Jeśli prawo do niego wygasło w innym miesiącu niż grudzień, to płynne przejście do nowej ulgi nie będzie możliwe. Wszystko dlatego, że podstawę wymiaru ustala się od stycznia na cały rok.
Nowelizacja przepisów ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych miała zapewnić najmniejszym przedsiębiorcom możliwość opłacania niższych składek nie tylko tak jak dotychczas przez pierwsze 24 miesiące prowadzenia działalności, lecz także przez kolejne 36 miesięcy, jeśli firma przynosiłaby niski przychód. Niestety niektórzy przedsiębiorcy nie będą mieli możliwości płynnego przejścia z jednej do drugiej ulgi, nawet gdy ich przychód nie będzie przekraczał limitów. Może się okazać, że zanim zyskają uprawnienia do drugiej z ulg, przez kilka miesięcy będą musieli płacić składki na normalnych zasadach.

Kilka miesięcy wyższych obciążeń

Nowe przepisy pozwalają płacić niższe składki przedsiębiorcom, których roczne przychody nie przekroczą 30-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę. W kolejnym roku kalendarzowym mogą oni opłacać składki ubezpieczeniowe na preferencyjnych warunkach. W założeniu ulga ta ma stanowić kolejną możliwość odciążenia najmniejszych przedsiębiorców w zakresie opłacanych przez nich składek. Przypomnijmy, że dotychczas przedsiębiorca rozpoczynający działalność miał prawo do wykorzystania dwóch rodzajów ulg bezpośrednio jedna po drugiej:
Reklama
  • 6-miesięczne zupełne zwolnienie z obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne – wprowadzona w 2018 r. tzw. ulga na start;
  • 24-miesięczne prawo do preferencyjnych składek popularnie – zwane potocznie małym ZUS.
Najnowsza ulga – obniżone składki w przypadku niskich przychodów ‒ nie jest przeznaczona tylko dla nowych przedsiębiorców, bo może z niej skorzystać także ta osoba, która prowadzi działalność od wielu lat. Jednak beneficjantami tych przepisów miały być także osoby, które po 2,5 roku prowadzania działalności nie wyprowadziły jeszcze firmy na prostą. Niestety ustawodawca nie zadbał o szczegóły. Nowa ulga może być opłacana dopiero od stycznia po wykazaniu przez przedsiębiorcę odpowiednio niskich przychodów. Dlaczego? Zgodnie z ustawą obniżoną podstawę wymiaru składek ustala się na dany rok kalendarzowy w oparciu o roczny przychód przedsiębiorcy w roku poprzednim. Tym samym, jeżeli przedsiębiorca zakończy korzystanie z ulgi dla nowych przedsiębiorców w środku roku, to aby skorzystać z nowej ulgi, będzie musiał opłacać do końca roku stawki w zwykłej wysokości. Dopiero jeżeli na koniec roku kalendarzowego wykaże odpowiednio niskie przychody, to będzie mógł opłacać obniżone składki. Tym samym jedynie przedsiębiorcy, którym stare ulgi kończą się w grudniu, zachowają ciągłość obniżek.
W konsekwencji zdecydowana większość przedsiębiorców została pozbawiona możliwości skorzystania z nowych składek w kolejnym miesiącu po ustaniu dotychczasowych ulg. Jedynie przedsiębiorca, który zakończył korzystanie z pozostałych ulg w grudniu, będzie uprawniony do skorzystania od razu (tj. od stycznia kolejnego roku) z preferencyjnych stawek. Ustawa nie przewiduje możliwości rozpoczęcia opłacania preferencyjnych składek w środku roku.
Biorąc pod uwagę cel ustawy oraz jej grupę docelową (głównie nowi przedsiębiorcy o najniższych dochodach), normalna składka ZUS opłacana przez kilka miesięcy w roku może okazać się dla nich zbyt wysoka do udźwignięcia. Suma wszystkich składek w 2018 r. wyniosła 1163,39 zł (uwzględniając składkę zdrowotną i składkę na FP) miesięcznie.

Rezygnacja nieopłacalna

Przyjęte przepisy są niestety nieprecyzyjne co do prawa skorzystania z nowej ulgi przez osoby opłacające mały ZUS. Ustawa stanowi, że nowa ulga nie ma zastosowania do osób spełniających warunki określone w art. 18a (uprawnione do korzystania z małego ZUS). Przepisy można rozumieć dwojako, nie jest jasne, czy dotyczy to wyłącznie osób faktycznie korzystających z dotychczasowej ulgi, czy także tych, które zdecydowały się na opłacanie standardowych składek. Jednak nawet możliwość skorzystania z nowej ulgi w trakcie prawa do korzystania z dotychczasowej nie będzie zwykle opłacalna dla przedsiębiorcy. Po pierwsze, utraci on prawo do dotychczasowej ulgi. Ustawa nie przewiduje bowiem możliwości rozłożenia tego uprawnienia w czasie. Po drugie, nowa ulga uzależnia wysokość składek od osiąganego przychodu. Choć składka nadal będzie niższa od tej standardowej (obliczonej od podstawy wynoszącej 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia), to jednak w większości przypadków będzie wyższa od składki dla nowych przedsiębiorców (30 proc. minimalnego wynagrodzenia). Podstawa wymiaru składek w takiej wysokości będzie mieć zastosowanie tylko dla tych osób, które wykażą najniższe przychody. W 2018 r. składka na ubezpieczenia społeczne dla nowych przedsiębiorców wynosiła 188,82 zł. Bazując na wysokości przeciętnego wynagrodzenia w II kwartale 2018 r. oraz wysokości minimalnego wynagrodzenia w 2018 r., to aby składka pozostała w niezmienionej wysokości, miesięczne przychody przedsiębiorcy powinny kształtować się na poziomie ok. 1200 zł.
Jeżeli nowelizacja miała poprawić sytuację nowych przedsiębiorców, którzy wykorzystali przysługujące im ulgi, to brak możliwości zachowania ciągłości w korzystaniu z preferencyjnych stawek ZUS stanowi jej istotną słabość.

przykład

Firma od października
Przedsiębiorca rozpoczyna prowadzenie działalności w październiku 2018 r. Przez pierwsze 6 miesięcy korzysta z całkowitego zwolnienia. Od kwietnia 2019 r. zaczyna opłacać preferencyjne stawki (ulga dla nowych przedsiębiorców). Ostatnią z obniżonych składek zapłaci za marzec 2021 r. Z nowej ulgi skorzystać będzie mógł więc dopiero od stycznia 2022 r. W konsekwencji standardowe składki będzie musiał opłacać przez osiem miesięcy, za cały ten okres.
Podstawa prawna
Art. 18c ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1778 ze zm.) – obowiązujący od 1 stycznia 2019 r.