"Te składki, które przedsiębiorca do tej pory potrącał z wynagrodzeń osób przez siebie zatrudnianych, były do tej pory nie do rozłożenia (...) żeby zawrzeć układ ratalny musiał najpierw je spłacić, by później w ratach spłacać pozostałe zadłużenie" - tłumaczy Małgorzata Korba. Teraz można rozkładać na raty całość zadłużenia.

Obowiązujący do wczoraj warunek jednorazowej spłaty zaległych składek pracowniczych jeszcze przed złożeniem wniosku o rozłożenie płatności na raty był często nie do udźwignięcia dla firm będących w złej sytuacji finansowej.

Zdaniem Małgorzaty Korby suma zaległości z ostatnich kilkunastu lat, które na nowych warunkach mogliby spłacić lubelscy przedsiębiorcy może sięgać 300 milionów złotych.