statystyki

Nie trzeba ciąć pensji pracownikom, by skorzystać z dopłat FGŚP

autor: Łukasz Guza26.05.2020, 07:36; Aktualizacja: 26.05.2020, 14:44
Resort wyjaśnił też, że przedsiębiorca może skorzystać jednocześnie ze zwolnień ze składek ZUS oraz dopłat z FGŚP, ale w takim przypadku nie otrzyma z funduszu dofinansowania do składek na ubezpieczenia społeczne należnych od pracodawcy

Resort wyjaśnił też, że przedsiębiorca może skorzystać jednocześnie ze zwolnień ze składek ZUS oraz dopłat z FGŚP, ale w takim przypadku nie otrzyma z funduszu dofinansowania do składek na ubezpieczenia społeczne należnych od pracodawcyźródło: ShutterStock

Firma nie musi obniżać wynagrodzenia pracownika ze skróconym etatem, aby otrzymać dofinansowanie do jego pensji z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP). Tak wynika z opublikowanych wczoraj wyjaśnień Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

O dopłaty z FGŚP mogą starać się pracodawcy, którzy odnotowali odpowiedni spadek obrotów i w związku z tym objęli pracowników przestojem lub skrócili im czas pracy maksymalnie o 20 proc. – Z obniżeniem wymiaru czasu pracy co do zasady wiąże się obniżenie wynagrodzenia, z zastrzeżeniem zachowania minimalnego wynagrodzenia za pracę i uwzględnieniem wymiaru czasu pracy, jednakże nie jest to warunek konieczny – wskazało MRPiPS.

Jeśli więc zatrudniony zarabia np. 3 tys. zł i w związku ze spadkiem obrotów firma obniża mu wymiar etatu o 20 proc., nie musi ciąć jego wynagrodzenia o 600 zł. Może wciąż wypłacać mu pełną kwotę (choć jego czas pracy został skrócony o jedną piątą) i ubiegać się o jej dofinansowanie ze środków FGŚP. To ważna informacja dla przedsiębiorców i związków zawodowych. Bez zgody tych ostatnich na obcięcie etatów firma nie dostanie dofinansowania z funduszu. Jeśli w firmie nie działają związki, porozumienie w tej sprawie można zawrzeć z przedstawicielami pracowników. Jeśli przedsiębiorca zatrudnia tylko jedną osobę, dopuszczalne jest zawarcie porozumienia bezpośrednio z nim.


Pozostało 36% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (4)

  • Piper(2020-05-27 15:55) Zgłoś naruszenie 70

    Nikogo u mnie nie spytali Powiedzieli że im wolno i tyle w temacie . Uwalili wszystkim po 20%, Chłopaki którzy mieli przysłowiowe 2000zł mają teraz 1600 poniżej najniższej krajowej, i to jest zgodne z prawem i PIS-em

    Odpowiedz
  • Robol(2020-05-30 10:05) Zgłoś naruszenie 10

    Dostali zgodę i zielone światło żeby mieć darmowa siłę roboczą to nie będę się teraz wysilać żeby płacić 100prox pensji. PiS wchodzi w drogę pracownikom i idzie z nimi na wojnę. Wybory macie przegrane.

    Odpowiedz
  • murzynarium(2020-10-23 21:13) Zgłoś naruszenie 00

    a u mnie szef nie obniżył wymiaru pracy. Nikogo też nie zwolnił. Ale tym których chciał się pozbyć wypłacał wynagrodzenie bez premii, stanowiącej niejednokrotnie nawet ponad 100% wynagrodzenia zasadniczego. Jednym ruchem o mniej więcej połowę obniżył kilku pracownikom ich wynagrodzenie. Wynagrodzenie przestało być adekwatne do specyfiki i charakteru pracy. Skutek: pracownicy pozbawieni połowy swego wynagrodzenia sami złożyli wypowiedzenia. Pracodawca niby czysty. Nikogo nie zwolnił. A ludzi nie ma. Jak się przed takim czyms bronić???

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane