Kontrola trzeźwości pracowników jest ważna dla bezpieczeństwa pracy – uważa Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP).
Reklama
Problem wziął się z wydanego przez Urząd Ochrony Danych Osobowych komunikatu, z którego wynika, że nie ma podstawy prawnej, która umożliwiłaby pracodawcom samodzielną kontrolę (prewencyjną lub wyrywkową) pracowników alkomatem. Przesądza o tym brzmienie art. 17 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 2137 ze zm.). Zgodnie z tym przepisem badanie stanu trzeźwości osoby zatrudnionej może przeprowadzić – na żądanie pracodawcy lub pracownika – wyłącznie uprawniony organ powołany do ochrony porządku publicznego (np. policja). Jednak tylko wtedy, gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że stawiła się ona do pracy pijana albo spożywała alkohol w czasie pracy.
Wyklucza to w zasadzie wyrywkowe lub prewencyjne badanie pracowników, które było do tej pory powszechną praktyką.
W sprawie interweniował już rzecznik małych i średnich przedsiębiorców, który w piśmie do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wnosił o wydanie objaśnienia prawnego dotyczącego uprawnienia pracodawcy do samodzielnej kontroli stanu trzeźwości pracownika.
W swojej opinii opowiedział się za taką możliwością ze względu na zapewnienie bezpieczeństwa zatrudnionym.
Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) popiera interwencję rzecznika małych i średnich przedsiębiorców. Wskazuje, że takie uprawnienie pracodawcy jest niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa pracy, a także konieczne z punktu widzenia jego odpowiedzialności na gruncie prawa cywilnego (kwestie związane z prawidłowym wykonaniem umowy).
Jak podkreśla, uzgodnienie regulacji, które rozwiązałyby ten problem, byłoby generalnie korzystne dla obu stron – firmy i zatrudnionego.