Opozycji nie udało się jednak wydłużyć do trzech miesięcy terminu na wejście w życie nowych przepisów o pracy zdalnej. Ważą się losy poprawki zwiększającej pulę dni okazjonalnej pracy zdalnej, udzielanej na wniosek pracownika. Opozycja wnioskowała nawet o 36 takich dni w roku. Wszystko wskazuje jednak, że w projekcie zostaną zaproponowane przez rząd 24 dni.
Poprawki w tym zakresie złożyła Izabela Katarzyna Mrzygłocka (KO). – Wnioskuję o wydłużenie terminu wejścia w życie ustawy do trzech miesięcy, w zakresie pracy zdalnej, ze względu na szeregi obowiązków bhp i ochrony danych osobowych, które ustawa narzuca na pracodawcę przy zawieraniu porozumienia o wykonywaniu pracy zdalnej – mówiła w trakcie środowej debaty w Sejmie. – Projekt ustawy określa także nowy rodzaj pracy: okazjonalną pracę zdalną, która ma ułatwić godzenie życia zawodowego z życiem prywatnym. Jej szczególny charakter opiera się na incydentalności jej wykonywania i to wyłącznie na wniosek pracownika. Odpowiadając na postulaty pracowników oraz pracodawców, KO idzie, ponownie, o krok dalej: proponujemy wydłużenie jej wymiaru do 30 dni w roku kalendarzowym – dodała.