Nauczyciele: Urlop zdrowotny nawet na rok

autor: Urszula Mirowska-Łoskot06.09.2010, 08:27; Aktualizacja: 06.09.2010, 12:42

W czasie urlopu dla poratowania zdrowia nauczycielowi przysługuje comiesięczne wynagrodzenie zasadnicze oraz dodatek za wysługę lat.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (35)

  • wera(2010-09-07 08:32) Zgłoś naruszenie 00

    popieram 10 ao

    Odpowiedz
  • dfg(2010-09-06 17:27) Zgłoś naruszenie 00

    Ciekawy artykuł.

    Odpowiedz
  • Maryla(2010-09-06 13:08) Zgłoś naruszenie 00

    To i tak za mało urlopu zdrowotnego. Powinno być, rok pracy i rok urlopu, i oczywiście pensum minimum 5000zł netto za taką harówę.

    Odpowiedz
  • Willy(2010-09-06 10:01) Zgłoś naruszenie 00

    "Może" nie znaczy musi. Ja pracuję 26 rok i nie skorzystałem z tego. Wszyscy atakujący uderzcie sie w piersi, czy czasami nie mieliście jakiś lipnych zwolnień od zaprzyjaźnionych lekarzy. Ja na zwolnieniu lekarskim byłem 8 lat temu. Zamiast zazdrościć trzeba było sobie lepiej wybrać zawód. Nie tylko nauczyciele mają przywileje. Na całym świecie przy podejmowaniu pracy zwraca się uwagę na pakiet socjalny, który oferuje pracodawca.

    Odpowiedz
  • anty PRL 1000(2010-09-06 11:20) Zgłoś naruszenie 00

    PRZYWILEJ JAK ZA PRLu ---A DLACZEGO NIE WSZYSCY PRACUJĄCY PO 25 LATACH CIEZKIEJ PRACY--- OBIBOKI PRACUJA PRZEZ 9 MIESIECY W ROKU I JESZCZE TAKI PRZYWILEJ Z MOICH PODATKÓW

    Odpowiedz
  • do redakcji(2010-09-06 11:32) Zgłoś naruszenie 00

    Dlaczego nie napiszecie, ze takie same urlopy przysługują np. sędziom? Po co ta nagonka na nauczycieli?

    Odpowiedz
  • wera(2010-09-06 12:35) Zgłoś naruszenie 00

    a dlaczego budowlankom i innym zawodom nie przysługuje taki urlop zdrowotny , czym się różni???

    Odpowiedz
  • Willy(2010-09-07 12:40) Zgłoś naruszenie 00

    Ao,nikomu nie ubliżam. Pokazuję poprostu, jak boli uogólnianie. A co?wszyscy nauczyciele to lenie i brakoroby?Lekarze to konowały, zdzierający kasę z pacjenta? Tym tropem można pójść dalej. Widocznie tylko nauczyciela można obrażać bezkarnie. Ale nie moim zdaniem.

    Odpowiedz
  • Willy(2010-09-06 13:13) Zgłoś naruszenie 00

    Dlatego,że budowlanka to nie budżetówka.Jeśli mają jakieś związki,to niech o to walczą.Reliktem budowlanki za PRL-u było leżenie po flaszce pod tekturą falistą i styropianem. Albo kradzież cementu i stanie "na łopacie",bo dniówka się należy.I jak wyglądają uogólnienia? Ja takie PRL na pobliskich budowach pamiętam.Ze składek budżetówki nie pracującej na czarno płacone są bieżące emerytury waszych rodziców i dziadków, choć podobno są już indywidualne konta. Dla nas w przyszłości ma zabraknąć, choć składamy się na wspólny garnek.

    Odpowiedz
  • do rodzica(2010-09-06 21:11) Zgłoś naruszenie 00

    A doliczyłeś do tych godzin sprawdzanie testów, szkolenia, posiedzenia RP, wywiadówki i wiele innych rzeczy, o których nie masz pojęcia?

    Odpowiedz
  • rodzic(2010-09-06 20:33) Zgłoś naruszenie 00

    Nauczyciele to wyjatkowo uprzywilejowana grupa zawodowa.Jesli przeliczy się zarobki miesięczne na ilość wypracowanych godzin w miesiacu ,są jedną z lepiej zarabiających grup w Polce. Możliwość 3 lat płatnego urlopu ,9 miesiecy pracy w roku i tak naprawdę brak odpowiedzialności z wyniki pracy. Oburza mnie organizowanie "drugiej szkoły" popołudniami.Jeśli uczeń ma słabsze wyniki w nauce ,to uczący go pedagog nie zajmuje się nim ,rodzice są zmuszeni płacić korepetytorom by rozwiązać problem edukacyjny pociechy.

    Odpowiedz
  • wykonawca(2010-09-07 08:38) Zgłoś naruszenie 00

    Do 8 Willy za długo pracowałeś w komunie skoro tak osądzasz. Przyjrzyj się teraz w zawodach,może jesteś kreplem emerytowanym i nie kojarzysz terazniejszych wynagrodzeń.

    Odpowiedz
  • ulla(2010-09-07 08:53) Zgłoś naruszenie 00

    Popieram 10 ao całkowicie.
    Najbardziej jednak bulwersuje mnie nienasycony apetyt belfrów na pieniądze - jest im ciągle za mało i każdy narzeka, co już jest po prostu gorszące.

    Odpowiedz
  • Willy(2010-09-07 12:36) Zgłoś naruszenie 00

    Wykonawco,przykro jest słuchać krytyki,która nas dotyka,nie? Do emerytury mam 13 lat. Tetraźniejsze wynagrodzenia kojarzę, a jeszcze teraźniejsze ceny. Znajdźcie mi kogoś, kto powie ,że ma za dużo pieniędzy. Jakbyśmy czekali, aż nas poprzecie w tym, aby dali nam co nam przyrzekali odbierając przywileje emerytalne z końcem 2008 roku, to może poparlibyśmy i was. Nie wiem, co to znaczy za długo pracowałem w komunie. Pracowanie to raczej zaleta, bo odprowadzałem składki. I niezbyt długo bo od 1982-1988 roku. Wolność przywitałem w Stanach na saksach, gdzie byłem 4 lata. Miałem więc przykład kapitalizmu, a jednocześnie, że Polak za granicą umie pracować. Mnie tam bulwersuje 60 tysięcy miesięcznie menadżera bankowego. 2200 mojego wynagrodzenia też po 26 latach pracy ,choć w innym kontekście.

    Odpowiedz
  • Ala(2012-01-14 00:17) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem czynnym nauczycielem od 20 lat. Wszyscy ci, którzy sądzą, że nauczyciel pracuje18 godzin w tygodniu nigdy bliżej nie znał żadnego nauczyciela. Może wyjaśnię jak wygląda mój tydzień pracy. Chodzę do szkoły najczęściej na 8.00. Lekcji w ciągu dnia 4 - 6, lecz w szkole siedzę znacznie dłużej: przygotowuję materiały na lekcje np. kseruję 2 -3 godz, dodatkowe kółka konsultacje, wyrównawcze, zebrania z rodzicami, rady pedagogiczne.Zdarza się,że w tygodniu siedzę do wieczora 3 razy. nauczyciel ma szereg dodatkowych zadań zlecanych przez dyrektora typu ankiety, prowadzenie dokumentacji szkoły (dzienniki arkusze ocen, teczka wychowawcy ze wszystkiego trzeba prowadzić papierowe sprawozdania, pracujemy w różnych zespołach przedmiotowych w tej chwili praktycznie przejęliśmy kompetencje poradni psychologiczno-ped. Kto jest nauczycielem, to zna na pewno hasło KIPU.Uczniowie bardzo często piszą sprawdziany, egzaminy.To wszystko trzeba przygotować, potem sprawdzić - średnio na jeden spawdzian 2-3 godziny, a takich sprawdzianów mamy 3-4 w tygodniu, nie ;icząc kartkówek. Przychodzę do domu ok.3 - 4 godz. wcielam się w rolę matki i staram się jak mogę nie rozszarpać własnych dzieci na kawałki, bo po tylu latach użerania się z bandą gimnazjalistów nie mam już do nich cierpliwości. mimo tego siedzę z dziećmi nad lekcjami, bo przecież muszę je dopilnować ,żeby wyszli na ludzi. Kiedy w końcu pójdą spać jest około 10 - 11. Czuję, że oczy mi się zapadają w czaszkę, a tu trzeba przygotować się na lekcje, sprawdzić sprawdziany, opracować zaległe sprawdziany, opracować zmiany w statucie itp. Nie kładę się spać przed 1 w nocy. Często wybija i druga i trzecia. Kładę się spać i się zaczyna:walenie serca, którego nie mogę opanować, zalewające poty, bo nerwica strzela i nie mogę zasnąć ze zmęczenia. Rano wstaję pijana z niewyspania, łykam bioprazol, bo pali w żołądku, bo pewnie już mam wrzody i pędzę do szkoły myśląc o tym, żeby nie zapomnieć kupić magnez i valerin forte w aptece, gdzie czeka dyrektor z kwaśną miną, bo wyszłam na lekcję 10 sekund po dzwonku, w klasie czeka banda nieuków, którzy nieraz napyskują i jeszcze wyślą na skargę rodzicow do dyrektora. zastanawiam się jak przetrwać do końca tygodnia, bo chociaż nie muszę rano wstać (klasówek do sprawdzenia 20-sto centymetrowy stosik). Dla rozrywki wieczorem posprawdzam - zdarzyło mi się nawet w sylwestra. Na święta dostałam do sprawdzenia 6 klas egzaminów próbnych z opracowaniem wyników. Koniec roku to maraton podwójny: wystawianie ocen, świadectwa, dopytywanie wszystkich, którzy budzą się na tydzień przed końcem. wszystko po to, żeby dzieci miały wszystko jak należy bo idą w świat do szkół średnich i trzeba dać im jak najlepszy start. Są jeszcze ci którzy studiują (niektórzy skończyli po 3 -4 kierunki studiów) Przygotowujemy do konkursów po godzinach, pilnujemy na dyskotekach do wieczora organizujemy wycieczki tygodniowe z weekendem, gdzie pracujemy 24 godz na dobę bo to tałatajstwo wytrwale nie śpi po nocach i jeszcze która wróci z brzuchem Za takie wycieczki nikt nie płaci nadgodzin. a odpowiedzialność pod prokuratorem za zdrowie i życie podopiecznych. Chyba wezmę pół roku tego osławionego urlopu i zrobię sobie gastroskopię, bo dzieci moje jeszcze małe i chciałabym je wychować. Wieszając psy na nauczycielach NAPRAWDĘ nie wiecie o czym mówicie. A przecież każdy lekarz prawnik inżynier nawet kierowca jest kim jest, bo kiedyś chodził do szkoły.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane