statystyki

Organizacje charytatywne wyręczają politykę społeczną państwa

autor: Piotr Szumlewicz05.01.2017, 06:59; Aktualizacja: 05.01.2017, 08:26
Piotrem Szumlewicz

Piotr Szumlewiczźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

W Polsce udział w akcjach charytatywnych stanowi wizerunkowy obowiązek polityka, biznesmena czy celebryty. Mało kto kwestionuje sensowność takich działań czy pyta o ich rolę. Bo trwale wpisały się już one w nasze życie publiczne – wypada dać kilka złotych na WOŚP, Caritas lub Szlachetną Paczkę. Z niedawno przeprowadzonego sondażu CBOS wynika, że 10 proc. badanych Polaków działa w organizacji charytatywnej, która pomaga dzieciom, a 8,6 proc. stanowią ci, którzy udzielają się w różnego rodzaju organizacjach charytatywnych pomagających chorym, niepełnosprawnym, seniorom, ubogim, bezdomnym oraz innym potrzebującym.

Reklama


Tymczasem akcje charytatywne służą wypełnianiu luk, które pozostawia państwo.

Zgodnie z artykułem 68 Konstytucji RP „obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych”. Trudno w tym kontekście pojąć, skąd bierze się wielość zbiórek na operację ciężko chorego dziecka albo coroczne zbieranie datków na sprzęt medyczny przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Traktowanie akcji charytatywnych jako elementu walki z ubóstwem czy czynienie ich częścią służby zdrowia nie jest czymś oczywistym i naturalnym, lecz bierze się z deficytów państwa na tych polach.

Po 1989 r. obecność państwa w gospodarce stała się przedmiotem ostrej krytyki. Czołowi politycy i dziennikarze zaczęli dezawuować sektor publiczny, wygłaszając pochwały na cześć brania spraw we własne ręce. Negatywny stosunek do minionego ustroju legitymizował malejącą rolę państwa i zawężanie przestrzeni jego interwencji. Jedną z konsekwencji takiego podejścia stała się marginalizacja polityki społecznej i dowartościowanie akcji charytatywnych, które miały przejąć dotychczasowe zadania państwa w tej dziedzinie. Odrzucono systemowe rozwiązania dotyczące ograniczenia nierówności społecznych czy zwalczania biedy. Takie zjawiska, jak strukturalne bezrobocie czy dziedziczenie ubóstwa przestały być traktowane jako poważne problemy. Stąd już w pierwszych latach przemian znacznie ograniczono zasięg świadczeń społecznych.


Pozostało jeszcze 87% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (1)

  • dobrze, że istnieją fundacje(2017-08-20 16:04) Zgłoś naruszenie 20

    To prawda, że Państwo często nie pomaga tym, którzy niezwykle tego potrzebują. Dlatego też istnienie takich fundacji jest bardzo istotne. Chciałabym w tym miejscu zwrócić uwagę na Fundację Szlachetny Gest, która swoimi działaniami dociera niejednokrotnie do najbardziej potrzebujących - zachęcam do pomocy podopiecznym tejże fundacji! :)

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane