388 tys. uczniów w 12,8 tys. szkół podstawowych pisało wczoraj sprawdzian po szóstej klasie. Jego wyniki pozwolą ocenić, w jakim stopniu opanowali czytanie, pisanie, rozumowanie, korzystanie z informacji i wykorzystywanie wiedzy w praktyce, w tym liczenie. Identyczny w całym kraju test składał się z 25 zadań. Pierwszy raz wielu uczniów stwierdziło, że zadania matematyczne były łatwiejsze od humanistycznych.

– Naszym uczniom na próbnych sprawdzianach większy problem zawsze sprawiała część matematyczna – mówi Marek Zborowski-Weychman, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 6 w Suwałkach.

Tymczasem w tym roku stwierdzili, że w poprzednich latach te zadania były trudniejsze. Tomasz Malicki, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 26 w Krakowie, zauważa jednak, że w ubiegłym roku rodzaj zadań nie był dostosowany do czasu trwania egzaminu.

– Uczniowie nie mieliby trudności z ich rozwiązaniem, gdyby egzamin trwał dłużej – podkreśla.

Wczoraj pierwsi szóstoklasiści zakończyli sprawdzian już po 35 minutach, a większość 10 minut przed czasem. Za poprawne rozwiązanie wszystkich zadań można uzyskać maksymalnie 40 punktów.

Dla obecnych pierwszoklasistów Centralna Komisja Egzaminacyjna szykuje jednak zmiany. Przede wszystkim będą oni zdawać sprawdzian z języka obcego. Nauczyciele uważają, że to dobre rozwiązanie. Uczą się go bowiem już od pierwszej klasy i po sześciu latach warto sprawdzić ich umiejętności.

Ponadto CKE planuje, że zamiast jednego ogólnego testu uczniowie napiszą dwa. Ciągle jednak nie wiadomo, czy będzie to test polonistyczny i matematyczny, czy też tak – jak na egzaminie gimnazjalnym – humanistyczny i matematyczno-przyrodniczy. CKE i resort edukacji na podjęcie decyzji mają jeszcze czas, bo pierwszy sprawdzian w nowej formule ma się odbyć w 2015 roku.

Tomasz Malicki zauważa jednak, że docelowy model powinien być znany najpóźniej za dwa lata. Wtedy obecni pierwszoklasiści zaczną naukę w czwartej klasie i przygotowania do sprawdzianu.