ZUS uważa, że osoby wykonujące usługi w ramach działalności nierejestrowanej powinny płacić składki. Tyle że jest to wywrócenie do góry nogami sensu prowadzenia takiej działalności. Ministerstwo Rozwoju i Technologii nie wyklucza zmian

Miało być bez formalności i składek ZUS. Tak przekonywał rząd, wprowadzając przepisy o działalności nierejestrowanej. W efekcie w 2022 r. deklarowało ją w swoich zeznaniach podatkowych 49 tys. osób. Część sprzedaje, część świadczy usługi. I to ci drudzy, a konkretnie ich klienci, mogą mieć teraz kłopoty. ZUS kwalifikuje bowiem przychody uzyskiwane w związku ze świadczeniem usług w ramach działalności nierejestrowej jako te z umowy zlecenia, a one są już oskładkowane.

– Czyli np. uczeń biorący korepetycje staje się płatnikiem składek i jest z tego tytułu zobowiązany do zrobienia trzech rzeczy – zgłoszenia samego siebie do ZUS, zgłoszenia korepetytora oraz jego wyrejestrowania w terminie siedmiu dni od dnia zakończenia trwania umowy zlecenia – tłumaczy problem Przemysław Pruszyński, dyrektor Departamentu Podatkowego Konfederacji Lewiatan.

Kara za nieodprowadzenie składek może wynieść podwójną wysokość ich zaległości.

Pięć lat temu rządzący, żeby ograniczyć szarą strefę, wprowadzili możliwość prowadzenia działalności nierejestrowanej, tzn. takiej, której nie trzeba rejestrować jako firmy. Wystarczy rozliczać podatki od uzyskiwanych dochodów. Działalność nierejestrowana miała być zwolniona ze składek, żeby zachęcić obywateli zarabiających drobne sumy do wyjścia z szarej strefy.

Tyle że, jak się okazuje, dotyczy to tylko sprzedaży towarów. ZUS uważa, że w przypadku sprzedaży usług składki powinny być płacone.

Czym jest działalność nierejestrowana

Z punktu widzenia prawa przedsiębiorców (Dz.U. z 2020 r. poz. 2207) zarabianie w taki sposób nie jest traktowane jako prowadzenie działalności gospodarczej. Pod warunkiem, że przychód nie przekracza miesięcznie 75 proc. kwoty minimalnego wynagrodzenia, a osoba, która chce z tej możliwości skorzystać, w ciągu ostatnich 60 miesięcy nie wykonywała działalności gospodarczej. Limit przychodów dla działalności nieewidencjonowanej od stycznia do czerwca 2024 r. wynosi 3181,50 zł, a od lipca będzie to 3225 zł.

Osoba zarobkująca w ten sposób rozlicza PIT, ale nie płaci składek na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne ani ubezpieczenia zdrowotne. Jak jednak wyjaśnia Ministerstwo Rozwoju i Technologii, zawierane przez nią umowy cywilnoprawne mogą być oskładkowane, według ogólnych norm prawa ubezpieczeniowego.

„Jeśli w ramach działalności nierejestrowanej chcesz świadczyć usługi, czyli wykonujesz umowę o świadczenie usług albo umowę zlecenia, to podlegasz ubezpieczeniom jako zleceniobiorca. Podmiot zawierający z tobą taką umowę (zleceniodawca) pełni wtedy obowiązki płatnika składek i ma obowiązek w ciągu 7 dni zgłosić cię do ubezpieczeń społecznych lub ubezpieczenia zdrowotnego i opłacać składki ZUS” – czytamy na stronie www.biznes.gov.pl.

Takie samo stanowisko można znaleźć w interpretacjach indywidualnych ZUS, wydanych przez oddział gdański (z 24 lipca 2018 r., sygn. DI/100000/43/822/2018, i z 4 sierpnia 2022 r., sygn. DI/100000/43/616/2022). ZUS przedstawił, jak, jego zdaniem, należy kwalifikować umowy sprzedaży usług wykonywanych przez osoby prowadzące działalność nierejestrowaną. Według zakładu w takim przypadku mamy do czynienia z osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, z tytułu których zleceniodawca jest zobowiązany odprowadzić obowiązkowe składki emerytalne i rentowe.

To chyba błąd

Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy, dyrektor departamentu podatkowego i sekretarz Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan, uważa, że ZUS i MRiT błędnie dokonują kwalifikacji przychodów uzyskiwanych w związku ze świadczeniem usług w ramach działalności nierejestrowej. Zdaniem tych organów są to przychody uzyskiwane z tytułu umowy zlecenia.

