ShutterStock
Obowiązek zgłaszania do ZUS umów o dzieło wprowadza ustawa z 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 568; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 1747). Nowelizacja od 1 stycznia 2020 r. dodaje w art. 36 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 266; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 695) nowy ust. 17.
Zgodnie z tym przepisem płatnik składek lub osoba fizyczna zlecająca dzieło informuje ZUS o zawarciu każdej umowy o dzieło, jeżeli umowa taka zawarta zostanie z osobą, która nie pozostaje z nim w stosunku pracy lub jeżeli w ramach takiej umowy nie wykonuje pracy na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy.
Obowiązek ten nie dotyczy więc przypadku, gdy pracodawca zawiera umowę o dzieło z własnym pracownikiem lub gdy – mimo że taki kontrakt formalnie zawarto z innym podmiotem – pracownik wykonuje pracę na rzecz pracodawcy. Przychód z takiej umowy jest bowiem traktowany jak przychód ze stosunku pracy, a płatnik ma obowiązek odprowadzać składki od łącznej kwoty.
Z omawianego przepisu wynika także, że zgłaszać dzieło musi nie tylko podmiot już mający status płatnika, a więc opłacający składki za siebie lub za zgłaszanych ubezpieczonych, lecz także osoba, która za nikogo składek nie opłaca i takiego statusu nie ma. Zawiadomienia trzeba dokonać w terminie siedmiu dni od dnia zawarcia kontraktu. Warto też zauważyć, że sam wymóg rejestracji dzieł nie niesie za sobą obowiązku odprowadzania żadnych składek na ubezpieczenie społeczne, ubezpieczenie zdrowotne ani fundusze.
Ten rodzaj umów (poza wskazanymi wyżej – zawieranymi z własnym pracodawcą lub na jego rzecz) nie wywołuje żadnych skutków w sferze ubezpieczeń społecznych. Jednak wprowadzenie omawianego obowiązku w trakcie pierwszej fali epidemii i to nowelizacją specustawy o COVID-19 wywołało zaniepokojenie. Biorąc także pod uwagę pojawiające się od dawna doniesienia o planowanym oskładkowaniu wszystkich umów, wielu ekspertów prognozuje, że to wstęp do oskładkowania umów o dzieło w przyszłości. Podnosi się także, że ich rejestracja ma ułatwić ZUS przeprowadzanie kontroli, bo dzięki niej organ będzie wiedział, który płatnik wielokrotnie je zawiera. A to może stanowić podstawę do stwierdzenia, że ten rodzaj kontraktu jest podpisywany w sytuacji, gdy powinna być zawarta umowa zlecenia albo umowa o pracę – po to, aby uniknąć oskładkowania. Przeprowadzenie zaś kontroli i stwierdzenie, że umowa o dzieło jest nią tylko z nazwy, oznacza konieczność zapłaty przez płatnika zaległych składek od już wypłaconych wynagrodzeń.