Od jakiego momentu pracownik podlega ubezpieczeniom społecznym? Dlaczego emeryt nie otrzyma świadczenia rehabilitacyjnego? Czy długość trwania dodatkowej pracy wpływa na prawo do świadczeń chorobowych? Z jakiego powodu klauzule generalne nie mają zastosowania do obowiązków składkowych?
ZUS decyzją z 30 lipca stwierdził, że pracownik nie podlega ubezpieczeniom społecznym od 1 kwietnia do 31 maja. Zdaniem zakładu pracownik próbował wyłudzić świadczenia (zasiłek chorobowy powypadkowy), bo z dokumentów wynika, że wypadek zdarzył się pierwszego dnia pracy, więc pracownik nie zdążył jej podjąć. Nie zgadzam się z tym, bo pracownik uległ wypadkowi, gdy jechał do klienta, a wcześniej miał szkolenia bhp. Czy decyzja ZUS jest słuszna?
Pracownicy podlegają obowiązkowo wszystkim rodzaj ubezpieczenia społecznego. Wątpliwości może wywoływać moment, w którym powstaje obowiązek ubezpieczeniowy. Na tym tle ukształtowało się bogate orzecznictwo sądowe, które może być pomocne w ocenie podanego stanu faktycznego. Przykładowo: w wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28 września 2017 r., sygn. akt III AUa 463/17, podkreślono, że do ustalenia, że doszło do powstania między stronami stosunku pracy nie jest wystarczające spełnienie warunków formalnych zatrudnienia, takich jak zawarcie umowy o pracę, odbycie szkolenia w dziedzinie bhp i odpowiednich badań lekarskich oraz zgłoszenie do ubezpieczenia. Konieczne jest ustalenie, że strony miały zamiar wykonywać obowiązki stron stosunku pracy i to czyniły. Nie może bowiem być tolerowana sytuacja, w której osoba zainteresowana w uzyskaniu świadczeń z ubezpieczenia społecznego, do których nie ma tytułu, z pomocą płatnika wytwarza dokumenty służące wyłącznie do tego celu. Dokument w postaci umowy o pracę nie jest więc niepodważalnym dowodem na to, że osoby podpisujące go jako strony umowy faktycznie złożyły oświadczenia woli o treści zapisanej w dokumencie. Kluczową kwestią jest więc ustalenie rzeczywistej woli stron stosunku pracy.
Jednak szczególnie pomocne może się okazać stanowisko zawarte w wyroku Sądu Okręgowego w Siedlcach z 11 lipca 2019 r., sygn. akt IV U 25/19, gdzie przedmiotem analizy sądu był zbliżony stan faktyczny, w którym pracownik w czasie pierwszego wyjazdu służbowego do klienta uległ wypadkowi komunikacyjnemu. W sprawie tej ZUS m.in. zarzucił, że pracownik nie podjął żadnych czynności związanych z zatrudnieniem. Z kolei sąd przyjął, że zawarcie umowy o pracę, obecność w firmie oraz udział w szkoleniach dają podstawy do przyjęcia, że został nawiązany stosunek pracy. W uzasadnieniu stwierdzono ponadto, że w ocenie sądu nie można zgodzić się z organem rentowym, że o braku nawiązania stosunku pracy między ubezpieczonym a płatnikiem składek świadczy to, iż niedługo po zawarciu umowy o pracę ubezpieczony zaczął korzystać ze zwolnienia lekarskiego. Należy podkreślić, że ubezpieczony stał się niezdolny do pracy wskutek zdarzenia losowego, jakim jest wypadek komunikacyjny. Dalej podkreślono, że okoliczność, iż po krótkim czasie od zatrudnienia ubezpieczony stał się niezdolny do pracy nie stanowi, jak interpretuje to organ rentowy, dowodu na to, iż strony umowy o pracę były de facto stronami porozumienia mającego na celu uzyskanie przez ubezpieczonego świadczeń z tytułu niezdolności do pracy. Rzecz jasna takie założenie zostało poczynione na podstawie przeprowadzonego postępowania dowodowego, w tym dowody z dokumentów i z zeznań świadków. Finalnie sąd zmienił decyzję ZUS i uznał, że w spornym okresie (umowa na okres próbny) pracownik podlegał ubezpieczeniom u pracodawcy.
Reklama
Podsumowując, można więc stwierdzić, że o ile zamiarem stron była realizacja umowy o pracę, o tyle samo przebywanie na zwolnieniu lekarskim zaraz po nawiązaniu stosunku pracy, nie może być dla ZUS podstawą do podważenia istnienia tytułu ubezpieczeniowego.
Podstawa prawna

Reklama
Art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 11 ust. 1, art. 12 ust. 1 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 300 ze zm.).
