To organ może wybrać, czy domagać się zwrotu od świadczeniobiorcy, czy od razu od płatnika – mówi grudniowe orzeczenie Sądu Najwyższego. I jednocześnie stawia pracodawców w trudnej sytuacji. Zakład może bowiem iść na łatwiznę i z roszczeniami występować wyłącznie do podmiotów zatrudniających
TGP. Tygodnik GP. Okładka. 10.01.2020 / Dziennik Gazeta Prawna

Decyzja po stronie ZUS

Nienależnie pobrane świadczenia powinna do ZUS zwrócić osoba, która je pobrała – ta zasada została zakwestionowana w uchwale siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., sygn. akt III UZP 7/19. Uchwała została wydana w odpowiedzi na pytanie prawne związane z rozpoznawaniem skargi kasacyjnej ZUS. Zaskarżył on wyrok sądu okręgowego wydany w sprawie o zwrot nienależnie pobranego zasiłku chorobowego. Powiększony skład SN stwierdził, że ZUS może żądać zwrotu świadczenia bezpośrednio od płatnika, nawet gdy wcześniej nie skierowano analogicznego żądania wobec świadczeniobiorcy. Dotychczas sądy w większości uznawały, że ZUS może domagać się zwrotu świadczeń od płatnika tylko wtedy, gdy nie można ich z jakiegoś powodu żądać od osoby, która je pobrała. Jakie skutki dla płatników niesie uchwała? Eksperci alarmują, że ZUS może nieco nadużywać nowo potwierdzonego uprawnienia i w każdym wypadku żądać zwrotu zasiłku od płatnika, nie zadając sobie trudu odzyskania pieniędzy od świadczeniobiorcy. W przypadku zaś ubezpieczonych zmiany raczej będą niewielkie – zasiłek zwrócą albo ZUS, albo swojemu pracodawcy.
DGP

Umowa dla pozoru

Sprawa, w której pojawiło się omawiane zagadnienie prawne, była dość typowa – świadczeniobiorca otrzymał zasiłek chorobowy, ale jego tytuł ubezpieczeniowy (umowa o pracę) został zakwestionowany przez ZUS. Organ rentowy uznał, że umowa była zawarta dla pozoru, aby wyłudzić świadczenia z ubezpieczeń społecznych. Pozorność umowy oznacza, że jest ona nieważna, a co za tym idzie – nie może stanowić tytułu ubezpieczeniowego. A skoro nie było tytułu ubezpieczeniowego, to nie można było na jego podstawie wypłacić zasiłku chorobowego. Takie świadczenie uznaje się za świadczenie nienależnie pobrane. Zgodnie z art. 84 ust. 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 300; ost.zm. Dz.U. z 2019 r. poz. 1818; dalej: ustawa systemowa) za takie świadczenia należy uznać te, które:
  • były wypłacone mimo zaistnienia okoliczności powodujących ustanie prawa do świadczeń albo wstrzymanie ich wypłaty w całości lub w części – jeżeli osoba pobierająca świadczenie była pouczona o braku prawa do ich pobierania;
albo
  • przyznano je lub wypłacono na podstawie nieprawdziwych zeznań lub fałszywych dokumentów albo w innych przypadkach świadomego wprowadzania w błąd ZUS przez osobę pobierającą świadczenie.
Przepisy te doczekały się bardzo bogatego orzecznictwa, które najczęściej rozstrzygało spór o to, czy świadczeniobiorca został prawidłowo pouczony o okolicznościach, które wpływają na prawo do świadczeń. Jeśli ZUS faktu pouczenia nie wykazał, to sąd uwzględniał odwołanie od decyzji nakazującej zwrot pieniędzy.
Uchwała Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., sygn. akt III UZP 7/19
pytanie prawne:
„Czy organ rentowy może wybrać płatnika składek jako podmiot zobowiązany do zwrotu świadczenia pobranego nienależnie przez osobę, która zawarła z tym płatnikiem pozorną umowę o pracę (art. 84 ust. 6 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych)?”
uchwała:
„Organ rentowy może wybrać płatnika składek jako podmiot zobowiązany do zwrotu świadczenia pobranego nienależnie przez świadczeniobiorcę (art. 84 ust. 6 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, jednolity tekst: Dz.U. z 2019 r., poz. 300 ze zm.).”



DGP
DGP