Na pytania o składkę zdrowotną odpowiada Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich oraz członek Rady Nadzorczej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Ministerstwo Zdrowia (MZ) rozważa dwie możliwości zmian w opłacaniu składki zdrowotnej przez przedsiębiorców. Na czym one miałyby polegać?
Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich oraz członek Rady Nadzorczej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych / nieznane

Pierwsza opcja to rozliczanie składki zdrowotnej w taki sposób, w jaki obecnie czynią to osoby płacące podatek dochodowy w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Oznaczałoby to wprowadzenie składki obliczanej od podstawy wymiaru ustalanej w określonej proporcji do przeciętnego wynagrodzenia, z trzema progami przychodowymi. Mielibyśmy więc stałą stawkę kwotową z trzema poziomami tej składki.

W tym przypadku w istocie chodziłoby więc o rozszerzenie obecnego modelu obliczania składki zdrowotnej obowiązującego dla przedsiębiorców opłacających zryczałtowany podatek dochodowy na wszystkich płatników tej składki prowadzących działalność gospodarczą.

Ci, którzy dziś opłacają PIT na zasadach ogólnych, składkę zdrowotną płacą w wysokości 9 proc. podstawy wymiaru powiązanej z dochodem, a dla płacących podatek liniowy jest to 4,9 proc. Przy czym w obydwu tych przypadkach składka nie może być niższa niż 9 proc. płacy minimalnej.

Natomiast druga opcja brana pod uwagę przez MZ obejmuje system mieszany, w ramach którego osoba prowadząca działalność gospodarczą miałaby do wyboru składkę albo w postaci ryczałtowo-progowej, jak wyżej, albo ustalaną proporcjonalnie w relacji do dochodu w rozumieniu przepisów podatkowych. W tym systemie przedsiębiorca miałby zatem wybór, czy chce opłacać składkę ryczałtową uzależnioną od przychodu, czy też składkę proporcjonalną, obliczaną od jego dochodu. Dziś wybór formy opodatkowania determinuje też sposób obliczania składki zdrowotnej, natomiast w nowym systemie mieszanym ta ostatnia kwestia zostałaby oderwana od formy opodatkowania. Tym samym przedsiębiorca odrębnie dokonywałby wyboru zasad opodatkowania i odrębnie zasad obliczania składki zdrowotnej.

Która z tych opcji byłaby korzystniejsza dla przedsiębiorców?

Opierając się na przedstawionych ogólnych założeniach, atrakcyjniejsza wydaje się ta druga, czyli możliwość wyboru formy opłacania składki. System ryczałtowy nie dla każdego byłby bowiem rozwiązaniem lepszym od tego, który mamy obecnie. W wielu przypadkach rzeczywiście tak by było, ale nie we wszystkich. Przykładowo, nie byłby to system odpowiedni w przypadku prowadzenia działalności, która jest mało rentowna, a jednocześnie wiąże się z dużym przychodem, jak np. działalność handlowa. W takiej sytuacji najczęściej mielibyśmy bowiem do czynienia z obowiązkiem zapłaty składki w maksymalnej wysokości. Natomiast możliwość wyboru zapłaty składki od dochodu pozwoliłaby na urealnienie poziomu obciążeń.

Czego możemy się spodziewać w kolejnych odsłonach propozycji MZ i co resort powinien wziąć pod uwagę przy konstruowaniu nowych regulacji?

Nie znamy szczegółowych parametrów rozważanych rozwiązań. Nie wiemy np., jak ustalone byłyby stawki i progi przychodowe dla składki, i czy byłoby ich więcej, niż mamy dziś w przypadku ryczałtowców. Musimy zaczekać na projekt ustawy. Przygotowując zapowiadane zmiany, warto jednak przy tej okazji ujednolicić sposób obliczania dochodu na potrzeby składki zdrowotnej i podatku dochodowego. Dziś bowiem dochód dla potrzeb obliczenia tej składki jest liczony nieco inaczej niż dla potrzeb PIT, co jest dużym mankamentem obecnego systemu. Postulowana zmiana pozwoliłaby m.in. na ograniczenie podwójnej sprawozdawczości oraz ujednolicenie deklaracji podatkowej i składkowej. ©℗

Rozmawiała Karolina Topolska