O zbadanie zgodności art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 423) z konstytucją Konfederacja Lewiatan wniosła pod koniec 2015 r.
O co chodzi? Zgodnie ze wskazanym wyżej przepisem za pracownika uważa się (w rozumieniu ustawy systemowej) również osobę wykonującą pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia, innej umowy o świadczenie usług albo umowy o dzieło (jeżeli zawarta została z pracodawcą, z którym pozostaje ona w stosunku pracy), jeżeli w ramach takiej umowy wykonuje ona pracę na rzecz pracodawcy.
I właśnie ten drugi fragment budzi wątpliwości organizacji pracodawców. Jeżeli bowiem pracownik ma w umowie zagwarantowane co najmniej minimalne wynagrodzenie i wykonuje umowę zlecenia na rzecz innej firmy, jest obowiązkowo obejmowany ubezpieczeniami społecznymi tylko ze stosunku pracy. Gdy realizuje zlecenie na rzecz swojego pracodawcy, obowiązkowo jest obejmowany ubezpieczeniami społecznymi ze wszystkich umów.
Pracodawcy biją na alarm
Zdaniem Konfederacji Lewiatan przepis ten wypacza cel, dla którego został wprowadzony. Doprowadza bowiem do sytuacji, że na pracodawcę są nakładane dodatkowe obowiązki nie tylko wtedy, gdy rzeczywiście dąży on do zastąpienia umowy o pracę cywilnoprawną (tj. ma wpływ na niepożądaną przez ustawodawcę praktykę), ale również wtedy, gdy jego pracownik na podstawie takiego stosunku prawnego realizuje zadania na jego rzecz.
Lewiatan wskazuje, że zakwestionowany przepis nakłada na pracodawcę obowiązki, zwłaszcza finansowe, na których powstanie ani wysokość nie ma wpływu. Ma on pełnić rolę płatnika składek należnych od kwot wynagrodzenia z tytułu umów, których nie jest stroną i o których zawarciu może nawet nie wiedzieć.
Zdaniem organizacji stanowi to naruszenie zasady wolności gospodarczej w powiązaniu z zasadą ochrony własności prywatnej przez niezgodne z zasadami prawidłowej legislacji i proporcjonalności obarczenie pracodawcy odpowiedzialnością za zapłatę składek ZUS (art. 20 w zw. z art. 22, w zw. z art. 31 ust. 3, w zw. z art. 64 ust. 1 i ust. 3 oraz w zw. z art. 2 konstytucji).
Konfederacja Lewiatan podkreśla, że zakwestionowany przepis prowadzi do powstania po stronie pracodawcy obowiązku składkowego, którego wykonanie wymaga powzięcia informacji na temat stosunków prawnych pracownika z osobami trzecimi. Pracodawca nie jest jednak uprawniony do ich żądania na podstawie obowiązujących przepisów. Organizacja uważa, że stanowi to naruszenie zasady prawidłowej legislacji, zasady ochrony prawa do prywatności oraz ochrony danych osobowych (art. 2 oraz art. 51 ust. 1 konstytucji).
Lewiatan wskazuje, że jeżeli ustawodawca chce, aby umowy cywilnoprawne zawierane między podmiotami trzecimi, na podstawie których pracownik świadczy na rzecz pracodawcy pracę, były oskładkowane, to dla zachowania zgodności z konstytucją konieczne są zmiany w prawie. Jakie? Należy wprowadzić regulacje, które wskazanym obowiązkiem obciążą jedną ze stron umowy (zleceniodawcę lub zleceniobiorcę), a nie podmiot trzeci (pracodawcę).
Wniosek o zbadanie zgodności z ustawą zasadniczą tej samej regulacji złożyli też Pracodawcy RP. TK będzie je rozpoznawał łącznie.
Status quo
Prokurator generalny i Sejm poprzedniej kadencji, którzy jako uczestnicy postępowania przed trybunałem wydali w tej sprawie opinię, zgodnie uznali, że kwestionowany przepis nie narusza konstytucji.
Sejm, uwzględniając linię orzeczniczą sądów powszechnych i Sądu Najwyższego, argumentował, że sformułowanie „na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy” użyte w podważanej regulacji jest wystarczająco jasne i precyzyjne, aby jego adresaci mogli odtworzyć zakres swój obowiązków. Przypomniał przy tym, że przepis ten został wprowadzony ze względu na ważny interes publiczny, czyli ochronę pracowników – ubezpieczonych oraz systemu ubezpieczeń społecznych. ©℗

opinia

Przepis został wypaczony
Joanna Torbé adwokat z BCC
Mam nadzieję, że Trybunał Konstytucyjny podzieli stanowisko organizacji pracodawców. Sens przepisu, o którym mówimy, przez lata został bowiem wypaczony. Jest to spowodowane jego nieprecyzyjnym brzmieniem, które daje szerokie pole do wykładni. Interpretacje te są zwykle niekorzystne dla przedsiębiorców.
Samo to nie byłoby jednak problemem. Główny kłopot polega na tym, że pod tę normę kwalifikuje się stany faktyczne, które w ogóle nie powinny być tak ocenia ne z perspektywy celu tego przepisu, którym pierwotnie miało być przeciwdziałanie tzw. trójkątom umów. Chodziło o sytuacje, kiedy pracownicy wykonywali po godzinach pracę na rzecz swoich pracodawców, ale na podstawie umów cywilnoprawnych, które zawierali z innymi podmiotami. Rozwiązanie to było popularne m.in. w służbie zdrowia, gdzie lekarze po godzinach pracy w szpi talu wykonywali swoje obowiązki w tym samym miejscu, tyle że zatrudnieni przez podwykonawcę podmiotu leczniczego.
Jest to przepis, który obecnie często jest stosowany schematycznie w stanach faktycznych, które na to nie zasługują. Na koniec składki musi odprowadzić pod miot, który nie posiada dokumentacji źródłowej dotyczącej przychodu z tytułu wykonywania pracy. Zgadzam się ze stanowiskiem Konfederacji Lewiatan. Uważam, że jest to jeden z najbardziej problematycznych przepisów w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych. ©℗