Pracodawca będzie mógł z pieniędzy zakładowego funduszu aktywności pokryć koszty dowozu podwładnych do pracy, a z przychodów z prowadzonej działalności sfinansować remont budynków i pomieszczeń.

Ułatwienia w planowaniu wydatków, elastyczniejsze ustalanie czasu pracy oraz odejście od wymogu obowiązkowego udziału niepełnosprawnych pracowników w zajęciach rehabilitacyjnych to najważniejsze zmiany, jakie przewiduje wchodzące jutro w życie rozporządzenie ministra rodziny i polityki społecznej z 20 listopada 2023 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie zakładów aktywności zawodowej (Dz.U. poz. 2526). Zawarte w nim rozwiązania są pozytywnie oceniane przez zakłady, które o ich wprowadzenie postulowały od kilku lat.

Bez przymusu rehabilitacji

Jedna z takich zmian dotyczy tego, w jaki sposób jest planowane wydatkowanie pieniędzy pochodzących z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) na funkcjonowanie ZAZ w danym roku. Są one przekazywane zakładom przez samorządy wojewódzkie i do tej pory było tak, że musiały one przygotowywać dla nich szczegółowy preliminarz kosztów w formie tabeli, w którym były wyliczane wszystkie rodzaje wydatków wraz z ich wysokością. To powodowało, że jakiekolwiek zmiany lub przesunięcia środków w ramach tych wydatków wymagały uchwały podjętej przez sejmik województwa. To ma się teraz zmienić, bo wspomniane rozporządzenie przewiduje ryczałtowe planowanie wydatków pokrywanych ze środków PFRON i zamiast preliminarza (planu finansowego na przyszły rok) ZAZ będzie składał informację o kosztach działania zakładu.

Kolejna istotna zmiana jest związana z czasem pracy osób zatrudnionych w zakładach, które mają orzeczenia zaliczające ich do umiarkowanego lub znacznego stopnia dysfunkcji zdrowotnej. Dotychczasowe brzmienie par. 11 rozporządzenia z 17 lipca 2012 r. w sprawie ZAZ (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1934) wskazuje, że wynosi on od 0,55 do maksymalnie 0,8 wymiaru czasu pracy określonego w art. 15 ustawy z 27 sierpnia 1997 r o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 100 ze zm.). Ten przepis stanowi zaś, że norma czasu pracy tej grupy pracowników to 7 godzin dziennie i 35 tygodniowo. Natomiast rozporządzenie z 20 listopada br. zakłada, że będzie to 0,5 wymiaru czasu pracy, bez podania maksymalnej normy, co oznacza, że będzie ona wynikała wprost z art. 15 ustawy o rehabilitacji.

– Uprości to nam ustalanie czasu pracy, bo jego przeliczanie zgodnie z zawartymi w rozporządzeniu zasadami było uciążliwe i wymagało specjalnego dostosowania do nich programów kadrowych – mówi Ewa Wójcik, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców ZAZ.

Zmieniane są również przepisy, które przewidują, że pracownicy z umiarkowaną i ze znaczną niepełnosprawnością uczestniczą w zajęciach rehabilitacyjnych, trwających od 60 do 120 minut dziennie (poza ich czasem pracy). Na skutek ich nowelizacji nie będzie już obowiązkowej rehabilitacji dla pracowników i będą oni brali udział w zajęciach usprawniających dobrowolnie, jeśli złożą w tej sprawie wniosek. Jednocześnie został skrócony minimalny czas trwania zajęć – będzie to 30 minut dziennie, a rodzaj zajęć i ich harmonogram będzie uwzględniany w indywidualnym programie rehabilitacji. Przy czym, aby ZAZ-y mogły dostosować się do tych regulacji, rozporządzenie z 20 listopada br. wskazuje, że zaczną one obowiązywać nie od 1 grudnia br., ale od 1 marca 2024 r.

Usługi transportowe

Wyczekiwaną przez zakłady zmianą w rozporządzeniu jest ta odnosząca się do zawartego w par. 8 ust. 2 katalogu wydatków, które mogą być finansowane z przychodów pochodzących z ich działalności usługowej i wytwórczej. Został on rozszerzony o możliwość zakupu maszyn i urządzeń niezbędnych do jej prowadzenia oraz pokrycia kosztów modernizacji lub remontu budynków i pomieszczeń, w których jest prowadzona.

– Jest to bardzo ważna zmiana dla ZAZ z najdłuższym stażem, które funkcjonują już 18, a nawet 20 lat, zwłaszcza w branży gastronomicznej i hotelarskiej. Budynki, w których się mieszczą, wymagają dużych nakładów, aby mogły konkurować z firmami z otwartego rynku pracy – podkreśla Edyta Sieradzka, ekspert ds. zatrudniania osób niepełnosprawnych Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Ponadto do katalogu wydatków z par. 8 został dodany punkt mówiący o finansowaniu innych niezbędnych kosztów do prowadzenia działalności wytwórczej lub usługowej. Dzięki temu możliwe będzie sfinansowanie kosztów niespodziewanych i nieoczywistych, które nie mieszczą się w pozostałych pozycjach, np. naprawy chodnika przed budynkiem.

Innym katalogiem wydatków, który zmienia rozporządzenie z 20 listopada br., jest ten związany z zakładowym funduszem aktywności (ZFA). Działa on na podobnych zasadach jak zakładowy fundusz rehabilitacji osób niepełnosprawnych tworzony w zakładach pracy chronionej i również w jego przypadku przepisy określają, na co mogą być przeznaczone gromadzone na nim pieniądze. Ta lista wydatków została teraz rozszerzona o możliwość pokrycia kosztów zakupu i eksploatacji środka transportu (samochodu, busa, autobusu), którym będą dowożeni do pracy niepełnosprawni pracownicy, a także zakupu usługi transportowej, wykonywanej przez inny podmiot.

– O ile zakłady, które mają siedzibę w dużych miastach, nie mają zwykle problemów z tym, aby ich niepełnosprawni pracownicy dotarli do pracy, bo mogą dojeżdżać chociażby komunikacją publiczną, to zupełnie inaczej wygląda to w przypadku zakładów z małych miejscowości. Zdarza się, że osoby niepełnosprawne nie podejmują w nich pracy z tego względu, że nie mają jak do niej dojechać, dlatego od dawna zgłaszaliśmy propozycję wykorzystania pieniędzy ZFA na realizację usług transportowych – wyjaśnia Ewa Wójcik.

Dodatkowo z ZFA będzie można sfinansować wynagrodzenie osoby, która nie jest pracownikiem ZAZ, ale pomaga niepełnosprawnym podwładnym zakładu w dotarciu i powrocie z pracy (w wysokości stanowiącej iloczyn 20 proc. najniższej pensji i liczby osób objętych taką pomocą). ©℗

Rehabilitacja zawodowa / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe