Rząd polubił ostatnio pilny tryb uchwalania przepisów.
Na podwyższenie składki rentowej – zmianie, która dotyka wszystkich pracodawców – wystarczyło mu zaledwie dziewięć dni. W ciągu jednego tygodnia mają być też przyjęte przez Radę Ministrów i Sejm nowelizacja ustawy refundacyjnej oraz nowe przepisy o ubezpieczeniu zdrowotnym rolników. Jeśli taki sposób tworzenia prawa wejdzie rządzącym w krew, to może warto zlikwidować nie tylko Senat, ale też Sejm, konsultacje społeczne i Komisję Trójstronną.
Uskrzydlony dobrym wynikiem wyborczym rząd zapomina, że rządzenie nie polega jedynie na doraźnym rozwiązywaniu problemów kolejnymi ustawami pisanymi na kolanie. Na przygotowanie i uchwalenie nowych przepisów o ubezpieczeniu zdrowotnym rolników miał 15 miesięcy. Tymczasem ustawę przyjmuje na niecały miesiąc przed terminem ustalonym przez Trybunał Konstytucyjny. Co więcej, przygotowane na szybko przepisy – zdaniem ekspertów – znowu mogą być uznane za niekonstytucyjne.