Mam 56 lat. Kilka dni temu zmarł mój były mąż. Zarówno na kilka lat przed rozwodem, w trakcie procesu, jak i po wyroku orzekającym rozwód mąż – na podstawie tej samej notarialnej ugody – systematycznie wypłacał mi po 200 zł miesięcznie tytułem alimentów. Czy przysługuje mi zatem renta rodzinna po byłym mężu? W ZUS twierdzą, że nie, ponieważ po rozwodzie nie zostały na nowo ustalone reguły wypłaty alimentów.
Anna Borysewicz, adwokat / Dziennik Gazeta Prawna
Reklama
Zgodnie z ogólną zasadą wyrażoną w art. 70 ust. 1 o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (dalej: ustawa emerytalna), wdowa ma prawo do renty rodzinnej, jeżeli:

Reklama
● w chwili śmierci męża osiągnęła wiek 50 lat lub była niezdolna do pracy albo
● wychowuje co najmniej jedno z dzieci, wnuków lub rodzeństwa uprawnione do renty rodzinnej po zmarłym mężu, które nie osiągnęło 16 lat, a jeżeli kształci się w szkole – 18 lat lub jeżeli sprawuje pieczę nad dzieckiem całkowicie niezdolnym do pracy oraz do samodzielnej egzystencji lub całkowicie niezdolnym do pracy, uprawnionym do renty rodzinnej,
● prawo do renty rodzinnej nabywa również wdowa, która osiągnęła wiek 50 lat lub stała się niezdolna do pracy po śmierci męża, nie później jednak niż w ciągu 5 lat od jego śmierci lub od zaprzestania wychowywania dzieci, wnuków lub rodzeństwa.
W świetle zaś art. 70 ust. 3 ustawy emerytalnej małżonka rozwiedziona lub wdowa, która do dnia śmierci męża nie pozostawała z nim we wspólności małżeńskiej, ma prawo do renty rodzinnej, jeżeli oprócz spełnienia warunków określonych w ust. 1 lub 2 cytowanego przepisu (które wskazane zostały powyżej) miała w dniu śmierci męża prawo do alimentów z jego strony, ustalone wyrokiem lub ugodą sądową.
Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 13 maja 2014 r., sygn. akt SK 61/13, stwierdził jednak, że uzależnienie uprawnienia małżonki rozwiedzionej do uzyskania renty rodzinnej od wymogu posiadania w dniu śmierci męża prawa do alimentów, ustalonych wyłącznie wyrokiem lub ugodą sądową, jest niezgodne z konstytucją.
Dlatego też Sąd Najwyższy w wyroku z 18 grudnia 2014 r., sygn. akt III UK 54/14 podniósł, że była żona ma prawo do renty rodzinnej, jeżeli zmarły mąż do dnia swojej śmierci udzielał jej dobrowolnie wsparcia finansowego. SN uznał, że skoro w badanej sprawie mąż dobrowolnie płacił alimenty już po rozwodzie, to jest to równoznaczne z tytułem do renty, podobnie jak alimenty przyznane w wyniku ugody lub wyroku.
Jest to ważne orzeczenie z punktu widzenia kobiet po rozwodzie, które zawarły ugodę sądową w sprawie alimentów jeszcze przed rozwiązaniem małżeństwa. W ustnym uzasadnieniu orzeczenia wskazano, że państwo powinno preferować dobrowolne spełnianie obowiązku alimentacyjnego.
Reasumując: stanowisko ZUS nie jest zasadne. Czytelniczce należy się renta rodzinna po byłym mężu. Nie ma znaczenia, że kwestia alimentów nie była między nimi uregulowana na drodze sądowej. Istotne jest, że zmarły, bez jakiegokolwiek przymusu, na podstawie ugody zawartej przed notariuszem przekazywał jej co miesiąc tytułem alimentów, do dnia swojej śmierci, po 200 zł.
Podstawa prawna
Art. 70 ust. 1–3 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1440 ze zm.).