Przepisy, które regulują zatrudnienie skazanych poza zakładem karnym zawiera ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny wykonawczy (oddział 5 - zatrudnienie), rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości  z dnia 9 lutego 2004 r. w sprawie szczegółowych zasad zatrudniania skazanych oraz stawa  z dnia 28 sierpnia 1997 r. o zatrudnianiu osób pozbawionych wolności.

Zatrudnienie osób pozbawionych wolności poza zakładem karnym odbywa się albo w trybie skierowania do pracy albo pozwolenia na wykonywanie pracy zarobkowej zgodnie z przepisami kodeksu pracy. W trybie ze skierowaniem - znacznie popularniejszym - stosuje się przepisy tylko dwóch działów kodeksu pracy (dotyczące czasu pracy i bhp). W firmach skazani zatrudnieni pracują odpłatnie, w pozostałych miejscach - nieodpłatnie.

- Zatrudnienie skazanych jest od lat jednym z priorytetów w działaniach Służby Więziennej. Oprócz korzyści ekonomicznych płynących z zatrudnienia odpłatnego czy też nieodpłatnego, praca skazanych jest najlepszą, znaną formą resocjalizacji. Uczy systematyczności, poczucia obowiązku, pracy w grupie, umożliwia kontakt ze społeczeństwem oraz zachowań pozwalających na prawidłowe funkcjonowanie po opuszczeniu jednostki penitencjarnej. Skazani zatrudnieni dużo lepiej poruszają się też po rynku pracy po wyjściu na wolność. Zdarzają się przypadki kontynuowania przez skazanych pracy u dotychczasowego pracodawcy, już po opuszczeniu zakładu karnego. - mówi kpt. Michał Zagłoba, rzecznik prasowy Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Białymstoku.

Skazani mogą wykonywać każdy rodzaj prac, który jest zgodny z ich umiejętnościami i służy ich resocjalizacji. Nie ma w tym zakresie żadnych ograniczeń.

- Jeżeli chodzi o firmy jakie zatrudniają skazanych, to w zależności gdzie znajdują się jednostki i jaki przemysł znajduje się w pobliżu, najczęściej są to jednak prace budowlane, ale są też zatrudnieni np. w drukarniach, jako mechanicy samochodowi itp.  Z doświadczenia wiem, że w momencie zatrudnienia skazanego pracodawcy są zadowoleni z ich pracy - mówi porucznik Artur Farat z Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Krakowie.

- Skazani najczęściej pracują odpłatnie przy pracach fizycznych takich jak: produkcja, sprzątanie czy usługi budowlane. Jeżeli skazanego zatrudnia się przy pracach szkodliwych, wymaga to jego pisemnej zgody. Jeżeli chodzi o zatrudnienie nieodpłatne, to w znakomitej większości są to placówki samorządowe, takie jak: przedszkola, szkoły, ośrodki sportu i kultury czy domy pomocy społecznej. - dodaje kpt. Zagłoba.

Sumienni i zdyscyplinowani

W kontekście osób pozbawionych wolności rodzi się jednak naturalne pytanie: Czy nie wiąże się to z ryzykiem? Jak przyznaje w rozmowie por. Farat przedsiębiorcy przekonują się do zatrudniania skazanych, kiedy widzą w innej firmie, że są to sumienni pracownicy. Niezdyscyplinowanym po prostu zgoda na pracę poza zakładem karnym jest cofana. Ponadto pracować mogą tylko więźniowie z zakładów w reżimie otwartym i półotwartym, gdzie wykonywane są lżejsze wyroki.

Umowa z zakładem karnym

Firma, organizacja non-profit, jednostka administracji publicznej lub samorządu, która chce powierzyć określone prace osobom pozbawionym wolności powinna się skontaktować z najbliższą jednostką penitencjarną, np. okolicznym zakładem karnym. W zapytaniu ofertowym należy określić m.in. dane pracodawcy, zakres planowanych prac, termin oraz ilość osób, które są potrzebne. Mając tak sprecyzowane potrzeby dyrektor zakładu karnego może wówczas określić, jakich skazanych może skierować do takich prac.

