Tysiące zatrudnionych w szczególnych warunkach pracuje obecnie na kontrakcie, a ten nie daje prawa do pomostówki. Będą więc pozywać pracodawców o ustalenie istnienia stosunku pracy, by zyskać prawo do tego świadczenia.

Wszystko za sprawą ostatniej nowelizacji z 28 lipca 2023 r ustawy o emeryturach pomostowych (Dz.U. poz. 1667), która od 1 stycznia 2024 r. otwiera ten system na kolejne roczniki zatrudnionych w szczególnych warunkach czy charakterze. Problem w tym, że przepisy przyznają ten przywilej wyłącznie zatrudnionym na etacie, podczas gdy w ostatnich latach wielu kierowców, ratowników medycznych czy pilotów w lotnictwie cywilnym zatrudniało się na kontraktach cywilnoprawnych. Głównie po to, aby zarabiać więcej od etatowych pracowników. Po zmianach będzie opłacało im się pozwać przedsiębiorstwo, z którym podpisali kontrakt, by przed sądem ustalić, że byli zatrudnieni na etacie. Do pomostówki potrzebne jest im bowiem w zależności od płci 20 lub 25 lat ogólnego stażu pracy, w tym 15 lat pracy w szczególnych warunkach bądź też charakterze. Tylko wtedy będą mogli przejść na pomostówkę w wieku 55 lat dla kobiet czy 60 lat dla mężczyzn.

– Orzecznictwo sądowe idzie ostatnio w tym kierunku, że osoba zatrudniona na kontrakcie cywilnoprawnym, który niczym nie różni się od umowy o pracę, jest uznawana za etatowego pracownika. Taki pozew będzie więc bardzo opłacalny dla osób, które miałyby zyskać dzięki temu prawo do emerytury pomostowej – mówi Andrzej Radzisław, radca prawny, partner w kancelarii Goźlińska Petryk & Wspólnicy. – Problem w tym, że taki proces może potrwać nawet 2–3 lata. To są bardzo skomplikowane sprawy, tym bardziej że pracodawcy będą bronili się przed zarzutem narzucenia kontraktu cywilnoprawnego. Ważne mogą więc okazać się dowody związane z okolicznościami zawarcia kontraktu – zauważa.

Tysiące pozwów…

– Oceniam, że w ratownictwie może być nawet kilka tysięcy osób zainteresowanych złożeniem takiego pozwu, i sądzę, że nie będą mieli problemów z udowodnieniem, że faktycznie pracowali na etacie uprawniającym do pomostówki – komentuje Roman Badach Rogowski, przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego. – W ratownictwie medycznym zatrudnianie na kontraktach zaczęło się ok. 10 lat temu, jednak w niczym nie różni się to od umów o pracę, bo to nie jest samodzielna działalność, tylko odbywa się w określonym czasie, w którym karetki są dysponowane do wykonywania określonych działań w systemie – dodaje Badach Rogowski.

Podobnie może być w przypadku kierowców w transporcie publicznym, którzy także mogą wypracować za kierownicą prawo do pomostówki.

– W branży jest zatrudnionych ok. 100 tys. osób, z czego szacuję, że nawet co trzeci może jeździć na podstawie kontraktu cywilnoprawnego – wylicza Grzegorz Buksa, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Kierowców i Motorniczych. – Aby zyskać prawo do pomostówki za dotychczasową pracę, będą musieli pozwać przewoźnika, u którego dotychczas jeździli, a w przypadku niektórych firm 100 proc. kierowców wykonuje swoje działania na podstawie kontraktów. Rozważamy uruchomienie kampanii informacyjnej dla kierowców, aby pomóc im w walce o swoje uprawnienia – zaznacza Buksa.

– Są takie firmy, które stosują kontrakty od lat, ale wielu przedsiębiorców zaczęło je preferować, by po zmianach wprowadzonych Polskim Ładem zwiększyć kwotę do wypłaty na rękę kierowcy. W tej branży jest duży deficyt pracowników, przewoźnicy szukają więc różnych możliwości, aby zachęcić kierowców do pracy – zauważa przedsiębiorca z branży przewoźników miejskich. – Wielu takich przedsiębiorców już zdało sobie sprawę z tego, co może pociągnąć za sobą ostatnia nowelizacja przepisów o emeryturach pomostowych, i starają się przygotować na pozwy kierowców. Wszystko rozstrzygnie się pewnie w pierwszych wyrokach sądów powszechnych, do których trafią te sprawy – dodaje ekspert.

W wielu branżach taki pozew może to być ostateczność.

– Piloci i personel pokładowy w liniach lotniczych od lat pracują na kontraktach, jednak złożenie pozwu o ustalenie istnienia stosunku pracy może się skończyć całkowitym i natychmiastowym rozstaniem z taką osobą. W wielu przypadkach będzie to więc ostateczność – mówi działacz Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych. – W ostatnich latach kilka osób wygrało podobne sprawy w sądzie. Zakładam więc, że po zmianie przepisów sądy tym bardziej nie będą miały wątpliwości, że praca w powietrzu powinna odbywać się na etacie.

…można było uniknąć

– Trudno przewidzieć, jakie będą skutki finansowe tej zmiany dla przedsiębiorców, ale może się okazać, że zatrudnionym dotychczas na kontraktach będzie się opłacało pozwać dotychczasowego pracodawcę o ustalenie istnienia stosunku pracy, bo od tego będzie zależało ich uprawnienie do przejścia na emeryturę pomostową – komentuje dr Tomasz Lasocki z Uniwersytetu Warszawskiego. – Takie są skutki pospiesznej nowelizacji tych przepisów, gdy nie oceniono do końca, jakie może ona pociągnąć za sobą konsekwencje. Gdyby nowela przewidywała prawo do pomostówki, także za pracę na kontrakcie, wówczas uprawnieni musieliby jedynie wykazać, że rzeczywiście wykonywali pracę ujętą w wykazach bez konieczności ustalenia podstawy prawnej jej świadczenia. Wydaje się zresztą oczywiste, że obecnie przepisy nie powinny rozróżniać pracy na etacie od pracy na kontrakcie cywilnym, bo ocenie powinien podlegać sam fakt intensywnego narażenia na czynniki szkodliwe – dodaje Lasocki. ©℗

Sporo uprawnionych do pomostówki po zmianach / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe