Wczorajsza uchwała Sądu Najwyższego, która ma moc zasady prawnej, wzmacnia pozycję ZUS względem ubezpieczonych. I mimo że dotyczy poprzedniego stanu prawnego, może mieć istotne skutki nie tylko dla tych, których sprawy toczą się w sądach, lecz także dla aktualnej praktyki kontrolnej ZUS.

Wczoraj, 29 listopada br., w sprawie o sygn. III UZP 3/23 Sąd Najwyższy podjął uchwałę w składzie siedmiu sędziów, w której uznał, że ZUS ma prawo podważyć podstawę wymiaru składek przedsiębiorcy, w sytuacji gdy ten będąc w początkowym okresie prowadzenia działalności zadeklarował bardzo wysoką podstawę wymiaru, mimo że jego przychody były dużo niższe.

– Dzisiejsza uchwała przełamuje dotychczasową linię orzeczniczą Sądu Najwyższego, wskazując de facto, że nie jest obecnie możliwe, aby osiągać minimalne przychody, zadeklarować i opłacać składki wyższe niż te przychody, a potem otrzymywać odpowiednio wyższe świadczenia – ocenia dr Marcin Wojewódka, radca prawny z kancelarii Wojewódka i Wspólnicy. Ekspert podkreśla, że to orzeczenie będzie miało duże znaczenie w praktyce, gdyż daje organowi rentowemu narzędzie do weryfikacji, a w istocie do kwestionowania niezasadnie zawyżonych kwot deklarowanych składek. – I w konsekwencji także do odmawiania wypłaty świadczeń w wątpliwych sytuacjach – wskazuje.

Jak twierdzą eksperci, z tego narzędzia ZUS z pewnością będzie szeroko korzystał. I to nie tylko w odniesieniu do spraw, które mają swój początek jeszcze przed zmianą przepisów, która miała miejsce 1 stycznia 2016 r. Wówczas to bowiem zmodyfikowano przepisy zasiłkowe, które co do zasady nie pozwalają już np. zadeklarować wysokiej składki i zapłacić jej jeden raz, by uzyskać bardzo wysokie świadczenie z ZUS. Niewątpliwie nowa uchwała SN będzie mieć znaczenie w sprawach, które obecnie toczą się w sądach, a w których to ZUS kwestionował podstawę wymiaru składek.

Ważna zmiana

Uchwała podjęta przez SN brzmi następująco: „Organ rentowy w przypadku podjęcia pozarolniczej działalności przez ubezpieczonego, nie negując tytułu podlegania ubezpieczeniom społecznym, jest uprawniony do weryfikacji podstawy wymiaru składek na te ubezpieczenia w sytuacji, gdy w początkowym okresie prowadzenia działalności ubezpieczony deklaruje podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, której wysokość nie ma odzwierciedlenia w przychodach”. SN postanowił nadać tej uchwale moc zasady prawnej. W sprawie złożono trzy zdania odrębne.

ZUS jest uprawniony do weryfikacji podstawy wymiaru składek, gdy ubezpieczony deklaruje za wysoką podstawę

W ten sposób SN rozstrzygnął zagadnienie prawne przekazane powiększonemu składowi SN przez skład rozpatrujący skargę kasacyjną. Ten zaś orzeka w sprawie, gdzie legnicki oddział ZUS zakwestionował podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne kobiecie prowadzącej działalność, która rozpoczęła ją będąc już w ciąży. SN, przekazując pytanie prawne powiększonemu składowi podkreślił, że już w momencie zakładania biznesu było pewne, że w nieodległej przyszłości (w kolejnych miesiącach) zrealizuje się ryzyko pobierania zasiłku. ZUS obniżył tej kobiecie podstawę wymiaru składek. Uznał bowiem, że w tej sprawie nie ma zastosowania dotychczasowa uchwała SN z 21 kwietnia 2010 r., II UZP 1/10 (podjęta również w składzie siedmiu sędziów, ale niemająca mocy zasady prawnej). Sąd Najwyższy uznał w niej, że ZUS nie ma możliwości korygowania podstawy wymiaru składek w odniesieniu do osób prowadzących pozarolniczą działalność.

– To kolegialne orzeczenie neguje uchwałę z 2010 r. – powiedział sędzia SN Zbigniew Korzeniowski będący sprawozdawcą we wczorajszej sprawie. Zaznaczył jednak, że nowa uchwała jest bardziej zawężająca. Odnosi się ona bowiem do przypadku początkowego okresu prowadzenia działalności.

– Gdyby spojrzeć na tę uchwałę z 2010 r. to tam nie powiedziano, że z chwilą wydania tej uchwały ubezpieczony może iść do ZUS, zgłosić wysoką podstawę wymiaru składek i liczyć na wysokie świadczenia – powiedział sędzia Zbigniew Korzeniowski. Zwrócił uwagę, że w uchwale tej odniesiono się do sytuacji normalnej, typowej. – Ta uchwała z 2010 r. nie wyrażała zgody na nadużycia. Mimo to nadużycia wystąpiły – zauważył. Podkreślił też, że sprawiedliwość społeczna nie polega na tym, by jeden ubezpieczony korzystał ze świadczeń ponad miarę. Tylko jak uchwycić tą miarę? – W przypadku prowadzącego działalność miernikiem jest to, jak przedsiębiorca znajduje się na rynku, ile sprzedaje usług, dóbr – zauważył sędzia Korzeniowski. Dodał również, że ubezpieczony nie może windować maksymalnie podstawy wymiaru składek i czerpać z tego korzyści. – Czy ZUS w takiej sytuacji ma być bierny? Powinien być aktywny, bo dojdzie do sytuacji nieprawidłowości. Zwłaszcza że spraw z wysoką składką jest niemało – zauważył sędzia sprawozdawca. Wskazał również, że po uchwale z 2010 r. początkowo ZUS nie wiedział jak się zachować, najpierw wyłączał z ubezpieczenia, a następnie wydawał decyzje, w których zaczął miarkować wysokości podstawy wymiaru składek. To drugie, jak wskazał, to dobre rozwiązanie.

Trzy zdania odrębne

Przewodniczący składu, sędzia SN Piotr Prusinowski, krótko zreferował także zdania odrębne, jakie złożono do tej uchwały. Zwrócił uwagę na to, że ustawodawca wprost nie uregulował sprawy, która jest przedmiotem uchwały. Podkreślił też, że ustawodawca miał możliwość wypowiedzenia się w tej kwestii, czyli de facto zmiany prawa, ale nie uznał, że taka ingerencja jest uzasadniona. Sędzia Piotr Prusinowski wskazał również, że uchwała wprowadza zamęt w obrocie prawnym, bo dotyczy post factum oceny sytuacji prawnej obywatela, podczas gdy w chwili deklarowania podstawy wymiaru składek, dana osoba mogła zakładać, że działa w granicach prawa i w zgodzie z obowiązująca uchwałą SN z 2010 r. Podkreślił, że nie powinno być tak daleko idącej wykładni. Wreszcie, sędzia przewodniczący wskazał, że taka wykładnia przepisów, jakiej dokonano, otwiera pewne możliwości, co do których prawo nie przewiduje reguł gry. Zaznaczył, że nie wiadomo, według jakich kryteriów w przyszłości będzie dokonywana ocena podstaw dla tego ubezpieczenia społecznego.

Z argumentacją ze zdań odrębnych zgadza się Andrzej Radzisław, radca prawny, partner w kancelarii Goźlińska Petryk i Wspólnicy.

– Nie wiadomo, w oparciu o jakie kryteria będzie oceniane, czy podstawa wymiaru jest za wysoka. Mogą to być uznaniowe kryteria – zauważa.

OPINIA

Będą problemy interpretacyjne i niepewność

Katarzyna Sarek-Sadurska, radca prawny, liderka działu prawa HR w Deloitte Legal / Materiały prasowe

Nowe rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego jest sprzeczne z dotychczasowym, utrwalonym stanowiskiem Sądu Najwyższego. Zgodnie z uchwałą składu siedmiu sędziów SN z 21 kwietnia 2010 r. (II UZP 1/10) organ rentowy nie jest uprawniony do kwestionowania kwoty zadeklarowanej przez osobę prowadzącą pozarolniczą działalność jako podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, jeżeli mieści się ona w granicach określonych ustawą systemową. Pogląd ten był potem powtarzany w wielu orzeczeniach. Uzasadniano go tym, że podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne osób prowadzących pozarolniczą działalność została określona ryczałtowo, a nie w odniesieniu do przychodu, a przy prowadzeniu działalności trudno przewidywać przychody.

Sąd Najwyższy w tezie dzisiejszego wyroku ograniczył swój pogląd do „początkowego okresu prowadzenia działalności”, podczas gdy art. 18 ust. 8 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych nie zawiera takiego ograniczenia. Uważam, że w praktyce będą trudności z interpretacją tego, ile należy prowadzić działalność gospodarczą, aby nie być w początkowym okresie jej prowadzenia, i jakiej wysokości przychody są konieczne, aby nie narazić się na zarzut braku odzwierciedlenia podstawy do podwyższenia podstawy składek. Te dwa nieostre określenia będą jedynie powodować kolejne problemy interpretacyjne i jeszcze więcej niepewności dla początkujących przedsiębiorców i przedsiębiorczyń.

Jego zdaniem, po tej uchwale ZUS zacznie od nowa przyglądać się sprawom, w których mógłby podważyć podstawę wymiaru składek, a które wcześniej zostały odłożone na półkę. Zwłaszcza, że np. osoba będąca pracownikiem i równolegle prowadząca działalność, która kończy etat i zaczyna opłacać wysokie składki z tej działalności, może znaleźć się pod lupą ZUS. – Powstaje też pytanie, czy w takiej sytuacji osoba, która ma np. 6 tys. zł dochodu, będzie mogła zadeklarować podstawę rzędu np. 7 czy 8 tys. zł? – zastanawia się.

Jego zdaniem efektem tej uchwały będzie to, że ZUS będzie wchodził w buty ustawodawcy i sam ustalał te kryteria. Przedsiębiorcy będą zaś zaskakiwani jego decyzjami.

– To orzeczenie wzmacnia ZUS, i daje mu pewność działania. Pogarsza natomiast sytuację przedsiębiorców – stwierdza Andrzej Radzisław. Ekspert zauważa, że dziś ZUS może kwestionować podstawy wymiaru nawet np. sprzed 10–15 lat. W takiej sytuacji organ rentowy nie oddałby już nadpłaconych składek, bo uległy one przedawnieniu, ale zaniżona podstawa wpłynęłaby w przyszłości na obniżenie emerytury. - Jeśli zaś chodzi o zwrot ewentualnych świadczeń to sprawa wymaga głębszej analizy, ale takie przypadki mogłyby się pojawić – zastrzega. ©℗

orzecznictwo