Mimo funkcjonowania organów odpowiedzialnych za przestrzeganie równego traktowania, działalności organizacji pozarządowych, wprowadzenia do prawa przepisów o charakterze antydyskryminacyjnym, wciąż zauważalna jest niska świadomość w społeczeństwie dotycząca zjawiska dyskryminacji – stoi w projekcie Krajowego Programu Działań na rzecz Równego Traktowania na lata 2021‒2030 (KPDRT), który pod koniec ubiegłego roku wrócił z konsultacji społecznych. Dziś odpowiedzialna za niego wiceminister rodziny Anna Schmidt zapowiada szereg działań, by to zmienić.
W rozmowie z DGP przekonuje, że wiele już zostało zrobione, m.in. nowelizacja kodeksu pracy w 2019 r., art. 11 i art. 18. ‒ Ujednolicono przepisy, w myśl których każde nierówne traktowanie pracownika jest dyskryminacją w zatrudnieniu. Dzięki temu wyeliminowano ewentualne problemy interpretacyjne, z jakimi mogły spotykać się sądy i osoby pokrzywdzone dochodzące swoich praw – mówi pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania. To istotne, bo w KPDRT jest diagnoza, że problem niewystarczającej świadomości zjawiska dotyczy też sędziów. Jednym z założeń programu jest sporządzanie corocznych raportów opartych na analizie orzeczeń dotyczących problematyki równego traktowania.