Choć zasady dotyczące podlegania dobrowolnemu ubezpieczeniu się zmieniły, ZUS nadal dochodzi zwrotów zasiłków i wykorzystuje nieobowiązujący już przepis. Z pomocą przedsiębiorcom może przyjść trybunał.

Przepis o ustaniu dobrowolnego ubezpieczenia w razie spóźnienia z zapłatą daniny może być niekonstytucyjny. Do Trybunału wpłynęła skarga w tej sprawie (sygn. SK 28/24). Sprawa jest istotna, bo ZUS nadal wyłącza przedsiębiorców z systemu – mimo że zaskarżona regulacja nie obowiązuje od 2022 r.

Skarżący kwestionuje przepis, zgodnie z którym przedsiębiorca wypadał z ubezpieczenia chorobowego od pierwszego dnia miesiąca, za który spóźnił się z zapłatą składki.

– Przepis może być postrzegany jako dyskryminujący. Różnicuje sytuację prawną osób objętych ochroną ubezpieczeniową na różnych zasadach, stawiając w gorszej pozycji tych, którzy decydują się na dobrowolne ubezpieczenie. Problem dotyka zasad sprawiedliwości społecznej i równego traktowania obywateli przez prawo – uważa dr Katarzyna Kalata, radca prawny z Kancelarii Kalata. Jej zdaniem wyzwaniem dla trybunału będzie zbalansowanie ochrony praw ubezpieczonych z koniecznością zapewnienia stabilności systemu ubezpieczeń społecznych.

– Skutki finansowe orzeczenia o niekonstytucyjności, będą bowiem znaczące dla budżetu – twierdzi.

Wyłączani z systemu

Skarga skierowana do TK kwestionuje art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2021 r. poz. 423 ze zm.) w brzmieniu obowiązującym do końca 2021 r. Zgodnie z nim m.in. dobrowolne ubezpieczenie chorobowe ustaje od pierwszego dnia miesiąca kalendarzowego, za który nie opłacono w terminie należnej na nie składki. Na tej podstawie do końca 2021 r. każdego roku ponad 150 tys. ubezpieczonych było wyłączanych z systemu.

W ocenie skarżącego regulacja jest niezgodna z Konstytucją, bo nierówno traktuje ubezpieczonych dobrowolnie i obowiązkowo. W przypadku tych ostatnich brak zapłaty składki nie skutkuje wyłączeniem z ubezpieczenia. Zdaniem skarżącego kwestionowany przepis jest sprzeczny z zasadą zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa. Ingeruje też w pewność prawa osób dobrowolnie ubezpieczonych, bo skutkuje m.in. działaniem prawa wstecz i utratą słusznie nabytych praw. Ustanie ubezpieczenia następuje bowiem z mocą wsteczną - przedsiębiorca opłaca składkę za dany miesiąc do 15. dnia miesiąca następnego i dopiero po jej nieopłaceniu w terminie da się ustalić kwestię podlegania ubezpieczeniu za miesiąc poprzedni.

Skarżący prowadził działalność od 2001 r., przez dwa lata nie podlegał ubezpieczeniu chorobowemu, a od lipca 2019 r. zgłosił się ponownie do dobrowolnego ubezpieczenia. Na skutek pomyłki księgowej nie opłacił składek. Na jego koncie była jednak nadpłata z tytułu poprzednich składek. W jego ocenie ZUS powinien był zaliczyć je na poczet tej zaległości. Organ rentowy uznał jednak, że ubezpieczenie ustało w związku z brakiem terminowej płatności.

Zdaniem ekspertów trudno przewidzieć, jak orzeknie TK, m.in. ze względu na obecną sytuację polityczną w kraju. Nie wiadomo, jaki będzie skład orzekający.

– Moim zdaniem Trybunał powinien orzec o niekonstytucyjności kwestionowanego przepisu, podkreślając jego dyskryminujący charakter. Takie orzeczenie otworzyłoby drogę do bardziej sprawiedliwego traktowania wszystkich ubezpieczonych i przyczyniłoby się do wzmocnienia zaufania obywateli do systemu ubezpieczeń społecznych – stwierdza dr Katarzyna Kalata.

W jednej ze spraw (sygn. P 45/06) TK orzekł już, że ubezpieczeni dobrowolnie i obowiązkowo stanowią grupę podmiotów posiadających taką samą istotną cechę, odróżniającą od innych - status. A zatem nie powinno mieć miejsca pozbawienie prawa do świadczenia ze względu na fakultatywny charakter ubezpieczenia.

– Inną cechą wspólną potwierdzoną przez TK jest fakt odprowadzania składki na takich samych zasadach, w oparciu o jednakową stopę procentową od przychodu– zauważa dr Kalata. Zwraca przy tym uwagę, że widać to gdy zestawimy ze sobą minimalne wynagrodzenie pracownika i minimalną podstawę oskładkowania osoby prowadzącej działalność gospodarczą.