– Czyli uczeń korzystający z korepetycji staje się pracodawcą i jest z tego tytułu zobowiązany do zgłoszenia się do ZUS jako płatnik składek w terminie siedmiu dni od dnia zatrudnienia swojego korepetytora. Następnie powinien zgłosić korepetytora do ZUS poprzez złożenie odpowiedniego formularza, po czym wyrejestrować go w terminie siedmiu dni od dnia zakończenia trwania umowy zlecenia. W podanym przykładzie będzie to siedem dni od dnia zakończenia np. godzinnej lekcji – wyjaśnia dyr. Pruszyński.

Nie musi przy tym zawierać pisemnej umowy, ustna jest tak samo ważna. Takie podejście ZUS całkowicie, zdaniem doradcy podatkowego, wywraca do góry nogami sens działalności nierejestrowanej.

– Ten problem trzeba rozwiązać, bo trafia do nas coraz więcej zapytań od osób, które dopytują w ZUS, jakie obowiązki ciążą na nich w sytuacji, gdy świadczą na przykład usługi korepetycji. A udzielający odpowiedzi pracownicy ZUS sięgają po interpretacje gdańskiego oddziału – tłumaczy dyr. Pruszyński.

Ekspert zwraca też uwagę, że ze stanowiska ZUS wynika, że jeśli przedmiotem działalności jest sprzedaż towarów, to obowiązku odprowadzania składek nie ma. Rozróżnianie towarów i usług jest, jego zdaniem, pozbawione logiki i powoduje nieuzasadnioną nierówność podmiotów znajdujących się w identycznej sytuacji.

Szef departamentu podatkowego Konfederacji Lewiatan jest przekonany, że ZUS nie ma racji, jeśli spojrzeć szerzej na przepisy podatkowe i ustawę o ubezpieczeniu społecznym.

– Świadczenie usług w ramach działalności nierejestrowanej nie powinno być kwalifikowane jako uzyskiwanie przychodów z tytułu umowy zlecenia. Zarobki za wykonanie usług w ramach działalności nierejestrowanej nie powinny podlegać oskładkowaniu, ponieważ podmioty prowadzące taką działalność nie zostały wymienione w art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1230) oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 2561) – uważa dyr. Pruszyński.

Problem rozwiązałoby, w jego ocenie, wydanie ogólnej interpretacji ZUS, korzystnej dla prowadzących działalność nierejestrowaną. Drugim rozwiązaniem jest zmiana legislacyjna polegająca na wskazaniu wprost w ustawach, że usługi świadczone w ramach działalności nierejestrowanej stanowią przychód z tej działalności. Natomiast osób, które go uzyskują, nie uznaje się za wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.

Co ważne, według eksperta, zmiana legislacyjna powinna zostać wprowadzona z mocą wsteczną, tj. obowiązywać od momentu wejścia w życie przepisów o działalności nierejestrowanej. Byłaby to swego rodzaju abolicja w stosunku do tysięcy obywateli, którzy zgodnie z duchem przepisów o działalności nierejestrowanej świadczyli drobne usługi, nie zawierając przy tym umów zlecenia i których klienci nie dopełnili obowiązków związanych z rolą płatnika składek.

Płaci zleceniodawca

Bo to zleceniodawcy mogą ponieść konsekwencje obecnego stosowania prawa przez ZUS, choć na szczęście na razie ubezpieczyciel od nikogo się tego nie domaga.

– Ustawodawca jasno podaje, że płatnikiem składek w przypadku umowy zlecenia, także przy działalności nierejestrowanej, jest zleceniodawca, i to on powinien rozliczać składki. To na nim ciąży więc odpowiedzialność za ich nieodprowadzanie, nie na zleceniobiorcy. Tak samo ma się sytuacja w przypadku osób fizycznych niewykonujących działalności gospodarczej, które zleciły wykonanie jakiejś pracy. Oni też mają status płatnika składek, więc są odpowiedzialni za ich rozliczenie, a nie zleceniobiorcy – wyjaśnia Martyna Strug, starszy specjalista ds. księgowości, outsourcing Grant Thornton.

Resort nie mówi: „nie”

Problemem ma się zająć zespół do spraw deregulacji, który powstanie przy Ministerstwie Rozwoju i Technologii.

– Kwestie oskładkowania umów cywilnoprawnych w przypadku działalności nierejestrowej są poddawane dodatkowej analizie w MRiT. Nie można wykluczyć, że zostaną podjęte działania legislacyjne, które będą najpierw konsultowane z odpowiednimi instytucjami – poinformował nas resort rozwoju.

Równolegle nad sprawą ma się też pochylić sejmowa Komisja Gospodarki i Rozwoju, którą z problemem zapoznał dyr. Pruszyński.

– To jest ważny problem i trzeba mu się przyjrzeć – zapowiedział jej przewodniczący Ryszard Petru, poseł Polski 2050.

Ważny, bo dotyczy tysięcy ludzi. Zdaniem Lewiatana to tykająca bomba, którą trzeba szybko rozbroić legislacyjnie, bo dotyczy tysięcy ludzi. ©℗

Ile osób wykonuje działalność nierejestrowaną / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe