Pracodawcy sprzeciwiają się umieszczaniu na formularzu przekazywanym kontrahentom informacji o przychodzie i wynagrodzeniach. Te dane stanowią bowiem tajemnicę handlową.
Od 1 lipca firmy, które mają prawo do udzielania obniżeń we wpłatach na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON), będą zobowiązane do prowadzenia szczegółowej sprawozdawczości w tym zakresie. W tym celu będą wypełniać dwa rodzaje formularzy. Pierwszy z nich INF-U, zawierający informacje o uldze, będzie otrzymywał kontrahent, który kupił od tej firmy produkt lub usługę, aby w ten sposób mógł mniej płacić na fundusz. Z kolei druk INF-1-u z danymi o udzielonych obniżeniach będzie trafiał do PFRON. Wzory tych formularzy określa projekt rozporządzenia ministra rodziny, pracy i polityki społecznej.
Reklama

Reklama
Jednak wprowadzaniu druku INF-U w zaproponowanym kształcie sprzeciwiają się pracodawcy. Zarówno Polska Organizacja Pracodawców Osób Niepełnosprawnych (POPON), jak i Ogólnopolska Baza Pracodawców Osób Niepełnosprawnych (OBPON) wskazują, że mają w nim być podawane dane m.in. o przychodzie i wynagrodzeniach, podczas gdy są one informacjami objętymi tajemnicą handlową. Dlatego domagają się wykreślenia z formularza pozycji odnoszących się do tych danych.
– Nie mamy nic przeciwko temu, aby dostęp do nich miał PFRON, jako organ kontrolujący prawidłowość udzielanych ulg, ale nie klienci, którzy mogą je potem wykorzystywać przy negocjacjach z innymi firmami – mówi Edyta Sieradzka, wiceprezes OBPON.
Pracodawcy mają też zastrzeżenia do druku INF-1-u. Na jednym takim formularzu będzie można bowiem uwzględnić tylko trzech nabywców ulg (po jednej transakcji z każdym z nich) lub jednego, z którym były przeprowadzone trzy transakcje handlowe. Natomiast w praktyce w ciągu jednego miesiąca wystawiają one wiele faktur dla różnych nabywców. To zaś oznacza, że firmy będą musiały przesyłać do PFRON nawet kilkadziesiąt druków INF-1-u. Będzie to powodować dla nich więcej biurokracji, postulują więc zmianę tego formularza.
Kolejna kwestia, która budzi wątpliwości firm, jest związana ze sposobem prowadzenia ewidencji obniżeń. Przepisy przewidują, że może ona mieć formę papierową lub elektroniczną. Wiele przedsiębiorstw chętnie skorzystałoby z tej drugiej opcji, jednak okazuje się, że będą wtedy musieli mieć oprogramowanie, które będzie spełniało wymagania standardu WCAG 2.0 na poziomie AA. Ponieważ większość firm go nie posiada (do jego stosowania są zobligowane przede wszystkim organy administracji publicznej), to jego zakup i obsługa informatyczna oznacza dodatkowe koszty.
Pracodawcy przedstawili również uwagi dotyczące okresu przechowywania ewidencji, który ma wynosić 10 lat.
– Termin ten jest zgodny z rozporządzeniem Komisji Europejskiej, które odnosi się do środków uzyskiwanych w ramach pomocy publicznej, ale nie ma potrzeby stosowania go do obniżeń we wpłatach na PFRON. Dlatego powinien być krótszy – podkreśla Jan Zając, prezes POPON.
Ponadto przedsiębiorcy proponują, aby rozporządzenie określiło jednolity wzór samej ewidencji. W znaczny sposób ułatwiłoby to jej prowadzenie, a funduszowi ewentualną kontrolę w tym zakresie. Co więcej, powinna być wprowadzona możliwość prowadzenia tego typu spisu w formie papierowej i elektronicznej. OBPON zauważa przy tym, że skoro dane w nim gromadzone będą tożsame z tymi, które będą składane do PFRON na druku INF-1-u, i równie dobrze może on pełnić rolę samej ewidencji.
750 pracodawców udzielało swoim kontrahentom ulg we wpłatach na PFRON w 2015 r.
9500 firm korzystało z obniżeń na fundusz w ubiegłym roku
Etap legislacyjny
Konsultacje projektu rozporządzenia