Moje dziecko ma siedem lat. Przebywam aktualnie na dodatkowym zasiłku opiekuńczym z tego tytułu. Jednak zdarza mi się wykonywać pracę zdalną, bo poprosił mnie o to szef. Pracodawca mi jednak za nią nie płaci. Czy mogę stracić zasiłek opiekuńczy?
Jak wynika z art. 4 specustawy o COVID-19, dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje rodzicowi w przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły lub innej placówki, do których uczęszcza dziecko, albo niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu COVID-19, z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem. Z kolei praca zdalna została wprowadzona do polskiego systemu prawnego na mocy art. 3 specustawy o COVID-19. Zgodnie z jego ust. 1 w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, ogłoszonego z powodu COVID-19, oraz w okresie trzech miesięcy po ich odwołaniu, w celu przeciwdziałania COVID-19 pracodawca może polecić pracownikowi wykonywanie przez czas oznaczony obowiązków określonych w umowie o pracę poza miejscem ich stałego wykonywania. Jak widać, praca zdalna to forma wykonywania dotychczasowej pracy. Innymi słowy: biorąc pod uwagę prawo do zasiłku opiekuńczego, nie ma znaczenia, czy pracownik wykonuje pracę zdalną i jednocześnie opiekuje się dzieckiem, czy też zabrał dziecko do miejsca pracy i ono tam spędza kilka godzin.
Zgodnie zaś z art. 4 ust. 2 dodatkowy zasiłek opiekuńczy przyznawany jest w trybie i na zasadach określonych w ustawie o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (dalej: ustawa zasiłkowa). Zgodnie zaś z art. 35 ust. 2 tego aktu do zasiłku opiekuńczego stosuje się odpowiednio m.in. art. 17. Ten z kolei przepis w ust. 1 stanowi, że ubezpieczony wykonujący w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystujący zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres tego zwolnienia. Wykonywanie pracy zdalnej oznacza, że pobierający zasiłek opiekuńczy wykorzystuje zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem zwolnienia i wykonuje pracę. A to oznacza, że gdyby ZUS dowiedział się o tej sytuacji, wydałby decyzję stwierdzającą, że świadczenie zostało nienależnie pobrane i nakazał jego zwrot.
Podstawa prawna
• art. 4 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1842)
• art. 17 i art. 33-35 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 870)
Do niedawna pracowałam na zleceniu w restauracji. Obecnie nie prowadzi ona działalności z powodu zakazu. Wiosną byłam w podobnej sytuacji i otrzymałam już postojowe dwa razy. Czy mogę się o nie ubiegać po raz trzeci, mimo że od wypłaty poprzednich minęło kilka miesięcy? Czy nowa firma musi składać za mnie wniosek?
Nie ma przeszkód, aby składać wniosek o kolejne postojowe nawet po kilku miesiącach od otrzymania poprzedniego. Takich ograniczeń specustawa o COVID-19 nie przewiduje. Zgodnie z jej przepisami prawo do świadczenia postojowego przysługuje osobie, która wykonującej umowę cywilnoprawną, jeżeli:
  • umowa została zawarta przed 1 kwietnia 2020 r.
  • przychód z umowy uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym został złożony wniosek o świadczenie postojowe, nie był wyższy od 300 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez prezesa GUS dla celów emerytalnych, obowiązującego na dzień złożenia wniosku;
  • nie podlega ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu.
Konieczne jest także spełnianie warunków dotyczących zamieszkiwania w Polsce i posiadania polskiego obywatelstwa lub przebywania legalnie na terytorium naszego kraju.
Świadczenie można otrzymać maksymalnie trzy razy. Jak wynika z art. 15zua specustawy, świadczenie postojowe może zostać przyznane ponownie na podstawie oświadczenia osoby uprawnionej, której już wypłacono to świadczenie postojowe. Wypłata po raz kolejny może zostać dokonana nie wcześniej niż w kolejnym miesiącu po wcześniejszej wypłacie. Warunkiem przyznania kolejnego świadczenia jest wykazanie w oświadczeniu, że sytuacja materialna wykazana w pierwotnym wniosku nie uległa poprawie.
Zgodnie z ogólną zasadą pierwszy wniosek składany jest przez zleceniodawcę, w którym to on składa oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności za składanie fałszywych oświadczeń. To zleceniodawca informuje we wniosku ZUS m.in. o wysokości wynagrodzenia z umowy. Wyjątkowo, gdy zleceniodawca odmawia złożenia wniosku, może to zrobić we własnym imieniu sam zleceniobiorca. Wnioski o wypłatę świadczenia po raz drugi i trzeci takich przeszkód już zleceniobiorcy nie stawiają, składa je już bez pośredników, oświadczając jedynie, że jego sytuacja materialna się nie zmieniła. ZUS, wielokrotnie proszony o sprecyzowanie „braku zmiany”, nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi, informując jedynie, że kwestia ta podlega indywidualnej ocenie każdego z wnioskodawców.
Skoro więc zleceniobiorca w opisywanym przypadku pobrał już świadczenie dwukrotnie, to oznacza, że może jeszcze pobrać je po raz trzeci. A skoro tak, to może złożyć jedynie oświadczenie o tym, że jego sytuacja się nie zmieniła, bez konieczności angażowania w cały proces nowego zleceniodawcy. Może się jednak pojawić pytanie, czy można w ogóle mówić o braku zmiany sytuacji materialnej, gdy od pierwszego wniosku minęło kilka miesięcy. Na to pytanie nie sposób odpowiedzieć wprost. Wydaje się, że skoro celem ustawodawcy była pomoc osobom pracującym na umowy cywilnoprawne, to w tej sytuacji osoba tracąca możliwość zarabiania zarówno podczas pierwszej, jak i drugiej fali zachorowań powinna mieć prawo wykorzystać przysługujące jej trzecie świadczenie po półrocznej przerwie. Nie powinno mieć wpływu na to to, że w tym czasie zleceniobiorca pracował i osiągał przychody. W razie jednak odmownej decyzji ZUS warto złożyć odwołanie do sądu. Coraz częściej stają one po stronie odwołujących, tłumacząc niejasne przepisy na ich korzyść.
Podstawa prawna
• art. 15zq-15zv ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1842)
Na profilu PUE naszej firmy znalazła się informacja, że pracownik przebywa na kwarantannie od 11 do 20 listopada. Zatrudniony zadzwonił jednak do firmy i poinformował, że ma już wynik testu, który jest negatywny. Niestety w systemie cały czas znajdują się te same daty. Czy w tej sytuacji mamy pracownikowi wypłacić wynagrodzenie chorobowe za cały pierwotny okres kwarantanny?
Tak, dopóki na profilu nie zmieni się data kwarantanny, pracodawca (płatnik) ma obowiązek wypłacić wynagrodzenie chorobowe lub zasiłek chorobowy zgodnie ze wskazanymi tam datami.
Nowelizacją rozporządzenia Rady Ministrów z 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii wprowadzono do niego par. 3b. Zmienił on istotnie sposób informowania pracodawcy i ZUS o objęciu kwarantanną, izolacją albo izolacją w warunkach domowych. Zgodnie z jego ust. 1 w przypadku objęcia przez organy inspekcji sanitarnej osoby kwarantanną z powodu narażenia na chorobę wywołaną wirusem SARS-CoV-2, izolacją albo izolacją w warunkach domowych, informację o tym umieszcza się w systemie teleinformatycznym (PUE ZUS). Decyzji organu inspekcji sanitarnej nie wydaje się. Informacja o objęciu danej osoby kwarantanną, izolacją albo izolacją w warunkach domowych może być jej przekazana ustnie, za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności, w tym przez telefon. Miało to oczywiście na celu uproszczenie procedur, ponieważ organy inspekcji sanitarnej nie nadążały z wydawaniem decyzji, przez co obieg informacji był opóźniony.
