Posłowie obniżyli kwotę ryczałtu dla zatrudniających skazańców z 40 do 35 proc. wartości wynagrodzeń. To jednak i tak więcej niż obowiązujące teraz 20 procent.
Taką zmianę wprowadzili posłowie do rządowego projektu nowelizacji ustawy o zatrudnianiu osób pozbawionych wolności w trakcie wczorajszego posiedzenia sejmowej komisji i praw człowieka. Rządowa propozycja zakładała podwyższenie ryczałtu, jaki przysługuje pracodawcom za zatrudnienie skazańców. Obecnie wynosi on 20 proc. wartości wynagrodzeń przysługujących więźniom. Projekt przewidywał podniesienie go do 40 proc. Jednak posłowie zdecydowali się na obniżenie tego wsparcia o 5 proc. Zatem po zmianach pracodawcom będzie przysługiwał 35-proc. ryczałt.
Reklama
– Zamiana tej wartości będzie w dalszym ciągu zachęcała pracodawców do zatrudniania więźniów, ale pozwoli na wykorzystanie pozostałych pieniędzy z Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazańców na inne zadania – przekonywali posłowie PiS.

Reklama
Biuro legislacyjne Sejmu zastanawiało się, czy wprowadzenie poprawki spowoduje konieczność ponownego wystąpienia do Komisji Europejskiej o pozytywną decyzję o zgodności pomocy publicznej z rynkiem wewnętrznym Unii Europejskiej. Zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości takiej potrzeby nie ma. Wskazano, że zmiana polegająca na obniżeniu wsparcia dla pracodawców w porównaniu do pierwotnie proponowanego nie musi być poprzedzona uzyskaniem ponownej zgody od Komisji Europejskiej. Powołano się przy tym na stanowisko Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Przedstawiciele pracodawców nie krytykują wprowadzonej przez posłów poprawki.
– To i tak jest większe wsparcie, niż było dotychczas. Obecnie mamy trudną sytuację na rynku pracy, brakuje pracowników. Zatem jeżeli firma planowała zatrudnić więźnia, to nie będzie dla niej problemem to, czy rekompensata wyniesie 35, czy 40 proc. – komentuje Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.
A widać, że zainteresowanie zatrudnianiem skazańców wzrasta.
– Ten miesiąc jest rekordowy pod względem liczby pracujących więźniów. Jest ich prawie 31 tys. – wyjaśnił Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości.
Krajowa Rada Kuratorów wystąpiła, aby podobne wsparcie obejmowało również osoby, które opuszczają zakłady karne.
– Jest im potrzebna pomoc również po wyjściu z więzienia, w okresie próby – mówi Waldemar Saliński z KRK. W jego ocenie pracodawcy powinni otrzymywać ryczałt za zatrudnianie tych osób.
– Proces readaptacji jest bardzo ważny. Osoba po odbyciu kary ma zerwane więzi rodzinne, nie ma pracy itd. Powinna być objęta wsparciem, aby nie wrócić na poprzednią ścieżkę. Wkrótce zaproponujemy program readaptacji – zapowiada Patryk Jaki.
10 004 tylu więźniom pracodawcy płacili wynagrodzenia w 2015 r.
Etap legislacyjny
Projekt w trakcie prac sejmowych