Firmy domagają się więc zawieszenia poboru części składek. Chciałyby też współdecydować, na co są przeznaczane ich pieniądze. Nie mają jednak zbyt wiele do powiedzenia. To rząd ustala wysokość składek w ustawie budżetowej. Co więcej, decyduje też, na co są wydawane. W moim odczuciu to luka w prawie. W innych sprawach rząd ma obowiązek konsultowania z partnerami społecznymi swoich decyzji. A obecny sposób wydawania pieniędzy z FP i FGŚP przypomina raczej janosikowe relacje, w których zbój łupi tych, co coś mają, i dzieli według własnego uznania.