Renty dla 50-letnich wdowców oznaczają wyższe podatki. A nie ma uzasadnionego powodu, dla którego mamy coraz więcej wpłacać do publicznej kasy na rzecz osób, które mogą same się utrzymać.
Jeśli ktoś tego nie rozumie i chce bronić świadczeń, które są nieracjonalne, niech na balkonie swojego mieszkania czy domu wywiesi sztandar: „Rządzie, podnieś mi podatki”.
Oburzamy się, gdy rząd dociska nam fiskalną śrubę. W tym roku podniósł VAT – zapłacimy z tego tytułu do budżetu około 4 mld zł więcej. Na przyszły rok szykuje nam kolejną podwyżkę. Z opublikowanej w piątek ustawy okołobudżetowej wynika, że do kasy państwa wpłacimy w 2012 roku kolejne 3 mld zł. Podrożeje olej napędowy, papierosy, rząd zlikwiduje nam też możliwość oszczędzania na jednodniowych lokatach antybelkowych. Już teraz jadąc na stację benzynową, powinniśmy sobie zdawać sprawę, że wybieramy się do punktu poboru podatków. Ponad 50 proc. ceny, jaką płacimy za litr paliwa, wędruje do fiskusa. Generalnie nasze państwo jest pazerne. Rząd przepuszcza przez swoje trzewia blisko połowę naszego bogactwa – jego wydatki sięgają 48 proc. PKB. To ponad 620 mld zł rocznie.