Państwowa Inspekcja Pracy ma zyskać prawo do kontrolowania indywidualnych gospodarstw rolnych pod kątem bezpieczeństwa i higieny pracy. Do końca roku Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej ma bowiem przygotować projekt nowelizacji ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 7, poz. 25 z późn. zm.), który zobowiąże rolników i członków ich rodzin do przestrzegania przepisów bhp. Z projektu strategii na rzecz bhp w latach 2008-2012 wynika, że rząd chce w ten sposób ograniczyć liczbę wypadków przy pracy na roli.

W ubiegłym roku PIP odnotowała ponad 29 tys. takich wypadków. Z danych KRUS wynika, że w 2006 roku uległo im około 20 tys. rolników. To o ponad 40 proc. osób więcej niż w przypadku wszystkich zawodów pozarolniczych. Więcej wypadków zdarza się jedynie w niebezpiecznych sektorach, jak np. górnictwo lub łowiectwo i leśnictwo. Zdaniem prof. Danuty Koradeckiej, dyrektora Centralnego Instytutu Ochrony Pracy poprawa warunków pracy w rolnictwie jest koniecznością. Podkreśla jednak, że objęcie rolników przepisami bhp może powodować wiele wątpliwości interpretacyjnych.

- Trudno jest na przykład odróżnić, czy konkretne obowiązki są pracą w gospodarstwie rolnym, czy zwykłymi pracami domowymi - mówi dyrektor CIOP.

Rząd będzie też musiał rozstrzygnąć inne wątpliwości. Rolnicy nie zatrudniają członków rodziny na podstawie umowy o pracę. Tymczasem dział dziesiąty k.p., czyli bezpieczeństwo i higiena pracy, obowiązuje pracodawców i pracowników. Jeśli w projekcie nowelizacji znajdzie się jedynie prosty przepis, że stosuje się go także do rolników, będą musieli przestrzegać wszystkich wymogów bhp. Na przykład powinni zaliczyć szkolenie bhp, dbać o pomieszczenia pracy, a także tereny i urządzenia z nimi związane, aby zapewniały bezpieczne i higieniczne warunki pracy.

- Wielu rolników nie będzie mogło sprostać tym wymaganiom, bo nie stać ich na dodatkowe inwestycje - mówi Władysław Serafin, prezes Krajowego Związku Kółek i Organizacji Rolniczych.

Jeśli projekt zmian wejdzie w życie, inspektorzy pracy będą też mogli sprawdzać, czy rolnicy przestrzegają przepisów bhp.

- Już teraz inspektorzy przeprowadzają wizytacje w gospodarstwach rolnych - zauważa Danuta Rutkowska, rzecznik Głównego Inspektora Pracy.

W ubiegłym roku odwiedzili 10 tys. gospodarstw. Jednak w trakcie wizytacji, które nie są zapowiedziane, mogą wskazywać rolnikom nieprawidłowości dotyczące bhp, ale nie mogą np. nałożyć z tego tytułu mandatu. A naruszenia zasad bhp są czasem rażące. W 15 proc. wizytowanych gospodarstw inspektorzy stwierdzili powierzanie dzieciom różnorodnych prac, w tym wzbronionych - takich jak kierowanie sprzętem i maszynami rolniczymi lub przebywanie w pobliżu pracujących ciągników czy kombajnów.

W UE większość inspekcji pracy kontroluje bhp na roli. PIP, aby mogła przeprowadzać takie kontrole, będzie musiała zwiększyć liczbę zatrudnionych inspektorów pracy.