Po ostatnich zmianach w ustawie zasiłkowej ograniczono możliwość wyłudzania zasiłków macierzyńskich przez osoby prowadzące działalność gospodarczą. Wysokie świadczenia nadal mogą jednak uzyskać te kobiety, które choćby tylko na miesiąc podpiszą umowę o pracę. W pewnych przypadkach ZUS może jednak skutecznie zakwestionować rozrośniętą podstawę wymiaru składek z takiego kontraktu
Kilka miesięcy temu ustawodawca przekonywał, że uszczelnia system ubezpieczeń społecznych. Chodziło o problem związany z tzw. przedsiębiorczymi matkami, które zakładały firmy tylko po to, by po kilku tygodniach ich prowadzenia – a zarazem tuż po urodzeniu dziecka – przejść na utrzymanie państwa. W związku z tym od 1 stycznia 2016 r. znowelizowano ustawę z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 159 ze zm.; dalej: ustawa zasiłkowa). Wprowadzono do niej mechanizm blokujący nadużycie prawa, które prowadziło do uszczuplenia środków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Tyle że przyjęto rozwiązanie punktowe, a nie kompleksowe. I jak wynika z przeprowadzonej przez nas kwerendy w niektórych oddziałach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, problem jak był, tak jest nadal. Zmienił się jedynie sposób działania ubezpieczonych.
Stara patologia