Do 6 sierpnia tylko sześć firm dotkniętych majowymi i czerwcowymi powodziami ubiegało się o pożyczki na pensje dla pracowników. Powodzianie często nie wiedzą, jaka pomoc im przysługuje.
Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) wydał do tej pory tylko 361 tys. zł na pożyczki, z których mają być sfinansowane wynagrodzenia 165 pracowników firm dotkniętych powodzią. O wypłatę takiej pomocy ubiegało się tylko sześciu pracodawców. To niewiele, biorąc pod uwagę zasięg i rozmiar zniszczeń. Tylko w gminie Wilków (woj. lubelskie), która była zalana w 90 proc., funkcjonuje około 100 firm, a wszystkich pracodawców jest zdecydowanie więcej. Łącznie skutkami powodzi dotkniętych było ponad 100 gmin.
– Zgłaszały się do nas osoby z prośbą o wydanie zaświadczenia, że są mieszkańcami gminy. W ten sposób mogli usprawiedliwić swoją nieobecność w pracy spowodowaną powodzią – mówi Marcin Markowski z Urzędu Gminy Wilków.