My naprawdę chcemy pomóc wyjść z długów naszym klientom. Nam też zależy, żeby firma nadal działała na rynku - mówi Agata Wiśniewska-Półtorak dyrektor departamentu realizacji dochodów Centrali ZUS.
Agata Wiśniewska-Półtorak / Inne
Z najnowszego raportu „Dochodzenie należności publicznoprawnych w ZUS” wynika, że zakład wyjątkowo interesuje się nieruchomościami należącymi do firm. W 2017 r. zadano 375,5 tys. zapytań o księgi wieczyste, rok później już 712,6 tys. Czyżby miał rację Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców, że ZUS zabiera zadłużonym mieszkania, wysyłając ich na bruk?
Te liczby nie mają nic wspólnego z samą egzekucją. To są tylko zapytania, a tak duża ich liczba wynika z konieczności weryfikacji sytuacji majątkowej dłużnika, również gdy stara się on o układ ratalny lub umorzenie. Dane te są więc wykorzystywane nie tylko na potrzeby zabezpieczenia zadłużenia z tytułu składek. Do egzekucji daleka droga i w mojej wieloletniej pracy nie przypominam sobie, żeby z wniosku zakładu ktoś został pozbawiony mieszkania. Egzekucja z nieruchomości jest ostatecznością i ma miejsce w sytuacji, gdy dłużnik nie podejmuje z nami żadnej współpracy.
Reklama
Ale ile z tych zapytań kończy się obciążeniem nieruchomości przymusową hipoteką?

Reklama
W 2017 r. z takiego rozwiązania skorzystaliśmy 49816 razy, zaś rok później już w 51411 sprawach. Zabezpieczenie hipoteczne należności wobec ZUS jest środkiem dyscyplinującym dłużnika i doświadczenie pokazuje, że jest bardzo skuteczne.
Skąd różnica między liczbą zapytań o nieruchomości a późniejszą liczbą wpisów?
Nie zawsze zadłużony płatnik posiada nieruchomość. Ale też wielu prowadzących działalność gospodarczą, którzy mają zaległości w płaceniu składek, kiedy tylko pojawia się groźba obciążenia hipoteką nieruchomości, natychmiast rozpoczyna z nami rozmowy o możliwości rozłożenia długu na raty.
Jaka jest łączna wartość przymusowych hipotek?
Nie prowadzimy szczegółowych statystyk w tym zakresie.
Przepisy nie określają kwoty zadłużenia, od której ZUS może zastosować taką formę przymusu wobec płatnika. Czy więc zakład może dokonać wpisu w przypadku zadłużenia wynoszącego kilkaset złotych?
Prawo daje nam narzędzie, które ma zabezpieczyć skuteczność dochodzenia należności. Tym narzędziem jest hipoteka na nieruchomości. Ale – podkreślam raz jeszcze – stosujemy je wówczas, kiedy klient unika spłaty zobowiązań. Przymusową hipotekę możemy stosować w przypadku, kiedy zadłużenie kumuluje się przynajmniej przez okres 6 miesięcy, a jego kwota to minimum 2 tys. zł. Takie przyjęliśmy kryteria, natomiast co do zasady wnioski o hipotekę kierujemy na znacznie większe kwoty niż 2 tys. zł.
Czyli wystarczy nie zapłacić składek za dwa miesiące, żeby stracić mieszkanie?
Proszę pamiętać, że my dokładnie znamy naszych płatników, wszak mamy ponad 320 placówek w całym kraju. Dzięki temu nasi pracownicy nie podejmują pochopnych, oderwanych od rzeczywistości decyzji o zastosowaniu przymusowej hipoteki. Każda sprawa jest badana indywidualnie. Może być bowiem tak, że firma przez kilka miesięcy wygeneruje kilkumilionowe zadłużenie, a inna uchyla się z płaceniem składek, a zadłużenie nie jest wcale duże. Nie możemy więc tu generalizować. Natomiast praktycznie nie zdarzają się sytuacje, w których jeden z wierzycieli decyduje się wystąpić do np. komornika o egzekucję z nieruchomości w przypadku, gdy ktoś ma niewielkie zadłużenie. Trzeba pamiętać, że egzekucja z nieruchomości jest długotrwała i kosztowna, nie tylko dla dłużnika, ale również dla wierzyciela. Wiąże się również z ryzykiem poniesienia kosztów egzekucyjnych, jeśli nieruchomość nie zostanie sprzedana lub cena sprzedaży nie pozwoli na zaspokojenie wszystkich kosztów.
