Zdaniem rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara listę dochodów niewliczanych do kryterium przy ubieganiu się o świadczenia z pomocy społecznej należy poszerzyć o dodatek mieszkaniowy.
O zajęcie stanowiska w tej sprawie wystąpił do Elżbiety Rafalskiej, minister rodziny pracy i polityki społecznej. W swoim piśmie wskazuje, że za dochód uznawana jest suma miesięcznych przychodów osiąganych w miesiącu poprzedzającym złożenie wniosku, niezależnie od tytułu i źródła ich uzyskania. Wyjątek od tej ogólnej zasady jest przewidziany w art. 8 ust. 4 ustawy z 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 163 ze zm.). Zawiera on zamknięty wykaz dochodów, których osiągnięcie nie wpływa na uzyskanie pomocy pieniężnej. Lista ta liczy jednak tylko siedem rodzajów przychodów. Należą do nich m.in. zasiłek celowy, pomoc materialna o charakterze socjalnym lub motywacyjnym, czyli stypendia szkolne, oraz świadczenie z tytułu wykonywania prac społecznie użytecznych. Nie ma wśród nich dodatku mieszkaniowego.
Reklama
W konsekwencji powoduje to sytuacje, które są zgłaszane do RPO, a mianowicie, że niektóre osoby świadomie rezygnują z ubiegania się o dopłatę do czynszu, ponieważ mogłoby to spowodować obniżenie wysokości zasiłku stałego. Jego kwota jest bowiem obliczana w wysokości różnicy między kryterium, które dla osoby samotnie gospodarującej wynosi 634 zł (514 zł w rodzinie), a uzyskiwanym przez nią dochodem.

Reklama
RPO podkreśla, że dodatek mieszkaniowy stanowi skierowaną indywidualnie do danej osoby konkretną pomoc w ponoszeniu wydatków związanych z utrzymaniem lokalu. Gdyby zatem wnioskodawcy przyznano to świadczenie, to nie stanowiłoby dla niego wsparcia finansowego. Dlatego w opinii rzecznika regulacja przyjęta w art. 8 ust. 4 ustawy o pomocy społecznej nie jest racjonalna.
– Jest to problem, z którym borykamy się od lat, bo część wnioskodawców zgłasza nam, że nie ubiega się o dodatek mieszkaniowy mimo spełniania warunków do jego uzyskiwania, właśnie ze względu na konsekwencje w formie niższego zasiłku stałego – potwierdza Agata Bednarz, kierownik działu pomocy środowiskowej Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Kielcach.
Dodaje, że w poprzedniej kadencji Sejmu był zgłoszony nawet projekt ustawy, który miał zmienić przepisy w tym zakresie.
Faktycznie taka nowelizacja ustawy o pomocy społecznej została złożona przez posłów SLD i przewidywała, że do kryterium dochodowego byłaby wliczana tylko połowa kwoty dodatku mieszkaniowego. Jednak na taką propozycję nie zgodził się rząd, który w swoim stanowisku przekonywał, że spowoduje to wzrost wydatków na świadczenia zarówno po stronie budżetu państwa, jak i gmin. Dlatego projekt nie został uchwalony.
Ważne
Dodatek mieszkaniowy jest świadczeniem wypłacanym bezpośrednio zarządcy domu lub osobie uprawnionej do pobierania należności za lokal