Eksperci uważają, że zwolnienie ze składek nie powinno być automatyczne, bo narusza to konstytucję.
Od 30 kwietnia osoby, które rozpoczynają działalność albo podejmują ją po upływie co najmniej 60 miesięcy od jej ostatniego zawieszenia lub zakończenia, nie podlegają obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym przez sześć miesięcy (tzw. ulga na start). Flagowy pomysł rządu ma zachęcić do zakładania firm także tych, którzy ze względu na wysokie składki nie legalizowali działalności.
Problem w tym, że konsekwencje nieopłacenia składek (oprócz zdrowotnej) mogą dotknąć nie tylko przedsiębiorcy korzystającego z ulgi na start, ale także jego najbliższych.