W związku z wprowadzaniem kolejnych obostrzeń wynikających ze stanu epidemii pracodawcy coraz częściej postulują czasowe zawieszenie zakazu handlu w niedziele. Rząd w ubiegłym tygodniu przedstawił niespójne stanowiska w tej sprawie.
– Na razie takie rozwiązanie nie jest brane pod uwagę – wskazał premier Mateusz Morawiecki. Wcześniej jednak inni przedstawiciele rządu sygnalizowali, że taka zmiana nie jest wykluczona. DGP zapytał więc Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii (MRPiT) o oficjalne stanowisko nie tylko w sprawie ewentualnego zawieszenia ograniczeń handlu na czas epidemii, ale także konkretnych propozycji pracodawców. Już wcześniej przedstawili oni projekt, zgodnie z którym zakaz nie obowiązywałby w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub epidemii i przez 180 dni od ich odwołania. Pracownicy mieliby w tym czasie zapewnione dwie wolne niedziele w miesiącu.
– Branży handlowej zależy na zniesieniu ograniczenia handlu w niedziele. Był to jeden z jej postulatów podczas niedawnych konsultacji z kierownictwem MRPiT. Nasz resort jest otwarty na dialog. Ewentualne decyzje w tej sprawie podejmie jednak rządowy sztab kryzysowy. W tego typu sprawach należy też zorganizować konsultacje międzyresortowe – wskazało w odpowiedzi Ministerstwo Rozwoju.
Reklama
Jego stanowisko jest teraz kluczowe, bo – w związku z rekonstrukcją rządu – resort ten przejął nadzór nad kwestiami związanymi z ograniczeniem pracy w handlu. Wcześniej sprawę tę nadzorowało ówczesne Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Nie jest tajemnicą, że dla tamtego resortu priorytetowe znaczenie miały kwestie związane z zatrudnieniem (a więc także prawami pracowniczymi, w tym do wypoczynku). W nowo utworzonym MRPiT nie jest to już tak oczywiste. Pracodawcy liczą, że w związku z taką zmianą większą uwagą będą cieszyć się ich postulaty poluzowania zakazu. Stonowane stanowisko resortu sugeruje, że – przynajmniej na razie – muszą wstrzymać się z planami rozszerzenia handlu na niedziele.
Co istotne, temat ten był poruszany także podczas pierwszego posiedzenia prezydium oraz posiedzenia plenarnego Rady Dialogu Społecznego w nowym składzie (pod przewodnictwem Jarosława Gowina, wicepremiera i szefa MRPiT). Nie wzięła w nich udziału NSZZ „Solidarność” (kwestionuje legalność powołania nowych członków RDS w okresie stanu epidemii), czyli największa centrala związkowa, która była inicjatorem wprowadzenia zakazu. W trakcie rozmów nie padły żadne wiążące decyzje, ale temat może być kontynuowany.
Sprawę komplikuje fakt, że swoją inicjatywę ustawodawczą w sprawie zawieszenia zakazu na ostatnim posiedzeniu przyjął Senat (projekt został już przekazany do Sejmu). Jest ona zbliżona do tej przedstawianej przez pracodawców. Różni się okresem zawieszenia zakazu (senatorowie chcieliby, by trwał on do 90 dni od odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii). Trudno jednak wyobrazić sobie, że w omawianej kwestii rząd poprze rozwiązanie przedłożone przez opozycję.