Mimo że sąd uznał zwolnienie za bezprawne, to pracownik nie może liczyć na pełne świadczenia, które otrzymałby, gdyby pracodawca nie próbował go zwolnić.
Pracownik, którego niesłusznie zwolniono, może domagać się przywrócenia do pracy oraz wynagrodzenia za okres pozostawania bez zajęcia. Jeśli sąd przychyli się do jego żądań, a pracownik zgłosi się do pracy, przyjmuje się, że stosunek pracy trwa nadal. Podobnie ZUS uzna okres faktycznej przerwy w pracy za okres ubezpieczenia, a dodatkowo – pobierze składki od zasądzonego wynagrodzenia. Okazuje się jednak, że pracownik i tak poniesie konsekwencje zwolnienia, mimo że zostało uznane za bezprawne, bo ZUS nie przyzna mu pełnych świadczeń, które otrzymałby, gdyby pracodawca nie próbował się go pozbyć.
Chodzi przede wszystkim o zasiłek chorobowy. Jeśli niezdolność do pracy powstała jeszcze w okresie zatrudnienia, to za tę część choroby, która przypadła po ustaniu zatrudnienia, zasiłek wypłaca ZUS, a jego podstawa zgodnie z art. 46 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (dalej: ustawa zasiłkowa) może wynosić jednak najwyżej równowartość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia niezależnie od tego, jak dużo pracownik zarabiał przez ostatnie miesiące. Wydawałoby się, że skoro pracownik został przywrócony do pracy wiele miesięcy, a nawet lat później, to ZUS powinien zasiłek wyrównać do realnej podstawy wymiaru. Przecież działanie pracodawcy było bezprawne i w ogóle nie powinno mieć miejsca. Tak jednak nie będzie, bo zdaniem ZUS okresu pozostawania bez pracy nawet po wyroku sądu nie można wprost traktować jako okresu zatrudnienia. A co za tym idzie, nie ma podstaw do weryfikacji wysokości zasiłku wypłaconego za okres po upływie okresu wypowiedzenia. Eksperci nie są zgodni, czy jest to stanowisko prawidłowe. Niektórzy zwracają uwagę na specyfikę okresu pozostawania bez zatrudnienia. Inni zaś podkreślają, że skoro celem wyroku przywracającego do pracy ma być zniwelowanie skutków wadliwego rozwiązania umowy, to powinno to także dotyczyć sfery ubezpieczeń społecznych.
Reklama
Wątpliwości budzi jednak sam art. 46 ustawy zasiłkowej ograniczający podstawę wymiaru zasiłku za okres po ustaniu tytułu ubezpieczenia. Ubezpieczony mógł opłacać przez wiele lat składki wielokrotnie przekraczające przeciętne wynagrodzenie, ale potem otrzymuje i tak obniżone świadczenie. Z jednej strony można to uzasadniać samym celem zasiłku chorobowego – wyrównania utracononego na skutek choroby zarobku. Skoro więc ubezpieczony nie jest zatrudniony, to i tak by nie zarabiał. Z drugiej jednak strony nie można nie zauważyć pewnej nierówności – osobom zarabiającym mniej, których podstawa zasiłku i tak była niższa niż przeciętne wynagrodzenie, ZUS zasiłku nie ogranicza. Nadal otrzymują zasiłek uzależniony od wcześniejszych zarobków.
Stanowisko ZUS z 28 marca 2018 r. w sprawie zasiłku za chorobę powstałą przed ustaniem stosunku pracy

Reklama
Okres przywrócenia pracownika do pracy jest okresem, w którym podlega on obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym, w tym również chorobowemu.
Warunkiem reaktywowania stosunku pracy, a co za tym idzie objęcia ubezpieczeniami społecznym od daty, od której został on wyrejestrowany z ubezpieczeń przez pracodawcę, jest podjęcie pracy w terminie wskazanym w Kodeksie pracy.
Na marginesie dodajemy, że od zasądzonej kwoty zaległego wynagrodzenia należy opłacić i rozliczyć składki dopiero w miesiącu, w którym zostanie ono wypłacone, z uwzględnieniem ograniczenia podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe do kwoty tzw. trzydziestokrotności.
Okres pozostawania bez pracy nie może być traktowany wprost jako okres zatrudnienia. Dlatego też nie ma przesłanek do rewidowania uprawnień do zasiłku chorobowego za okres pozostawania bez pracy lub ich wysokości. W przypadku gdy pracownikowi po ustaniu zatrudnienia został wypłacony zasiłek chorobowy, którego podstawa wymiaru podlegała ograniczeniu, a następnie pracownik został przywrócony do pracy, nie weryfikuje się wysokości wypłaconego mu zasiłku chorobowego.
OPINIE EKSPERTÓW
Nie trzeba weryfikować wysokości świadczenia
Łukasz Chruściel radca prawny, partner kierujący biurem Kancelarii Raczkowski Paruch w Katowicach / Dziennik Gazeta Prawna
Stanowisko ZUS jest co do zasady słuszne. Brak możliwości wyrównania wysokości świadczenia po przywróceniu pracownika do pracy wynika z charakteru okresu pozostawania bez zatrudnienia. Okres ten nie jest bowiem okresem zatrudnienia, mimo fikcji ciągłości zatrudnienia, którą na potrzeby uprawnień uzależnionych od nieprzerwanego zatrudnienia tworzy art. 51 kodeksu pracy. Prawo do pełnych świadczeń jest co do zasady uzależnione od trwania ubezpieczenia, a w przypadku osób zatrudnionych tytułem tego prawa jest stosunek pracy (zatrudnienia). Skoro okres pozostawania bez zatrudnienia po przywróceniu do pracy nadal nie stanowi okresu zatrudnienia, w tym okresie tytuł do ubezpieczenia nie istniał. Okres pozostawania bez zatrudnienia stanowi zatem okres po ustaniu tytułu ubezpieczenia w rozumieniu art. 7 i art. 46 ustawy zasiłkowej.
Gramatyczna wykładnia art. 46 nakazywałaby ograniczyć (odpowiednio przeliczyć) wysokość podstawy wymiaru zasiłku chorobowego wypłacanego po ustaniu tytułu ubezpieczenia chorobowego do kwoty wynoszącej 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia niezależnie od momentu zachorowania, tj. czy było to w trakcie zatrudnienia, czy już po jego ustaniu. Sąd Najwyższy zajął stanowisko, że ograniczenie wysokości podstawy obliczania zasiłku chorobowego wynikające z omawianego przepisu ma zastosowanie także wówczas, gdy okres zasiłkowy rozpoczął się w czasie trwania zatrudnienia (wyrok SN z 7 kwietnia 2009 r., sygn. akt I UK 337/08, OSNAPiUS 2010 nr 21–22, poz. 269).
W literaturze zwrócono jednak w tym kontekście uwagę, że nie należy przeliczać podstawy wymiaru zasiłku w razie niezdolności do pracy powstałej w czasie zatrudnienia i kontynuowanej po jego ustaniu, gdyż zasada ustanowiona w przepisie art. 46 ustawy zasiłkowej może dotyczyć tylko niezdolności do pracy, o której mowa w art. 7 tej ustawy, tzn. takiej, która rozpoczęła się po ustaniu zatrudnienia (I. Jędrasik-Jankowska, „Prawo socjalne. Komentarz”, art. 46).
Artykuł 46 ustawy budzi poważne wątpliwości z punktu widzenia sprawiedliwości społecznej i charakteru ubezpieczeń społecznych. Wysokość zasiłku jest bowiem oderwana od wysokości i długości opłacania składek. Pracownik odprowadzający składki chorobowe przez wiele lat ma (po ustaniu tytułu ubezpieczenia) zmniejszany zasiłek w takim samym stopniu, jak pracownik pracujący przed chorobą zaledwie miesiąc, mimo że ich wkład pieniężny do systemu ubezpieczeń społecznych jest diametralnie różny. Wysokość zasiłku nie powinna zależeć wyłącznie do trwania czy ustania stosunku pracy, ale również od kwoty składek wniesionych do systemu przez pracownika. To wymagałoby ingerencji ustawodawcy.
Dopłata należna, ale potrzebna regulacja przepisów
Agnieszka Szczodra-Hajduk adwokat, kancelaria Hogan Lovells / Dziennik Gazeta Prawna
Każde rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem lub bez niego jest skuteczne, nawet to wadliwe. Jeżeli jednak pracownik nie pozostanie bierny, wystąpi do sądu o przywrócenie do pracy i uzyska korzystny dla siebie wyrok, nastąpi restytucja wcześniej rozwiązanej umowy o pracę. Stosunek prawny zostaje reaktywowany na przyszłość na podstawie orzeczenia sądu, a do jego skuteczności wymagane jest zgłoszenie pracownika gotowości do podjęcia pracy (art. 48 par. 1 kodeksu pracy). Jeżeli pracownik podjął pracę w wyniku przywrócenia do pracy, to do okresu jego zatrudnienia wlicza się okres pozostawania bez pracy, za który przyznano mu wynagrodzenie. Jednocześnie okresu pozostawania bez pracy, za który nie przyznano mu wynagrodzenia, nie uważa się za przerwę w zatrudnieniu, pociągającą za sobą utratę uprawnień, które zależą od pozostawania w nieprzerwanym stosunku pracy. Do okresu zatrudnienia wlicza się również okres pozostawiania bez pracy, za który sąd przyznał pracownikowi odszkodowanie (art. 51 par. 1 i par. 2 kodeksu pracy).
Skoro orzeczenie sądu powoduje, że zostaje reaktywowany stosunek pracy, który istniał przed wadliwym rozwiązaniem umowy o pracę, można uznać za uzasadnione żądanie pracownika, aby ZUS wyrównał obniżony zasiłek należny za czas po upływie okresu wypowiedzenia, o ile został on wypłacony od pomniejszonej podstawy (czyli 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia, art. 46 ustawy zasiłkowej). Orzeczenie sądu o przywróceniu do pracy ma likwidować następstwa wadliwego rozwiązania umowy. Zasiłek ustalony od pomniejszonej podstawy jest jednym z takich niekorzystnych skutków, które mimo wygranej w sądzie obarczają pracownika. Zatem żądanie wyrównania zasiłku jest w pełni usprawiedliwione, gdyż zmierza do uzyskania kwoty, jaka przysługiwałaby pracownikowi, gdyby nie doszło do bezprawnego rozwiązania umowy. Niestety, z uwagi na to, że restytucja stosunku pracy następuje na przyszłość, a nie z mocą wsteczną, należałoby uregulować tę kwestię wyraźnie w przepisach.
Podstawa prawa
Art. 56 i 57 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 108 ze zm.).
Art. 7 i 46 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1368 ze zm.).