Ale to pracownik oddziału decyduje o takim wpisie?
W każdym oddziale działają wyspecjalizowane komórki zajmujące się egzekucją należności. Aby nie było różnic w sposobie traktowania płatników w różnych rejonach Polski, opracowaliśmy spójne i jednolite procedury. Nasz pracownik dokładnie wie, w jaki sposób ustalić składniki majątkowe dłużnika oraz w jakich sytuacjach należy podejmować działania egzekucyjne i jak należy zabezpieczać spłatę należności. Pracownicy ZUS są bardzo dobrze przeszkoleni z prawa i procedur dochodzenia należności. Sama decyzja o wpisaniu hipoteki jest każdorazowo zatwierdzana przez przełożonego pracownika, który na taki krok się decyduje.
Czy sądy bezkrytycznie przyjmują żądania ZUS dotyczące przymusowej hipoteki?
Sąd weryfikuje, czy zakład ma prawo złożyć wniosek o wpis do ksiąg wieczystych oraz czy rzeczywiście dłużnik jest właścicielem danej nieruchomości. Dopiero po takiej weryfikacji następuje wpis, który jest zabezpieczeniem naszych należności z tytułu nieopłaconych składek.
A ile z tych zabezpieczanych nieruchomości jest sprzedawanych?
ZUS sam nie ma prawa sprzedać nieruchomości dłużnika. Możemy jedynie zwrócić się do naczelnika urzędu skarbowego, by przeprowadził egzekucję z nieruchomości. I to on wystawia ją na sprzedaż. Ale tu rzecz ważna: my najczęściej przyłączamy się do już prowadzonej egzekucji z wniosku innego wierzyciela. Danych statystycznych w tym zakresie jednak nie gromadzimy.
Czy wiadomo, jakie są wpływy do ZUS z tego tytułu?
Nie prowadzimy statystyk w tym obszarze. Mamy zbiorcze podsumowanie wszystkich naszych działań w obszarze dochodzenia należności.
W Polsce ponad 1,3 mln osób prowadzi jednoosobową działalność. I tak naprawdę jedynym majątkiem o znacznej wartości jest mieszkanie. Czy ZUS ma prawo dokonać wpisu do hipoteki przymusowej na nieruchomości wchodzącej w skład majątku wspólnego dłużnika i jego małżonka?
Prawo przyznaje nam taką możliwość. Jednak w takim przypadku decyzja, która jest podstawą wniosku o wpis do hipoteki, musi być doręczona nie tylko dłużnikowi, ale także małżonkowi. Wynika to z uchwały Sądu Najwyższego z 10 października 2014 r. (sygn. akt III CZP 28/14). Zauważamy, że w takich przypadkach współmałżonek niejednokrotnie wpływa na naszego dłużnika, by podjął rozmowy z ZUS o spłacie należności.
Czy znane są przypadki eksmisji z zadłużonych mieszkań?
Nie przypominam sobie, byśmy mieli taką sprawę. Z całą mocą podkreślam, że celem naszych działań nie jest pozbawienie przedsiębiorcy środków do życia czy należącej do niego nieruchomości. Po pierwsze, jak już wspomniałam, egzekucja to ostateczność i dochodzi do niej najczęściej wtedy, gdy dłużnik z nami nie współpracuje. Proszę pamiętać, że nam zależy na porozumieniu. Dla nas wartością jest dobrowolna spłata długu, stąd też tak namawiamy do układów ratalnych. Wyznajemy zasadę, że dochodzenie należności nie powinno być nadmiernie uciążliwe dla dłużnika.
Czy ZUS ma pierwszeństwo przed innymi dłużnikami?
Decyduje kolejność wpisów do księgi wieczystej. Jeśli więc nieruchomość była kupiona na kredyt, to bank ma pierwszeństwo w zaspokojeniu swoich roszczeń. Najczęściej jeśli firma ma kłopoty finansowe, to wierzyciele bardzo szybko zabezpieczają się wpisem niezapłaconych należności do hipoteki. Z tego względu my też musimy podejmować takie działania, aby należnościom publicznoprawnym zapewnić odpowiednią ochronę.
Wiele wątpliwości wzbudza kwota ustanowionej hipoteki, która znacznie się różni od kwoty zaległych składek. Dlaczego tak jest?
Zgodnie z art. 1101 ustawy z 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece, do należności z tytułu nieopłaconych w terminie składek doliczamy jako zabezpieczenie dodatkowo 50 proc. W ten sposób zabezpieczamy się przed ewentualnym brakiem zainteresowania przedsiębiorcy rozmowami o spłacie zadłużenia, które w najbliższym czasie może dalej rosnąć, tj. powiększyć się o dalsze odsetki.
Na początku tego roku ZUS wysłał 2,5 mln informacji o rozliczeniu wpłat i saldzie aktywnych płatników. Czy to coś dało?
Z naszych danych wynika, że ponad 520 tys. płatników to dłużnicy. A wysłanie listów w lutym spowodowało, że od 1 marca r. do 9 lipca do ZUS wpłynęło blisko 25 tys. wniosków o rozłożenie spłaty zadłużenia na raty oraz ponad 1,7 tys. wniosków o odroczenie terminu płatności bieżących składek.
Czy jednak takie informowanie nie spowoduje, że płatnicy będą starali się ukryć majątek?
Zdarzają się i takie przypadki. Poza ustawowym prawem hipoteki przymusowej ZUS ma prawo zastawu skarbowego na zbywalnych prawach majątkowych oraz wszystkich rzeczach ruchomych, które są własnością dłużnika lub stanowią współwłasność łączną dłużnika i jego małżonka. Instrumenty te wykorzystujemy, aby przeciwdziałać pozbywaniu się składników majątkowych, z których możemy przeprowadzić skuteczną egzekucję. Gdy dłużnik jednak pozbędzie się składników majątku i nastąpi to z pokrzywdzeniem wierzycieli, występujemy z powództwem w trybie ochrony pauliańskiej, aby sąd uznał to zbycie majątku za bezskuteczne. Jeśli odzyskanie należności od dłużnika pierwotnego jest niemożliwe, podejmujemy czynności wobec dłużnika rzeczowego lub osób, co do których orzekliśmy odpowiedzialność za zadłużenie. Dotyczy to osób trzecich i następców prawnych.
Co więc powinni zrobić zadłużeni przedsiębiorcy?
Zawsze i w każdym przypadku kontaktować się z nami i współpracować. Lepiej rozmawiać niż liczyć, że może unikniemy konsekwencji. W rzeczywistości przez zaniechanie w kontaktach z ZUS konsekwencje są jeszcze gorsze, niż były na początku. Na salach obsługi mamy specjalnych doradców ds. ulg i umorzeń, którzy przejdą z dłużnikiem cały proces wnioskowania o układ ratalny. Na każdym etapie postępowania służymy pomocą. My naprawdę chcemy pomóc wyjść z długów naszym klientom. Przecież nam też zależy, żeby firma nadal działała na rynku.
Kiedy płatnik może wyczyścić swoją hipotekę?
Po spłacie długu. Wówczas wystawiamy zaświadczenie do sądu prowadzącego księgi wieczyste, które umożliwia złożenie wniosku o wykreślenie hipotek.