Firma będzie mogła skracać czas pracy, nawet jeśli nie stara się o dopłaty do pensji. Przedsiębiorca otrzyma je również wtedy, gdy zatrudnieni pracują w pełnym wymiarze.
Z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych dofinansowane mogą być też pensje pracowników, którzy nie są objęci przestojem lub skróconym czasem pracy (maksymalnie o 20 proc.). Jeśli firma wykaże, że w związku z pandemią coraz bardziej obciążają ją koszty wynagrodzeń, będzie mogła wprowadzić przestój lub obcinać etaty, nawet jeśli nie spełnia wymogu odpowiedniego spadku obrotów. Tak wynika z projektu kolejnej wersji tarczy antykryzysowej (4.0), która trafiła już do Sejmu.
Nowe przepisy mają ułatwić elastyczne kształtowanie czasu pracy zatrudnionych oraz korzystanie z dopłat do pensji. Ale w praktyce są skomplikowane, powielają rozwiązania, które już są przewidziane w prawie, i wywołają problemy interpretacyjne.