statystyki

Spory zbiorowe: Związki chcą praw dla zleceniobiorców. A firmy skutecznego dialogu

autor: Łukasz Guza12.05.2016, 07:23; Aktualizacja: 12.05.2016, 11:27
nadgodziny, praca, pracownik, szef, pracodawca

Rząd przygotował projekt realizujący ubiegłoroczny wyrok TK przesądzający o tym, że prawo do zrzeszania się w związki zawodowe (prawo koalicji) przysługuje nie tylko pracownikom, ale także np. samozatrudnionym i pracującym na umowach cywilnoprawnychźródło: ShutterStock

Kompromis w sprawie reformy zbiorowego prawa pracy może być skomplikowany, ale nie jest niemożliwy. Z debaty DGP wynika, że partnerzy społeczni mogą porozumieć się np. w sprawie zmian dotyczących sporów zbiorowych. Więcej problemów przysparzają projektowane nowe definicje pracodawcy i zatrudnionego.

Reklama


Rząd przygotował projekt realizujący ubiegłoroczny wyrok TK przesądzający o tym, że prawo do zrzeszania się w związki zawodowe (prawo koalicji) przysługuje nie tylko pracownikom, ale także np. samozatrudnionym i pracującym na umowach cywilnoprawnych. Nowe przepisy zrealizują to założenie?

Stanisław Szwed Celem projektu jest rozszerzenie prawa do tworzenia i przystępowania do związków zawodowych, czyli objęcie takim uprawnieniem samozatrudnionych i pracujących na umowach cywilnoprawnych, o ile są zatrudnieni w firmie przez co najmniej pół roku. Zawarliśmy w nim także kilka rozwiązań dotyczących ustawy o związkach zawodowych, które nie wynikają bezpośrednio z wyroku TK, lecz z wniosków, które były nam przekazywane przez reprezentacje pracownicze i organizacje pracodawców. W trakcie pierwszego posiedzenia Rady Dialogu Społecznego (RDS) w tej sprawie partnerzy społeczni sygnalizowali zaskoczenie zakresem zmian, ale chcę podkreślić, że proponowane rozwiązania były już tematem wielu dyskusji, w tym jeszcze na forum komisji trójstronnej. Zależy nam na tym, by projekt był oparty w jak największym stopniu na konsensusie partnerów społecznych. Jesteśmy otwarci na ich propozycje. Nie upieramy się przy żadnym z zaproponowanych rozwiązań, ale przy okazji debaty o zbiorowym prawie pracy warto podjąć też postulaty, które są przedstawiane od lat. Wiem, że związki zawodowe mają wątpliwości co do zakresu zmian, a dziś zapewne usłyszę też kilka sceptycznych uwag ze strony pracodawców. Moim zdaniem jest jednak szansa na to, aby wszystkie strony dialogu społecznego porozumiały się w sprawie tego projektu. Doświadczenia przy negocjowaniu innych zmian – np. w sprawie 12-złotowej, minimalnej stawki godzinowej oraz tzw. syndromu pierwszej dniówki – potwierdzają to.

Jacek Męcina Dla nas omawiane propozycje były zaskoczeniem, czemu wiele organizacji dało wyraz w trakcie pierwszego posiedzenia zespołu prawa pracy RDS w tej sprawie. Uzasadnienie projektu wskazuje, że ma on zrealizować dwa wyroki TK: w sprawie sankcji w ustawie o związkach zawodowych oraz w sprawie rozszerzenia prawa koalicji. Ale zawiera on też wiele innych systemowych zmian. Z chwilą uchwalenia tej nowelizacji skończy się epoka zbiorowego prawa pracy, a zacznie – zbiorowego prawa zatrudnienia. Sama propozycja rozszerzenia prawa koalicji była – po wyroku TK – oczywista, ale już zakres takiej zmiany nas zaskoczył. Tym bardziej że nie jest on zbieżny z konkluzjami misji Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP), która przebywała w Polsce w 2014 r., oraz z projektami, nad którymi pracowaliśmy w 2015 r. Zarówno z wyroku TK, jak i rekomendacji misji MOP wynika, że zatrudnionych na innych podstawach niż umowa o pracę należy objąć prawem koalicji i zakazem dyskryminacji ze względu na przynależność do związku. Organizacjom, do których należą takie osoby, należy zapewnić prawo do rokowań i porozumień zbiorowych. Natomiast przyznanie innych uprawnień, takich jak np. szczególna ochrona działaczy przed zwolnieniem, może być tematem negocjacji, ale nie gwarancji zapisanych w ustawie. Ani wyrok TK, ani konkluzje misji MOP nie przesądzają, że taki wymóg jest konieczny.

