Na forach roi się od historii, w których pacjenci skarżą się, że nie udzielono im pomocy, bo lekarz spał. Ale zdarza się i tak, że na dyżurującego medyka pracodawca nasyła w nocy kadrową
Żaden przepis tego nie rozstrzyga / Dziennik Gazeta Prawna
Reklama
Sytuację zaogniają dodatkowo doniesienia, że za nocne czuwanie nad pacjentami lekarze otrzymują wyższe wynagrodzenie. Jak jest w rzeczywistości? Sprawdziliśmy.

Reklama
– Lekarze mają pokoje socjalne, w których mogą wypocząć, a nawet spać – przyznaje Tomasz Kozieł, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy.
Tłumaczy, że lekarze pracują w tygodniu po 16 godzin bez przerwy, a w święta – nawet 30 godzin. W związku z tym to normalne, że jeśli nie ma nagłych przypadków na oddziale, lekarzowi wolno odpocząć i nikt nie sprawdza, czy robi to z zamkniętymi oczami, czy czytając książkę. Ponadto wynagrodzenie lekarza jest wtedy rzeczywiście wyższe niż w dzień, jednak stawki są zależne od specjalizacji.
Ale nie w każdej placówce panują tak długie dyżury i w związku z tym liberalne podejście do wypoczynku pracowników.
– Lekarze nie mogą spać, bo muszą chodzić po oddziale i być w stałej gotowości – mówi Maciej Bóbr, rzecznik prasowy Szpitala Specjalistycznego im. J. Babińskiego w Krakowie. – Ponadto pielęgniarki muszą co 15 minut wpisywać czynności wykonane względem pacjenta w stanie ostrym i to lekarz musi je za każdym razem zatwierdzać – dodaje.
Maciej Bóbr zaznacza jednak, że w szpitalu nie zezwala się na dwuzmianowe dyżury i, zgodnie z prawem, każdy lekarz po nocnej zmianie musi mieć czas na odpoczynek.
– W naszym szpitalu nie było do tej pory przypadków, by lekarze spali na dyżurze – twierdzi z kolei Urszula Małecka, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu.
Informuje również, że zgodnie z prawem dyżur nocny traktuje się jako nadgodziny i tak też się go rozlicza. Dodatkowo lekarze mogą liczyć na dodatki za pracę w święta.
Żaden pytany przez nas szpital nie miał wewnętrznych zarządzeń, przepisów czy praktyki budzenia lekarzy w czasie snu. Większość deklarowała jednak, że dyżur nocny to czas pracy i nie płaci się lekarzom za spanie. Taki rodzaj wypoczynku okazał się akceptowalny tylko w szpitalach, w których wymaga się od medyków pracy przez co najmniej 16 godzin bez przerwy.