Nasz pracownik (posiadający prawo do emerytury od kilku lat) uległ wypadkowi w pracy. ZUS odmówił mu jednak prawa do świadczenia rehabilitacyjnego. Czy słusznie, skoro miał wypadek i odczuwał wielomiesięczne dolegliwości?
Zgodnie z art. 18 ust. 7 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa świadczenie rehabilitacyjne nie przysługuje osobie uprawnionej do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy, zasiłku dla bezrobotnych, zasiłku przedemerytalnego, świadczenia przedemerytalnego, rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego, nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego oraz do urlopu dla poratowania zdrowia, udzielonego na podstawie odrębnych przepisów. W katalogu świadczeń, które pozbawiają prawa do świadczenia rehabilitacyjnego, jest. m.in. emerytura.
Świadczenie rehabilitacyjne udzielane jest w celu ochrony czasowej niezdolności do pracy. Przysługuje ono ubezpieczonemu, który po wyczerpaniu zasiłku chorobowego nadal jest niezdolny do pracy, a dalsze leczenie lub rehabilitacja lecznicza rokują odzyskanie tej zdolności. Nie ulega zatem wątpliwości, że jest świadczeniem przewidzianym na dokończenie leczenia, a więc ma na celu zapewnienie pracownikowi środków utrzymania w okresie po wyczerpaniu prawa do zasiłku chorobowego, a jego zadaniem jest zapewnienie ubezpieczonemu w tym okresie środków finansowych do tego niezbędnych. Jednocześnie, co wymaga podkreślenia, tego rodzaju ochrona ubezpieczeniowa nie przysługuje wówczas, gdy dana osoba w czasie, który jest niezbędny do kontynuowania leczenia lub przeprowadzenia rehabilitacji, jest materialnie zabezpieczona, bo ma uprawnienie do świadczeń wymienionych w art. 18 ust. 7 ustawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 24 sierpnia 2010 r.; sygn. akt I UK 41/10).
Z innych orzeczeń Sądu Najwyższego (por. np. wyrok z 24 sierpnia 2010 r.; sygn. akt I UK 41/10) wynika z kolei, że uprawnioną do emerytury w rozumieniu art. 18 ust. 7 ustawy jest osoba, która spełnia wszystkie przesłanki nabycia prawa do tego świadczenia i której prawo do emerytury zostało ustalone decyzją organu rentowego, nawet jeśli uległo ono zawieszeniu z powodu kontynuowania zatrudnienia.
Wreszcie przytoczyć można stanowisko zawarte w wyroku Sądu Rejonowego w Olsztynie z 29 czerwca 2017 r. (sygn. akt IV U 215/17), gdzie w zbliżonym stanie faktycznym sąd podzielił decyzję ZUS o odmowie przyznania prawa do świadczenia rehabilitacyjnego właśnie z powodu ustalonego prawa do emerytury. Sąd nie uznał tym samym argumentacji pracownika wskazującej na dolegliwości związane z wypadkiem przy pracy, ponieważ nie miały w tej sprawie prawnego znaczenia.
Pracownik (emeryt) spółki w opisywanej sytuacji nie może więc skutecznie ubiegać się o świadczenie rehabilitacyjne.
Podstawa prawna
Art. 18 ust. 7 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 64).
Prowadzę jednoosobową działalność w zakresie profesjonalnych tłumaczeń. Od kilku miesięcy pobieram świadczenie rehabilitacyjne, jednak ZUS wydał decyzję o jego zwrocie, bo wykonałem umowę zlecenia (kontrakt handlowy) dla klienta. Moim zdaniem jest to decyzja niesłuszna, bo to krótkie zlecenie i nieobciążające dla organizmu. Czy mam rację?
Z art. 18 ust. 1–3 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa wynika, że świadczenie rehabilitacyjne przysługuje ubezpieczonemu, który po wyczerpaniu zasiłku chorobowego jest nadal niezdolny do pracy, a dalsze leczenie lub rehabilitacja lecznicza rokują odzyskanie zdolności do pracy. Świadczenie rehabilitacyjne przysługuje przez okres niezbędny do przywrócenia zdolności do pracy, nie dłużej jednak niż przez 12 miesięcy. O tych okolicznościach orzeka ZUS.
W opisywanej sytuacji istotne znaczenie ma art. 17 ustawy, z którego wynika, że ubezpieczony wykonujący w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystujący zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres tego zwolnienia. Świadczenie to nie przysługuje w przypadku, gdy zaświadczenie lekarskie zostało sfałszowane.
