Sprawa, w której zapadła powyższa konkluzja dotyczyła mężczyzny, który nie zgodził się z decyzją Państwowej Powiatowej Inspekcji Pracy o niestwierdzeniu u niego choroby zawodowej w postaci astmy oskrzelowej.

Skarżący od 1969 do 2004 roku pracował między innymi w: fabryce maszyn, warsztacie samochodowym na stanowiskach blacharza, spawacza, operatora obróbki mechanicznej. Podczas wykonywania obowiązków. Warunki, w jakich wykonywał czynności zawodowe były jego zdaniem niekorzystne i szkodliwe dla zdrowia. Podczas wywiadu poprzedzającego wydanie decyzji mężczyzna poinformował, że od 12 lat cierpi na duszności i suchy kaszel. W celu ustalenia przyczyn dolegliwości przeprowadzona została seria badań, w tym: diagnostyka alergologiczna. Lekarze nie stwierdzili u badanego objawów bronchospatycznych. Pozostałe testy alergologiczne wypadły negatywnie. U pacjenta zdiagnozowano cechy przewlekłego nieżytu błony śluzowej nosa, gardła i krtani, przewlekły stan zapalny zatok szczękowych niewielkiego stopnia oraz skrzywienie przegrody nosa. Dodatkowo ujawniono, że mężczyzna pali papierosy. Biorąc pod uwagę wyniki badań oraz dokumentację medyczną orzeczono brak podstaw do rozpoznania astmy oskrzelowej pochodzenia zawodowego.

Na podstawie orzeczenia lekarskiego Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny wydał decyzje, która nie spotkała się z aprobata mężczyzny. Organ zauważył, że przez wiele lat wykonywał on prace w warunkach alergizujących i drażniących. Okresy te można uznać za sprzyjające powstaniu bądź rozwojowi choroby zawodowej. Jednakże skoro wyniki badań nie potwierdzają astmy oskrzelowej pochodzenia zawodowego nie ma podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej.

Mężczyzna zaskarżył decyzję, twierdząc że badania szpitalne zostały wymuszone oraz że powtarzano je tak długo aż wyszły wyniki negatywne.
Organ odwoławczy pozostawił w mocy pierwotna decyzję. Argumentując iż nie ma podstaw do „podważania wydanego w sprawie orzeczenia lekarskiego, bowiem oparto je na przeprowadzonych specjalistycznych badaniach zgodnie z obowiązującymi procedurami diagnostyczno – orzeczniczymi”.

Mężczyzna skierował sprawę do Sądu. Ten skargę oddalił. Skład orzekający powołał się na treść art. 235 (1) Kodeksu Pracy (Dz. U. z 2013r., poz. 1028) zgodnie, z którym „za chorobę zawodową uważa się schorzenie wymienione w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że zostało ono spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych narażeniem zawodowym”.
Oznacza to, że narażenie zawodowe nie jest jedynym czynnikiem stwierdzenia choroby zawodowej. Dodatkowa okolicznością jest wymienienie zdiagnozowanego schorzenia w wykazie chorób zawodowych. Podmiotami odpowiedzialnymi za kwalifikowanie chorób są właściwe jednostki orzecznicze. Które w analizowanym przypadku wykluczyły podłoże zawodowe w ujawnionych chorobach badanego.
Ponadto sąd nie zauważył by organy inspekcji sanitarnej uchybiły zasadom procedury administracyjnej podczas wykonywanych czynności.

Wyrok WSA w Gliwicach, sygnatura akt: IV SA/Gl 254/14