Nawet jeżeli w szpitalu pracuje tylko jeden ksiądz, ujawnienie jego wynagrodzenia nie stanowi ingerencji w prywatność. Natomiast nazwa parafii, z której pochodzi szpitalny kapelan, nie jest informacją publiczną.

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu rozstrzygnął, jaki zakres danych o księdzu pełniącym funkcję szpitalnego kapelana może być udostępniony w ramach informacji publicznej. Wnioskujący o udzielenie takiej informacji chciał wiedzieć, czy w Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Bolesławcu jest zatrudniony ksiądz. A jeśli tak, to z jakiej parafii, na jakiej części etatu, jakie otrzymuje z tego tytułu wynagrodzenie, na czym polega jego praca oraz ile godzin przepracował w listopadzie 2020 r.

Dyrektor placówki na część pytań odpowiedział, jednak w przypadku innych uznał, że nie są one objęte informacją publiczną, ponieważ ich podanie stanowiłoby nadmierną ingerencję w prywatność. A to dlatego, że w szpitalu pracuje jeden kapelan, a na podstawie informacji o parafii można ustalić jego dane osobowe i adres zamieszkania. Tymczasem, w ocenie dyrektora szpitala, nie pełni on funkcji publicznej. Odmówiono odpowiedzi na pytania, w jakiej parafii jest zatrudniony ksiądz, jakie otrzymuje z tego tytułu wynagrodzenie oraz ile godzin przepracował w listopadzie 2020 r.

Sąd zgodził się, że poprzez wskazanie parafii doszłoby do ingerencji w prywatność. Wskazał, że sfera kompetencji (posługi) kapelana ma związek z materią ściśle osobistą, ponieważ więzi z pacjentami mają wymiar duchowy i religijny. Dlatego praca kapelana nie ma nic wspólnego w żadnym aspekcie ze sprawowaniem funkcji publicznych lub wykonywaniem zadań publicznych ani funkcji związanych z dysponowaniem majątkiem publicznym.

Sąd, rozpatrując sprawę, był związany orzeczeniem kasacyjnym NSA (wyrok z 12 kwietnia 2023 r., sygn. akt III OSK 7393/20). Wskazano w nim, że informacje dotyczące wynagrodzenia nie są ujawnieniem prywatnych danych konkretnego zatrudnionego pracownika, z imienia i nazwiska, ale stanowią żądanie niespersonifikowanej informacji o wysokości środków finansowych przeznaczanych na działalność i funkcjonowanie organu. W tym również – na wypłatę wynagrodzenia związanego z wykonywaniem określonych zadań publicznych. Żądaną informacją publiczną nie jest bowiem to, jakie wynagrodzenie otrzymuje konkretna osoba, ale kwota wydawana na utrzymanie danego etatu ze środków publicznych.

Sąd orzekł więc, że zadane dyrektorowi szpitala pytania nie zmierzają bezpośrednio do ustalenia personaliów księdza. W konsekwencji fakt, że w szpitalu jest zatrudniony tylko jeden ksiądz, nie może być podstawą ograniczenia dostępu do informacji o wydatkowanych środkach publicznych.©℗

orzecznictwo