Na kanwie tych ostatnich regulacji ukształtowało się bogate orzecznictwo sądowe, w którym zasadniczo akcentuje się konieczność należytego wykorzystywania okresu pobierania zasiłku chorobowego lub świadczenia rehabilitacyjnego. Przykładowo: w wyroku Sądu Najwyższego z 9 maja 2018 r., sygn. akt III UK 72/17, podkreślono, że pracą zarobkową, której wykonywanie w okresie orzeczonej niezdolności do pracy powoduje utratę prawa do zasiłku chorobowego lub świadczenia rehabilitacyjnego na podstawie art. 17, jest każda aktywność ludzka zmierzająca do osiągnięcia zarobku, w tym pozarolnicza działalność gospodarcza, choćby nawet polegająca na czynnościach nieobciążających w istotny sposób organizmu pracownika pozostającego na zwolnieniu lekarskim. Jednocześnie w tym wyroku zaznaczono, że wykonywanie nawet sporadycznej lub nieobciążającej pracy skutkuje obowiązkiem zwrotu świadczeń.
Można więc stwierdzić, że szanse na zmianę decyzji ZUS są znikome.
Podstawa prawna
Art. 17 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 64).
Prowadzę od kilku lat niewielką firmę usługową. Niestety, wpadłem w kłopoty z braku płatności przez kontrahentów zagranicznych. ZUS wydał decyzję o zadłużeniu składkowym na ok. 15 000 zł. Taką kwotę mogę spłacać jedynie w ratach. Czy w odwołaniu do sądu mogę wnioskować, aby Zakład Ubezpieczeń Społecznych zmienił decyzję na płatności ratalne? Czy mogę powołać się na zasady współżycia społecznego?
Z art. 46 ust. 1–3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych wynika, że płatnik składek jest obowiązany według zasad wynikających z przepisów ustawy obliczać, potrącać z dochodów ubezpieczonych, rozliczać oraz opłacać należne składki za każdy miesiąc kalendarzowy. Rozliczenie składek oraz wypłaconych przez płatnika w tym samym miesiącu zasiłków następuje w deklaracji rozliczeniowej według ustalonego wzoru. Nie podlegają rozliczeniu w deklaracji rozliczeniowej zasiłki wypłacone przez płatnika bezpodstawnie. Deklarację rozliczeniową oraz imienne raporty miesięczne płatnik składek przekazuje bezpośrednio do ZUS. Ukształtowało się bogate orzecznictwo sądowe, w którym generalnie akcentuje się obowiązek po stronie płatnika do terminowego zgłaszania ubezpieczonych do obowiązkowego ubezpieczenia oraz do opłacania składek bez odrębnego wezwania ze strony ZUS. Jeśli składki nie będą opłacane, ZUS wyda decyzję stwierdzającą zadłużenie składkowe, a w ostateczności przymusowo je wyegzekwuje.
Warto wspomnieć o stanowisku wyrażonym w wyroku Sądu Okręgowego dla Warszawy-Pragi w Warszawie z 21 maja 2018 r., sygn. akt VII U 297/18. Sąd podkreślił, że w prawie ubezpieczeń społecznych nie stosuje się klauzul generalnych zasad współżycia społecznego. Przepisy prawa z zakresu ubezpieczeń społecznych są przepisami bezwzględnie obowiązującymi i przy ich stosowaniu ani organ rentowy, ani sąd nie mogą mieć na uwadze zasad współżycia społecznego. Przepisy te muszą być bezwzględnie przestrzegane w stosunku do wszystkich, nawet jeśli jawią się one osobie zainteresowanej jako subiektywnie niesprawiedliwe.
Zakład Ubezpieczeń Społeczych – przez pryzmat wspomnianych wyżej zasad współżycia społecznego – nie może na etapie wydawania decyzji stwierdzającej wysokość zadłużenia składkowego uwzględniać takich okoliczności, jak sytuacja finansowa przedsiębiorcy, problemy w płatnościach z kontrahentami. Jednocześnie warto zauważyć, że tego rodzaju okoliczności mogą być brane poda uwagę przez ZUS, lecz dopiero na etapie ubiegania się przez przedsiębiorcę określonej ulgi w płatnościach składkowych. Ulgi te ustawodawca przewidział w art. 28 i art. 29 ustawy. Z tych przepisów wynika m.in., że należności z tytułu składek mogą być umarzane w całości lub w części przez ZUS z uwzględnieniem wskazanych tam zasad. Ponadto ze względów gospodarczych lub innych przyczyn zasługujących na uwzględnienie ZUS na wniosek dłużnika może odroczyć termin płatności należności z tytułu składek oraz rozłożyć należność na raty, uwzględniając możliwości płatnicze dłużnika oraz stan finansów ubezpieczeń społecznych.
Nie ma możliwości uwzględnienia przez sąd zasad współżycia społecznego. Jednak mogą one zostać przywołane przez przedsiębiorcę na etapie późniejszym, a więc podczas ubiegania się o jedną z form ulg w płatnościach tych zaległości.
Podstawa prawna
Art. 46 ust. 1–3, art. 28, art. 29 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 300 ze zm.).