Osoba, która ma orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy wydane między 1 stycznia a 16 sierpnia 1998 r., powinna być traktowana na równi z pracownikiem o znacznym stopniu niepełnosprawności.
Tak wynika z wyjaśnienia Biura pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych (BON). O jego wydanie wystąpiła Ogólnopolska Baza Pracodawców Osób Niepełnosprawnych (OBPON) w związku z problemami, jakie mają pracodawcy kontrolowani przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON).
Reklama
– Zdarzają się przypadki, gdy fundusz kwestionuje przekładanie orzeczeń wydawanych przez ZUS na stopnie niepełnosprawności – mówi Edyta Sieradzka, wiceprezes OBPON.

Reklama
Dodaje, że problem dotyczy dokumentów wystawionych od 1 stycznia do 16 sierpnia 1998 r. Wtedy brzmienie art. 5 ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 127 poz. 721 ze zm.) pozwalało, aby orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy było traktowane jak o znacznym stopniu dysfunkcji zdrowotnej (obecnie byłby on umiarkowany).
BON potwierdza, że takie postępowanie jest prawidłowe. Wskazuje, że pracowników legitymujących się orzeczeniami, o których mowa w art. 5, i wydanymi w wspomnianym okresie, należy uznawać za osoby o takich stopniach niepełnosprawności, jakie przypisywał im ten artykuł w brzmieniu obowiązującym w dniu wydania dokumentu.
Dodatkowo OBPON zwrócił się o udzielenie odpowiedzi w sprawie związanej z uzyskiwaniem dofinansowań do pensji niepełnosprawnych pracowników. Jednym z warunków ich przyznania jest faktyczne oraz terminowe poniesienie kosztów płacy. Niektórzy pracownicy życzą sobie wypłacania wynagrodzenia przekazem pocztowym. Jednak przy takiej formie pracodawca nie ma wpływu na to, kiedy należność faktycznie dotrze do rąk zatrudnionego. Może się okazać, że stanie się to po terminie wynikającym z umowy lub kodeksu pracy. Dlatego pracodawcy mają wątpliwości, czy nie zostanie to uznane jako niespełnienie warunku terminowego ponoszenia kosztów płacy.
BON stwierdził, że bez względu na sposób wypłaty wynagrodzenia pracodawca zawsze ma obowiązek podjęcia czynności związanych z zapłatą w takim czasie, aby zatrudniony mógł dysponować należną gratyfikacją nie później niż w prawnie lub umownie określonym terminie. Analogicznie powinien postępować w przypadku pensji dofinansowywanych na podstawie art. 26a ustawy o rehabilitacji.
– Z odpowiedzi wynika, że pracodawca powinien pilnować przepisów kodeksowych oraz własnych regulaminów wynagradzania. Niemniej sama ustawa dopuszcza 14-dniowe uchybienie w ponoszeniu kosztów płacy, więc w tym czasie pensja dotrze pocztą – wskazuje Edyta Sieradzka.