Na kolejnym posiedzeniu Sejmu ma się odbyć głosowanie nad odrzuceniem poselskiego projektu w sprawie skrócenia czasu pracy (do 4 godz.) w wigilię Bożego Narodzenia i Wielki Piątek. Taką propozycję podczas pierwszego czytania projektu zgłosiły kluby PO i Nowoczesnej. W praktyce jedynie pomysłodawcy, czyli posłowie PSL, w całości poparli przedłożoną propozycję. Klub PiS opowiedział się za dalszymi pracami, ale rząd skrytykował sam sposób ich przygotowania.
– Jeśli projekt ma trafić do komisji, oferujemy wsparcie merytoryczne, bo w obecnym kształcie zaproponowana nowelizacja nie może być przyjęta – podkreślił Stanisław Szwed, wiceminister w resorcie rodziny.
Lista zarzutów do przedstawionych propozycji jest długa. Projekt zakłada, że w wigilię oraz Wielki Piątek czas pracy wszystkich zatrudnionych nie może być dłuższy niż 4 godz. (z zachowaniem prawa do wynagrodzenia za 8 godz.). Dni te nie będą jednak obniżać wymiaru czasu pracy w okresie rozliczeniowym (co jest przewidziane w przypadku świąt ustawowo wolnych od pracy).
– Nie jest zatem jasne, czy pracownicy mają odpracowywać ten skrócony czas pracy w inne dni – wskazywała Izabela Mrzygłocka (PO). Podkreśliła, że proponowane zmiany spowodują problemy z organizacją pracy, szczególnie w sektorach świadczących usługi nieprzerwanie (praca ciągła, usługi opiekuńcze i lecznicze, hotelarskie itp.).
Reklama
– Jest wątpliwe, czy w ogóle spełnią cel, czyli umożliwią pracownikom spędzenie okresu świątecznego w domach. To pracodawca nadal będzie ustalał rozkład pracy, a więc wskaże porę, w której trzeba się stawić do firmy na wspomniane cztery godziny – tłumaczył Stanisław Szwed. Według niego w praktyce zmiana dotyczyłaby osób zatrudnionych na pełny etat w klasycznym systemie czasu pracy (8 godz. dziennie przez przeciętnie pięć dni w tygodniu). – Nie objęłaby np. niepełnoetatowców i zatrudnionych w równoważnym systemie czasu pracy, bo model ich zatrudnienia jest oparty na tym, że mogą w niektórych dniach pracować w skróconym wymiarze – dodał. Te osoby byłyby zatem dyskryminowane pod względem czasu pracy, a więc także wynagrodzenia.
Etap legislacyjny
I czytanie projektu nowelizacji w Sejmie