Problem wciąż aktualny

Zdaniem ekspertów Trybunał może orzec, że zaskarżonego przepisu nie stosujemy od dnia wejścia w życie wyroku.

– Takie orzeczenie nic by jednak nie zmieniło, bo kwestionowanej regulacji już nie ma. Ale może też uznać, że skutkiem wyroku jest traktowanie danego przepisu, tak jakby go nigdy nie było. W tym drugim przypadku można by wznowić te postępowania, które były niekorzystne dla ubezpieczonych. Obawiałbym się jednak, czy wówczas ZUS nie zacznie ściągać od ubezpieczonych składki chorobowej, którą w myśl niekonstytucyjnego przepisu była nienależna – zauważa dr Tomasz Lasocki z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

W efekcie wznowienia postępowań ubezpieczeni, którzy zostali pozbawieni zasiłków na skutek wyłączenia z ubezpieczenia, mogliby nabyć do nich prawo.

Choć przepis obowiązywał do 2021r., orzeczenie o jego niekonstytucyjności, może mieć wpływ nie tylko na sprawy już zakończone, ale również na te w toku. Wciąż przez ZUS są wszczynane nowe. Zazwyczaj dotyczą o niedopłaty składek za okres sprzed 2022 r. Są wykrywane dopiero w wyniku kontroli, która miała miejsce po 2021 r. (patrz: przykład w ramce). W efekcie ZUS dziś w dalszym ciągu orzeka na podstawie starych regulacji, że ktoś wypadł z ubezpieczenia za okresy sprzed 2022 r. i np. każe zwracać cały zasiłek macierzyński.

– Taka praktyka ZUS budzi poważne wątpliwości prawne i narusza zasadę zaufania obywatela do państwa i stabilności porządku prawnego. Tym bardziej że ZUS wydaje decyzję w momencie, w którym przepis już nie obowiązuje – wskazuje dr Katarzyna Kalata.

ZUS ściga po latach

Jak zaznacza dr Lasocki, w tej sprawie jak w soczewce uwidacznia się szerszy problem. Niejednokrotnie bowiem luka w płatnościach jest stwierdzana po latach, a ZUS w związku z brakiem ubezpieczenia żąda zwrotu wypłaconych świadczeń.

– Powinniśmy przejrzeć przepisy z zakresu ubezpieczeń społecznych pod tym kątem i zastanowić się, czy w takich przypadkach świadczenia powinny być ściągane – stwierdza dr Lasocki. ©℗

Co zbada trybunał?

Pod sygn. SK 28/24 została zarejestrowana skarga konstytucyjna o zbadanie zgodności:

1) art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2021 r. poz. 423, ze zm.) w brzmieniu obowiązującym do 31 grudnia 2021 r. w zakresie, w jakim „różnicuje sytuację prawną osób objętych ochroną ubezpieczeniową obowiązkowo i dobrowolnie” z art. 32 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;

2) art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy wymienionej w punkcie pierwszym w brzmieniu obowiązującym do 31 grudnia 2021 r. w zakresie, w jakim „narusza przepisy prawa materialnego, ingerując w pewność prawa osób objętych ochroną ubezpieczeniową dobrowolnie poprzez działanie prawa wstecz z utratą praw słusznie nabytych (zdanie pierwsze) oraz w zakresie pozostawienia organowi rentowemu swobodnego rozporządzania prawami materialnymi ubezpieczonego (zdanie drugie)”, z art. 2 oraz art. 67 ust. 1 Konstytucji RP.

Do zwrotu setki tysięcy złotych pobranych zasiłków

Przykładowa sprawa

Kobieta prowadząca firmę zgłosiła do ubezpieczenia siebie i męża jako osobę współpracującą. Ubezpieczona w latach 2021 i 2022 pobierała zasiłek macierzyński i chorobowy, natomiast ubezpieczony – zasiłek opiekuńczy. Firma w listopadzie 2023 r. miała kontrolę z Państwowej Inspekcji Pracy, na skutek czego musiała zrobić korekty za zatrudnionych pracowników i dopłacić składki. W rezultacie tej pomyłki i korekt za 2021 r. powstała niedopłata składek na kwotę 20 tys. zł. Oprócz tego, że firma zapłaciła zaległe składki wraz z odsetkami, ZUS już w 2024 r. wydał decyzję wyłączającą z dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego zarówno ubezpieczoną, jak i męża współpracującego przy prowadzeniu działalności, z powodu niedopłaty składki za 2021 r. Po wydaniu tej decyzji wydał kolejne, nakazujące zwrot pobranych zasiłków na łączną kwotę 220 tys. zł. ©℗