Andrzej Radzikowski Zdecydowanie oczekiwaliśmy ustawy, która zrealizuje wyrok TK. Mamy wątpliwości dotyczące niektórych szczegółowych rozwiązań, np. nie do końca uzasadnione wydaje się wprowadzenie wymogu co najmniej 6-miesięcznego nieprzerwanego zatrudnienia, od którego ma zależeć prawo koalicji. Ale sam kierunek zmian dotyczących poszerzenia prawa do zrzeszania się w związki zawodowe jest naszym zdaniem właściwy.

Barbara Surdykowska Z naszego punktu widzenia projekt nie jest zaskoczeniem, lecz logiczną konsekwencją skargi NSZZ „Solidarność” w sprawie prawa koalicji skierowanej do MOP oraz wniosku OPZZ do TK i wspomnianego wyroku. Można więc jedynie pochwalić resort za przygotowanie projektu w tej sprawie. Moim zdaniem nie możemy też mówić o demontażu dotychczasowego zbiorowego prawa pracy. Zaproponowane zmiany nie są zaskakujące, bo niektóre rozwiązania były od wielu lat postulowane przez partnerów społecznych. Wiele problemów, które ta nowelizacja rozwiązuje, było też podejmowanych w praktyce orzeczniczej. Racjonalna jest więc chęć uporządkowania przepisów. Projekt zawiera jednak pewne propozycje, które naszym zdaniem są nieprawidłowe, jak np. rozróżnienie organizacji związkowych na zrzeszające pracowników oraz te tworzone przez osoby wykonujące pracę zarobkową na innej podstawie. Taka konstrukcja wydaje się nieracjonalna i prawdopodobnie niezgodna z konstytucyjną zasadą równości.

Monika Gładoch Gdybym musiała użyć jednego słowa na scharakteryzowanie tego projektu, powiedziałabym, że jest odważny. I dodała, że to nie komplement. Polska doktryna prawa pracy jest bowiem kompletnie nieprzygotowana na takie zmiany. Zapewne będzie nimi jeszcze bardziej zaskoczona niż partnerzy społeczni. Żeby to zobrazować, można zwrócić uwagę na to, jak prawo do zrzeszania się zostało unormowane w projekcie nowego kodeksu pracy przygotowanego jeszcze przez poprzednio działającą Komisję Kodyfikacyjną Prawa Pracy. Przewidziano w nim szerokie prawo koalicji. Artykuł 15 tego projektu przewiduje, że pracownicy, jak również niebędące pracodawcami osoby wykonujące pracę zarobkową oraz pracodawcy mają prawo wstąpienia odpowiednio do związku zawodowego lub organizacji pracodawców. I w ten sposób zrealizowany jest wyrok TK. Wystarczy jeden przepis, a nie rozbudowana ustawa.


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (2)

  • r(2016-05-12 11:31) Zgłoś naruszenie 00

    Uregulujcie szczegółowo kwestię odpowiedzialności karnej za naruszenie ustawy. Teraz nie wiadomo czy to wykroczenia czy przestępstwa.

    Odpowiedz
  • jaro(2016-05-13 12:10) Zgłoś naruszenie 00

    Gdzie jest Duda ! Piotrze czy twoim zadaniem sprawy ludzi pracy w kraju idą w dobrym kierunku ? Dlaczego przestałeś nas bronić? Dlaczego sprzedałes nas PIS za Bałtyk Dlaczego !

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane