Spór o podstawę

Zgodnie z art. 14 ust. 5 ustawy o systemie oświaty rady gminy mogą ustalić opłaty za pobyt dzieci w przedszkolach samorządowych. Gminy jednak mogą prowadzić tylko placówki, które oferują bezpłatne nauczanie i wychowanie w zakresie co najmniej podstawy programowej. Wojewodowie, którzy sprawują nadzór prawny nad samorządami, oraz sądy administracyjne wymagają, aby w uchwale zostały szczegółowo wykazane świadczenia, za które opłata jest pobierana. Jeśli nie są one wyszczególnione, uchylają uchwały o opłatach.

Monika Rościszewska z Fundacji Rozwoju Dzieci uważa, że podstawa programowa jest tak ogólna, że mieszczą się w niej wszystkie zajęcia, jakie można odbywać z dziećmi, w tym opiekuńcze. Wojewódzki Sąd w Gliwicach wskazuje jednak, że opłaty można pobierać m.in. za: naukę języka obcego, pływania, gimnastykę korekcyjną, czyli zajęcia prowadzone przez kadrę spoza przedszkola lub poza przedszkolem.

Wadim Tyszkiewicz podkreśla, że gminy nie są w stanie wskazać zajęć, za które mogłyby pobierać opłaty, niepowodujące dodatkowych kosztów.

Zdaniem Moniki Rościszewskiej w ustawie o systemie oświaty należy jasno określić, że zadaniem własnym gminy jest prowadzenie przedszkoli w czasie realizacji podstawy programowej. Natomiast w rozporządzeniu o ramowym statusie przedszkola trzeba zapisać, że zajęcia edukacyjne, które obejmuje podstawa programowa, wynoszą 5 godzin dziennie.