatwienia innych wniosków płatnika nie może przesądzać o zasadności tego ostatniego. Zdaniem SN taka sytuacja zaistniała w rozpoznawanej sprawie. Potwierdził też, że o ile częste przypadki nieterminowego uiszczenia przez skarżącą składek na jej dobrowolne ubezpieczenie chorobowe we wcześniejszych latach mogłyby stanowić okoliczność przemawiającą za odmową przywrócenia terminu, to nie stanowią jednak dostatecznego usprawiedliwienia dla nieuwzględnienia ostatniego wniosku dotyczącego jednodniowego opóźnienia. Tym bardziej że uchybienie nastąpiło z przyczyn całkowicie niezależnych od skarżącej. W ocenie SN konsekwencje nieuwzględnienia przedmiotowego wniosku o wyrażenie zgody na zapłatę składki po terminie są dla kobiety szczególnie dotkliwe. SN przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Najwyższego z 6 sierpnia 2015 r., sygn. akt III UK 233/14.