Jak informuje ZUS na swojej stronie internetowej, do wypłaty świadczenia wystarczy informacja o kwarantannie lub izolacji, która będzie znajdować się w profilu płatnika. Trzeba więc przede wszystkim pamiętać, że zgodnie z nowymi przepisami podstawą do wypłaty świadczeń są informacje zawarte w systemie. Oznacza to, że skierowani na kwarantannę lub objęci izolacją nie muszą dostarczać papierowej decyzji organu inspekcji sanitarnej do swojego pracodawcy, ale także to, że firma nie może ingerować w daty określone w systemie. Skoro na daną osobę nałożono kwarantannę i jej nie zniesiono, to za ten okres powinna otrzymać odpowiednie świadczenia. Może się jednak zdarzyć, że jeśli rzeczywiście dana osoba uzyskała wcześniej negatywny wynik testu, to informacja o zmianie dat kwarantanny może pojawić się w systemie przed datą wypłaty świadczeń, co oczywiście spowoduje, że za dni niewchodzące w kwarantannę zasiłek nie będzie się należał.
Podstawa prawna
• par. 3b rozporządzenia Rady Ministrów z 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. poz. 1758)
Mój mąż został skierowany na test w kierunku koronawirusa. Ja nie mam skierowania na test ani nie miałam kontaktu z osobą zarażoną. Czy jeśli wynik jego testu będzie pozytywny, to ja również będę musiała automatycznie poddać się kwarantannie? Czy mam czekać na decyzję sanepidu?
Zasady poddawania kwarantannie zmienione zostały 3 listopada 2020 r. na mocy kolejnej nowelizacji rozporządzenia Rady Ministrów z 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Zgodnie z dodanym wówczas do rozporządzenia art. 3 ust. 4a osoba prowadząca wspólne gospodarstwo domowe z osobą, u której stwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2 lub z nią zamieszkująca, od dnia uzyskania przez tę osobę pozytywnego wyniku testu diagnostycznego jest obowiązana poddać się kwarantannie trwającej do upływu siedmiu dni od dnia zakończenia izolacji osoby, z którą prowadzi wspólne gospodarstwo domowe lub zamieszkuje. Decyzji organu inspekcji sanitarnej nie wydaje się. Jak więc wynika wprost z tego przepisu, osoba mieszkająca z chorym jest objęta kwarantanną bez wydawania stosownej decyzji.
Podstawą do wypłaty świadczeń chorobowych, tj. wynagrodzenia za czas choroby oraz zasiłku chorobowego, jest złożone przez ubezpieczonego oświadczenie o konieczności odbycia kwarantanny. Oświadczenia nie składa się pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń, ale trzeba pamiętać, że nawet gdyby doszło do tego, że płatnik albo ZUS wypłaciłby świadczenia chorobowe, musiałyby one zostać zwrócone.
Jeśli płatnikiem świadczeń jest płatnik składek, takie oświadczenie powinno być mu złożone, zaś firma może je zweryfikować w organach inspekcji sanitarnej. Jeśli płatnik składek nie jest płatnikiem zasiłków, oświadczenie to musi przekazać ZUS wraz z zaświadczeniem Z-3/Z-3a. W przypadku zaś prowadzących pozarolniczą działalność konieczne jest złożenie oświadczenia wraz z wnioskiem ZAS-53.
Jak informuje ZUS na swojej stronie, zaświadczenia Z-3/Z-3a oraz wniosek ZAS-53 należy złożyć elektronicznie, za pomocą PUE ZUS. Oświadczenie ubezpieczonego należy dołączyć jako skan albo zdjęcie. ©℗
Podstawa prawna
• par. 3 ust. 4a rozporządzenia Rady Ministrów z 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. poz. 1758)