Kiedy wszystkie aspekty zostaną uzgodnione z zakładem karnym, nadchodzi etap podpisania obustronnej umowy. Co ważne, stronami takiej umowy jest z jednej strony zakład karny, a z drugiej podmiot zainteresowany pracą skazanych (np. firma lub organizacja). Skazani nie są stroną umowy. Ma to swoje plusy. Kiedy bowiem - z jakichś powodów - już pracującemu skazanemu zostanie cofnięta zgoda na pracę, wówczas inna osoba może go łatwiej zastąpić, bez konieczności zmiany treści umowy. Ułatwieniem dla firm jest też fakt, że dokumentacja osobowa takiego pracownika leży w gestii zakładu karnego.

Gmina nie płaci

Organizacje dobroczynne, jednostki administracji publicznej lub samorządowej korzystają z pracy skazanych bez wynagrodzenia. Z nieoficjalnych szacunków wynika, że oszczędności jednostek samorządu z tego tytułu wynoszą nawet kilkadziesiąt milionów złotych rocznie.

Obowiązek wpłacania wynagrodzenia za pracę takich osób spoczywa tylko na firmach. Wymogiem jest stawka w wysokości aktualnej płacy minimalnej, którą korzystający z pracy skazanych wpłaca bezpośrednio na konto zakładu karnego. Z pensji osoby pozbawionej wolności potrącana jest kwota 20 proc, która zasila fundusz przeznaczony na wypłatę firmom ryczałtu z tytułu ponoszenia podwyższonych kosztów zatrudnienia.ryczałt dla firm wynosi 20 proc. wypłaconych pensji brutto.

Bonusy dla firmy

Zatrudnienie skazanych wiąże się z szeregiem ulg i korzyści dla pracodawcy. Za skazanych nie trzeba odprowadzać do ZUS-u składki na ubezpieczenie zdrowotne, a ubezpieczenie chorobowe jest dobrowolne. W gestii pracodawcy pozostają: ubezpieczenie NNW, odzież robocza, dojazd do pracy, badanie lekarskie oraz szkolenia bhp i ppoż.

- Pracodawca nie płaci również za czas nieobecności skazanego w pracy. Wynagrodzenie naliczane jest proporcjonalnie do faktycznie przepracowanych godzin bez względu na powody nieobecności. - mówi kpt. Zagłoba.

Ponadto rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 27 stycznia 2012 roku w sprawie Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych i Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy przewiduje dla przedsiębiorców trzy rodzaje swoistych zachęt. Pierwszą jest ryczałt. Jest to kwota przyznawana raz na kwartał, która wynosi 20 proc. od sumy wypłaconych skazanym wynagrodzeń brutto. Aby ryczałt otrzymać, pracodawca skazanych musi złożyć odpowiedni wniosek.

Drugą zachętą jest nieoprocentowana pożyczka, o którą może się starać pracodawca, który przez minimum rok zatrudniał bez przerwy skazanych i w tym czasie wypłacił im w sumie 60 pensji minimalnych. Pożyczka udzielana jest na okres do czterech lat i może pokrywać do 75 proc. kosztów zaplanowanych przez przedsiębiorcę działań.

Trzecią zachętą dla firm jest bezzwrotna dotacja. W tym przypadku wymogi co do zatrudniania więźniów są podwojone w stosunku do pożyczki. Chętna firma musi przed złożeniem wniosku o dotację osiągnąć dwuletni okres ciągłego zatrudniania skazanych i w tym czasie wypłacić w sumie 120 pensji minimalnych.

Na co można przeznaczyć pożyczkę lub dotację? Te formy wsparcia dla przedsiębiorstw można przeznaczyć na wszelkie działania, które są związane z ochroną istniejących i tworzeniem nowych miejsc pracy dla osób pozbawionych wolności, a także na organizowanie szkoleń, nauki zawodu i doskonalenia zawodowego takich osób (art. 8, ust. 1 ustawy o zatrudnianiu osób pozbawionych wolności). Przykładowo może to być zakup maszyn lub urządzeń niezbędnych na stanowisku pracy przeznaczonym dla skazanego.