Grupowe ubezpieczenie na życie dla pracowników jest oferowane w wariancie podstawowym oraz rozszerzonych. Dzięki tym ostatnim świadczenie zostanie wypłacone także w takich przypadkach jak śmieć na skutek zawału serca, udaru mózgu czy też konieczności leczenia szpitalnego.
Publikacja: 9 czerwca 2011, 03:00 Aktualizacja: 10 czerwca 2011, 12:59
Czy wypłata świadczenia w przypadku ubezpieczenia grupowego na życie, które mogę wykupić w zakładzie pracy, nastąpi tylko w przypadku mojej śmierci? Czy mogę rozszerzyć ubezpieczenie o inne zdarzenia?
Grupowe ubezpieczenie na życie dla pracowników gwarantuje dużo więcej, niż tylko wypłatę świadczenia w przypadku śmierci ubezpieczonego. Standardem jest szeroki zakres ubezpieczenia podstawowego, które gwarantuje osobie ubezpieczonej i członkom jego rodziny także ochronę w przypadku trwałego uszczerbku na zdrowiu ubezpieczonego spowodowanego nieszczęśliwym wypadkiem lub urodzenia się dziecka ubezpieczonemu.
Na tym jednak nie kończy się oferta towarzystw ubezpieczeniowych. Jak mówi Wojciech Kropiewnicki z PZU Życie SA, grupowe ubezpieczenia na życie są także oferowane w wariantach rozszerzonych. W grę wchodzi nie tylko pakiet zawierający dodatkowe ryzyka (w naturalny sposób jest on droższy od pakietu standardowego), ale także możliwość indywidualnego dopasowania zakresu ubezpieczenia do swoich warunków zdrowotnych oraz rodzinnych.
I tak w przypadku PZU Życie SA podstawowy wariant ubezpieczenia grupowego na życie może zostać rozszerzony o dodatkowe umowy na wypadek:
● śmierci ubezpieczonego spowodowanej:
– zawałem serca lub krwotokiem śródmózgowym,
– wypadkiem komunikacyjnym,
– wypadkiem przy pracy,
● śmierci małżonka spowodowanej nieszczęśliwym wypadkiem,
● kłopotów zdrowotnych ubezpieczonego wymagających:
– operacji chirurgicznej,
– leczenia szpitalnego,
– leczenia specjalistycznego,
– zagranicznej konsultacji medycznej,
– opieki medycznej – świadczenie usług medycznych realizowanych za pośrednictwem prywatnych placówek medycznych,
– doraźnej ochrony medycznej,
● kłopotów zdrowotnych ubezpieczonego spowodowanych:
– niezdolnością do pracy i samodzielnej egzystencji,
– ciężką chorobą,
– trwałym uszczerbkiem na zdrowiu spowodowanym zawałem serca lub krwotokiem śródmózgowym,
● utraty zdrowia przez dziecko ubezpieczonego.
Jak podkreśla Wojciech Kropiewnicki dodatkową opcją jest dostęp do usług assistance. Najczęściej dotyczą one usług medycznych. W grę wchodzi np. karta apteczna, która umożliwi bezgotówkowe sfinansowania zakupów leków w przypadku pobytu w szpitalu czy też dostęp do drugiej opinii medycznej. Pozwala ona na zweryfikowanie diagnozy dotyczącej choroby w najlepszych ośrodkach medycznych na świecie.
Jak widać umowa ubezpieczenia daje możliwość dopasowania zakresu ubezpieczenia optymalnie zaspokajającego potrzeby osób ubezpieczonych – pracowników z różnych branż czy działów przedsiębiorstwa lub instytucji. Dodatkowo warunki ubezpieczenia w zakresie wysokości świadczeń podlegają negocjacjom.
Decydując się na wykupienie rozszerzonego ubezpieczenia grupowego na życie dla pracowników, warto zwrócić uwagę na to, jaki tak naprawdę jest zakres ubezpieczenia. W tym celu należy zapoznać się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia oraz z definicjami zdarzeń w nim zawartymi. Największe znacznie ma bowiem nie tyle sama nazwa ubezpieczenia, ale to, jaką ochronę ubezpieczeniową proponuje ubezpieczyciel.
I tak ubezpieczenie na wypadek ciężkiej choroby może dotyczyć od kilku do nawet kilkudziesięciu jednostek chorobowych (w PZU Życie jest to 36 jednostek chorobowych). Należy także pamiętać, że to, co rozumiemy potocznie pod nazwą danej choroby, nie zawsze będzie miało swoje odzwierciedlenie w ubezpieczeniu. Każda choroba lub zdarzenie medyczne (np. nowotwór) może być definiowana na różne sposoby. W ten sposób ochrona ubezpieczeniowa może mieć szerszy lub węższy zakres.
Podobnie jest w przypadku ubezpieczeniu na wypadek śmierci w wyniku wypadku komunikacyjnego. Nie zawsze jest on rozumiany zgodnie z przepisami ruchu drogowego – może być węższy lub szerszy (np. w PZU Życie SA zakres definicji wypadku komunikacyjnego obejmuje dodatkowo wypadek lotniczy, wodny i kolejowy).
1: Ubezpieczenia to nic jak "Odwrócona to pożyczka".. z IP: 84.234.1.* (2011-06-09 09:34)
...dla ubezpieczyciela. Co to znaczy : Najpierw ją udzielasz spłacając składkę (czytaj ratę) a potem może zwrotnie otrzymasz jakieś ochłapy czyli jak spełnisz warunki i my coś ci będziemy chcieli dać.
Działa to tak ...klient płaci składkę w ubezpieczeniu np. na życie załóżmy w grupowym po 40 zł miesięcznie co rocznie daje 400zł a przez 10 lat 4000 zł . Rozpoczynając prace w wieku 20 lat płaci do emerytury (45 lat pracy )18000 zł - no ale idąc na emeryturę dalej płaci - przecież szkoda przerwać kontynuacji -więc do średniego życia emeryta który pracował (71lat) zapłaci ponad 20 000 zł - !! a jak umrze to może otrzyma 16000 pod warunkiem że wcześniej nie wyleci z pracy ! - nie wkurzy się i nie wypisze , firma w której nie zabezpieczono Jego środków nie wyleci z rynku lub nie ogłosi bankructwa gdyż prezesi te środki przeznaczyli na swoje płace. W ostateczności klient wcześniej dostanie -za urodzenie dziecka 500zł, za śmierć teściowej (jeżeli ją ma) 2000 zł ,za złamaną nogę 700zł -ale uwaga jak będzie łamał za często to pracodawca wywali Go na pysk a razem z tym straci lata wpłaconego ubezpieczenia !!!
Więc co proponuje wszystkim którym dobrze życzę - nie róbcie sobie krzywdy ,nie czekajcie aż złamiecie nogę -weźcie sobie pożyczkę np z Banku i bez "szkody jako warunku" wyobraźcie sobie iż dostaliście własnie pierwsze odszkodowanie tylko że za brak szkody. Następnie ją spłacajcie jak byście wpłacali ratę za ubezpieczenie na życie lub dożycie. Gdy ją spłacicie weźcie następną i znów bez żadnej szkody ,łaski firmy ubezpieczeniowej , łaski komisji lekarskiej , problemów z pracodawcom -uzywajcie sobie za nią albo ulokujcie we franki szwajcarskie i dale j ją spłacajcie tak samo jak byście opłacali ubezpieczenie .
Owszem możecie mieć pecha i szkoda trafi się Wam na początku ubezpieczenia - powiedzą ubezpieczyciele - a ja się Ich pytam czy po wypłacie szkody ludzie rezygnują z ubezpieczenia? - nie dalej płacą de-facto spłacając Im wielokrotnie to co otrzymali - więc mówię wam czytelnicy lepiej wziąć pożyczkę a następnie ją spłacać gdyż w Polsce ubezpieczyciele nigdy nie tracą (chyba że na swoje pensje- na które przecież muszą na was zarobić) -wszystko jest tak skalkulowane abyście to wy tracili ! -czyli ryzyko ubezpieczeniowe nie istnieje!
Ja coraz więcej znajomych takimi argumentami przekonuje.
2: aqq z IP: 83.24.178.* (2011-06-10 12:09)
Fajna literówka:P
[ostanie wypłacone także w takich przypadkach jak "śmieć" na skutek zawału serca, udaru mózgu czy też konieczności leczenia szpitalnego]
3: syl z IP: 193.109.244.* (2011-06-20 13:34)
a co powiesz o ryzyku "ekspercie"?? ciekawe co by było gdybyśbył ubezpieczony na 100 000 zapłacił składkę 2 miesiące i zmarł, żona wdowa otrzymuje pieniądze a firma ubezpieczeniowa powie nie bo czemu za 100 zł mamy jej dać 100 000? głupie masz argumenty i nic nie rozumiesz.
4: Piotr z IP: 89.186.22.* (2011-09-15 21:07)
Ochrona w PZU!!! Nie wypłacali za wystąpienie zawału serca, bo nie było załamka Q w EKG, a wg lekarzy to nie jest podstawa do określenia czy to jest zawał czy nie. W PZU sam aktuariusz jest lekarzem!!! Drugi przypadek to ryzyko wystąpienia "choroby szalonych krów" - wypłata odszkodowania tylko wtedy gdy zdiagnozują gdy ubezpieczony żyje. Diagnoza na wycinku mózgu po śmierci !!! Oszuści z PZU
5: gonzo z IP: 188.33.52.* (2011-11-14 20:26)
PZU właśnie wydymało mojego kolegę. Leżał w szpitalu i zdiagnozowano mu epilepsję. I co okazuje się ,że jak zachorowałeś na taką poważną chorobę to dostaniesz ani grosza za pobyt w szpitalu. Płacił ubezpieczenie ze zwrotem kasy za pobyt w szpitalu. Jutro tak jak On też zmieniam ubezpieczyciela. K...a niedługo płacic będą tylko za śmierć w pracy. PZU to złodziejska firma i byłem frajerem że w niej się ubezpieczałem.
6: andrzej z IP: 83.26.51.* (2012-05-05 08:09)
pzu oszukuje ludzi na ubezpieczeniach grupowych nie wyplacaja za pobyty w szpitalu
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.