Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej prowadzi analizy nad możliwością wprowadzenia przepisów pozwalających na obniżenie wysokości świadczeń o kwotę przekroczenia kryterium dochodowego do Funduszu Alimentacyjnego (FA).
Taką informację przekazała posłom Elżbieta Seredyn, wiceminister pracy i polityki społecznej, w trakcie sejmowych prac nad nowelizacją ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, zmiana po przyjęciu przez posłów została już skierowana do Senatu.
Reklama
Świadczenia z FA są uzależnione od kryterium dochodowego, które wynosi 725 zł w przeliczeniu na członka rodziny i od 2008 r. nie było w ogóle podwyższane. Przekroczenie tego progu nawet o niewielką kwotę powoduje, że rodzic otrzymuje negatywną decyzję lub traci prawo do pomocy finansowej, gdy jego sytuacja dochodowa zmieniła się w trakcie okresu jej otrzymywania.

Reklama
Tego problemu nie byłoby, gdyby w funduszu zastosować zasadę złotówka za złotówkę, która została właśnie wprowadzona do ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 114 ze zm.) i zacznie obowiązywać od 2016 r. Przewiduje ona, że wysokość zasiłków i dodatków na dziecko będzie pomniejszana o kwotę przekroczenia kryterium dochodowego. Nowe przepisy mają spowodować, że więcej osób będzie uprawnionych do wsparcia i podobny byłby też efekt w przypadku FA.
– W obecnej sytuacji niektóre matki decydują się nawet na korektę zeznań podatkowych oraz zwrot ulgi na dzieci, aby ich dochód mieścił się w ustawowym kryterium. Robią tak, ponieważ otrzymywanie przez cały rok świadczeń z funduszu jest dla nich korzystniejszym rozwiązaniem – informuje Bogumiła Podgórska, kierownik działu świadczeń rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Katowicach.
Dodaje, że wiele przepisów z obydwu ustaw dotyczących chociażby sposobu obliczania wysokości dochodu rodziny jest takich samych, dlatego wprowadzenie mechanizmu złotówka za złotówkę do FA prowadziłoby do ich dalszego ujednolicania.
Gminy zauważają też jednak negatywne skutki związane z ewentualnym zastosowaniem takiej regulacji w funduszu.
– Mogłoby to doprowadzić do nadmiernego skomplikowania systemu rozliczeń pieniędzy z FA. Trzeba pamiętać, że wypłacane przez nas kwoty dłużnik alimentacyjny musi zwrócić. Ich egzekucję prowadzi też komornik – wskazuje Magdalena Rynkiewicz-Stępień, zastępca dyrektora Miejskiego Centrum Świadczeń w Opolu.
Dodaje, że wspomniane osoby musiałyby otrzymywać informacje o zmianie wysokości świadczeń. Problematyczna byłaby też kwestia naliczania odsetek.
– O ile uchwalone teraz przez Sejm zmiany upraszczają naszą pracę w ramach FA, o tyle złotówka za złotówkę mogłaby je ponownie utrudnić – podkreśla Natalia Siekierka, zastępca kierownika działu świadczeń MOPS we Wrocławiu.