Nowe przepisy o trzy miesiące wydłużają okres, w którym ustanie zatrudnienia uprawnia do świadczeń z funduszu. Pozwolą też na wypłatę ekwiwalentów urlopowych nawet za dwa lata.
Tam i z powrotem, czyli fundusz wypłaca i żąda zwrotu / Dziennik Gazeta Prawna
Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych wypłaci wyższe kwoty pracownikom niewypłacalnych firm, a w sytuacji faktycznego zaprzestania działalności przez pracodawcę pomoc finansowa ma przyjść szybciej. To cele ustawy z 20 lipca 2017 r. o zmianie ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy oraz ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. poz. 1557), która wchodzi w życie już 5 września.
Reklama
Kto i jak skorzysta
Jedną z najważniejszych zmian wynikających z nowelizacji jest wydłużenie – z 9 do 12 miesięcy – okresów referencyjnych, w których musi ustać stosunek pracy podwładnego, aby nabył on prawo do świadczeń z FGŚP. W efekcie m.in. wynagrodzenia: za pracę, chorobowe i urlopowe oraz dodatki wyrównawcze (przysługujące w związku z wypadkiem przy pracy lub chorobą zawodową) zostaną opłacone z funduszu za okres trzech miesięcy przed datą wystąpienia niewypłacalności albo ustania stosunku pracy, jeśli to ostatnie przypada w okresie nie dłuższym niż 12 miesięcy poprzedzających datę wystąpienia niewypłacalności pracodawcy. Nowością jest także, że w razie oddalenia przez sąd wniosku o ogłoszenie upadłości, gdy majątek pracodawcy nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania lub wystarcza tylko na to albo gdy jest on tak obciążony (np. hipoteką), że pozostała część nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania, do świadczeń tych uprawni ustanie stosunku pracy również w okresie nie dłuższym niż 4 miesiące po dacie wystąpienia niewypłacalności. Takie same okresy, tj. 12- i 4-miesięczny – ale już bez 3-miesięcznego ograniczenia wysokości wypłat i warunku co do oddalenia wniosku o upadłość – znajdą zastosowanie, gdy chodzi o wypłaty z FGŚP na poczet odpraw pieniężnych, ekwiwalentów za urlop i odszkodowań za skrócenie okresu wypowiedzenia.

Reklama
Ważną zmianą jest także rozszerzenie katalogu niezaspokojonych świadczeń pracowniczych, które są pokrywane z FGŚP, o ekwiwalent za niewykorzystany urlop. Obecnie fundusz pokrywa tylko ekwiwalent za urlop należny za rok kalendarzowy, w którym ustał stosunek pracy. W wyniku nowelizacji wypłata obejmie również równoważnik pieniężny za urlop za rok poprzedzający ten, w którym kończy się zatrudnienie.
Z kolei szybsze udzielanie pomocy finansowej ma być możliwe dzięki doprecyzowaniu przypadków faktycznego zaprzestania działalności przez pracodawcę, które pozwalają na wypłatę zaliczek z FGŚP. Ponadto po zmianach maksymalna kwota takiej zaliczki równa będzie minimalnemu wynagrodzeniu z dnia złożenia wniosku o jej wypłatę, a nie jak dotąd – z dnia wypłaty.
Poza tym nowelizacja modyfikuje definicję pracownika uprawnionego do świadczeń z FGŚP, dzięki czemu prawo to zyskają m.in. – dziś wyłączeni z ustawowej ochrony – małżonek pracodawcy, jego dzieci, rodzice, macocha i ojczym, rodzeństwo, wnuki, dziadkowie, zięciowie i synowe, o ile pozostają z pracodawcą w stosunku pracy (lub świadczą na jego rzecz pracę na innej podstawie wskazanej w ustawie). Prawa do świadczeń nie będą natomiast miały osoby zatrudnione jako pomoc domowa przez osoby fizyczne.
Należy się spodziewać, że w efekcie tych zmian wrośnie globalna kwota wypłat z FGŚP. Ich zwrotu fundusz zażąda następnie od pracodawcy, osoby zarządzającej jego majątkiem lub skieruje roszczenie do masy upadłości. Nowe przepisy niekoniecznie jednak przełożą się na wzrost wysokości kwot ściąganych od pracodawców. [opinia]
Inne zmiany
Nowelizacja doprecyzowuje także, jakie informacje powinien zawierać wniosek o wypłatę zaliczki. Przykładowo pracownik nie będzie w nim już uprawdopodobniał wystąpienia niewypłacalności pracodawcy lub dowodził złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Będzie jednak musiał złożyć pewne oświadczenia, np. o potrąceniach z tytułu świadczeń alimentacyjnych. Bardziej szczegółowo niż dotychczas zostało także uregulowane to, jakie dane przedstawić i jakie dokumenty złożyć musi pracodawca lub osoba zarządzająca majątkiem firmy, składając marszałkowi województwa zbiorczy wykaz niezaspokojonych roszczeń pracowniczych. W tym zakresie wymagane będzie np. oświadczenie o przysługiwaniu pracownikom odpraw pieniężnych i ich wysokości.
Ustawa wprowadza także nowy termin dla powództw do sądów pracy w razie odmowy wypłaty świadczeń. Przewiduje mianowicie, że wnosić je należy do sądu właściwego ze względu na siedzibę marszałka województwa w ciągu 30 dni od doręczenia zawiadomienia o odmowie wypłaty.
Nowelizacja zawiera również przepisy przejściowe. Wśród nich wskazano m.in., że dotychczasowe przepisy wykonawcze dotyczące np. wykazów roszczeń, wniosków o wypłaty z funduszu oraz wniosków o zastosowanie ulg w przypadku żądania zwrotu wypłaconych środków (tj. rozłożenia na raty, odroczenia terminu spłaty, odstąpienia od zwrotu lub umorzenia należności) zachowują moc do dnia wejścia w życie nowych rozporządzeń w tym zakresie, jednak nie dłużej niż sześć miesięcy od wejścia w życie nowelizacji. ⒸⓅ
Agata Mierzwa adwokat, partner w praktyce prawa pracy kancelarii Domański Zakrzewski Palinka / Dziennik Gazeta Prawna
OPINIA EKSPERTA
Pracownicy mogą też stracić
Zmiany w ustawie o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy nie są rewolucyjne. Może dlatego ustawa nie wzbudziła większych kontrowersji – została przyjęta przy zaledwie jednym głosie sprzeciwu w niecałe dwa miesiące od wniesienia jej projektu do Sejmu. Z uzasadnienia do ustawy, które posługuje się samymi ogólnikami, bez powołania się na twarde dane ekonomiczne trudno jednak wywnioskować, jakie konkretnie skutki są spodziewane przez ustawodawcę. Wiadomo, że chodzi o przyspieszenie i zwiększenie wypłat kwot z funduszu. Bez wątpienia wydłużenie okresu referencyjnego czy doprecyzowanie definicji zaprzestania działalności, podobnie jak wiele przepisów „technicznych” w ustawie, będą działały na korzyść pracowników. Należy jednak zauważyć, że niektóre regulacje mogą doprowadzić do skutku odwrotnego, jak np. przepis ustalający wysokość przeciętnego wynagrodzenia na dzień złożenia wniosku przez pracownika, a nie jak dotychczas na dzień wypłaty z funduszu – ta ostatnia mogła być w praktyce wyższa. Nie wydaje się natomiast, aby nowe regulacje przyczyniły się do większej ściągalności wypłaconych kwot od pracodawców, biorąc pod uwagę, że gros roszczeń funduszu powstaje zapewne w sytuacji braku jakiegokolwiek majątku pracodawcy, tj. w razie umorzenia postępowania upadłościowego ze względu na brak majątku na zaspokojenie kosztów postępowania upadłościowego, wykreślenia z ewidencji działalności gospodarczej lub oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości z powodu braku środków na koszty postępowania upadłościowego.